Rośnie prawie w całej Polsce. Pięknie kwitnie i wydaje bardzo zdrowe owoce. Choć przed wiekami wierzono, że jest siedliskiem złych i potężnych mocy, dziś wiemy, że jest niezbędny w każdej zdrowej kuchni. Czas przyjrzeć się czarnemu bzowi i jego właściwościom z pogranicza magii i medycyny. 

Zacznijmy od początku. Czarny bez to gatunek rośliny z rodziny piżmaczkowatych. Trudno określić skąd pochodzi bez. Jego uprawa jest tak popularna na świecie, że naprawdę ciężko ustalić, gdzie znajduje się hyćkowa ojczyzna. Niektórzy twierdzą, że część Europy pozostająca pod wypływem oceanicznego i suboceanicznego klimatu, zatem zachodnia część basenu Morza Śródziemnego jest jego ojczyzną 

Inni twierdzą, że domem tej rośliny jest północna Afryka, gdzie do dziś jest bardzo popularny i uprawiany m.in. w Maroku, Algierii oraz w Tunezji. Oprócz tego, rośnie również na Półwyspie Iberyjskim, Apeniński, na Sycylii, w Turcji, na Bliskim Wschodzie, na Kaukazie, w Iraku i Iranie, w Indiach, Europie Środkowej i Wschodniej, w Wielkiej Brytanii oraz na Półwyspie Skandynawskim. Jeśli pomyśleć, że w każdym z tych miejsc ludność ma swoje sposoby spożywania bzu, to aż strach zastanawiać się nad ilością zastosowań hyćki. Jest po prostu ogromna!

W Polsce czarny bez rośnie na obszarze całego kraju.  Swoją drogą, w Tatrach rośnie nawet na wysokości 900m! Od niedawna bzowina robi karierę również w Ameryce Północnej, w Australii i Nowej Zelandii. Ponoć powoli zaczyna również kolonizować Chiny. Niedługo łatwiej będzie wymienić miejsca, gdzie hyćki nie ma.

W naszym języku dorobił się kilku nazw, m.in: bez lekarski, bez pospolity, bzowina, bzina, demonisko, buzina, hyczka, hyćka. Jeśli kogoś zaskoczyła nazwa: demonisko, powinien przeczytać skąd wzięło się to określenie. Wystarczy kliknąć w ten link: Czarna legenda czarnego bzu.

.

Komentarze