Piwo, którym Polacy na dobre zapisali się na kartach historii browarnictwa. Do niedawna żyjące tylko we wspomnieniach, wraca na salony i w biegu piwnej rewolucji na nowo podbija podniebienia. Grodziskie – skarb polskiego piwowarstwa.

Piwo Grodziskie produkowane było w Wielkopolsce prawdopodobnie już od czasów średniowiecza, w samym Grodzisku Wielkopolskim historia warzenia liczy sobie co najmniej 700 lat. Receptura lekkiego piwa pszenicznego, z którego zasłynęły grodziskie browary ukształtowała się na przełomie XIX i XX wieku. Piwo było cenionym towarem eksportowym, dużym uznaniem cieszyło się w Niemczech, transporty z Grodziskim docierały m. in. do USA. Po 1945 roku zaczęło ono tracić na popularności, a na początku lat 90 browar i słodownia zostały zamknięte. Piwosze zalewani falą jasnych, koncernowych piw powoli zapominali o regionalnym skarbie.

Pamięć o Grodziskim przywrócili piwowarzy domowi i organizatorzy konkursów piwowarskich – „Prawie jak Grodzisz” w Grodzisku Wielkopolskim i Konkursu Piw Domowych w Żywcu. Nowo powstające polskie browary rzemieślnicze próbują swoich sił w warzeniu tego piwa, swoje wersje Grodziskiego prezentują browary z wielu krajów świata a sam styl został oficjalnie wpisany na listę BJCP, będącą uznanym, międzynarodowym podręcznikiem dla organizatorów konkursów piwowarskich.

Grodziskie to bardzo lekkie i orzeźwiające piwo o wędzonym charakterze. Jasne i klarowne, mocno nagazowane. Wędzony charakter piwa jest zaznaczony bardzo łagodnie, w tle pojawia się ziarnisty smak pszenicy.

Piwo idealne na letnie, gorące dni. Niestety, żaden z polskich Grodziszy nie znajduje się w stałej ofercie sklepów – choć wszystkie są godne polecenia. Pracownia Piwa spod Krakowa uwarzyła Smoked Cracow, Browar Artezan raczył nas Piwem Grodziskim oraz Imperialnym Grodziszem – intensywniejszą wersją specjału, Browar Pinta miał trzy podejścia do tego stylu – A la Grodziskie, Grodziskie 3.0 i Grodziskie 2.0.

I to ostatnie piwo jest obecnie dostępne – jest to wersja przygotowana ze słodów dymionych i polskiego chmielu Lubelskiego. 100% zasypu stanowi słód pszeniczny w stylu Grodziskim, wędzony dymem z dębu. Warto!

.

Ania Bieńkowska

Centrala Piwna

Komentarze