Pierwsze wzmianki o ludności żydowskiej zamieszkującej na stałe Lublin pochodzą z 1316 roku. Zamieszkiwała ona wyznaczony rewir na przedmieściach miasta, zwany Piaskami Żydowskimi.

 

W 1865 roku w mieście mieszkało już 12 992 osób wyznania mojżeszowego, czyli 59,2% ogółu wszystkich mieszkańców Lublina. W tym czasie pojawiła się żydowska inteligencja, dążąca do asymilacji kulturowej z ludnością polską. W 1921 roku przeprowadzono spis ludności. Do pochodzenia żydowskiego przyznało się w Lublinie około 56% jego mieszkańców. W późniejszych latach wraz z przyrostem naturalnym i emigracyjnym ich procent malał. W 1931 roku w Lublinie żyło 38 937 Żydów, którzy stanowili 34,6% ogółu mieszkańców.

Podczas II wojny światowej, po wkroczeniu wojsk niemieckich do Lublina, rozpoczęły się masowe prześladowania ludności żydowskiej. W styczniu 1940 roku powołano Judenrat, na którego czele stanął Mark Alten. W marcu 1941 roku Niemcy utworzyli gettona terenie miasta żydowskiego na Podzamczu. Uwięzili w nim ponad 34 tysiące Żydów. W mieście funkcjonowało jeszcze 6 mniejszych obozów zagłady oraz na przedmieściach miasta w Majdanku, obóz masowej zagłady.  W okresie okupacji zginęła znaczna część społeczności żydowskiej, ponadto naziści wyniszczyli zniszczyli jej dorobek kulturalny i materialny.

Dziś w Lublinie można obserwować odradzanie się kultury i historii żydowskiej. 29 czerwca 2001 roku został otwarty Szlak Pamięci Żydów Lubelskich. Trasa długości dwa i pół kilometra przebiega przez 13 obiektów i miejsc związanych z historią żydowskiej społeczności w Lublinie. Nic dziwnego, bo społeczność żydowska była tu zasymilowana z polską i żyła obok niech przez tak długi czas. 

W Lublinie można więc odwiedzić synagogi, żydowskie cmentarze, Żydowski Dom Ludowy czy Bramę Grodzką. My odwiedziliśmy restaurację Mandragora, której wystrój kojarzy się natychmiast z czasami świetności i obecności Żydów w tym mieście. Oprócz tradycyjnych żydowskich potraw takich jak tradycyjny rosół z kury i wołowiny, podawany z kreplachami – żydowskimi pierożkami nadziewanymi mięsem czy czulent z gęsiną na pęczaku można tu też wziąć udział w koncertach organizowanych podczas wieczorów szabasowych.

DSC08221

DSC08294

 

DSC08297

 

DSC08302

DSC08305

DSC08306

.

Foto: Katarzyna Zarówna

Komentarze