Naszą misją jest pogłębienie świadomości społeczeństwa w kulturze, sztuce oraz tradycji umiejscowionej w dalekiej historii naszego kraju – mówi prezes Stowarzyszenia „Jawia” Szymon Gilis.

.

Co to jest „Jawia”?

Jawia, to stan w jakim znajdujemy się w tej chwili. Przyjeliśmy, że Słowianie dzielili świat na trzy części. Były to Jawia, Prawia i Nawia. Prawia to świat Bogów słowiańskich, Jawia to miejsce ludzi wraz ze wszystkim co ich otacza, Nawia z kolei, to świat podziemi, gdzie panuje Weles. Jest to świat dusz umarłych, ale także wszelkich demonów oraz bytów niematerialnych.

.

Jaki był powód do założenie Stowarzyszenia Krzewienia Kultury Słowiańskiej „Jawia”?

jawia logo

Źródło: jawia.pl

Sama nazwa stowarzyszenia jest określeniem płaszczyzny, na jakiej działamy. W szkołach, począwszy od podstawówki, uczymy się o starożytnej kulturze rzymskiej czy greckiej, słowiańska natomiast jest nierzadko całkowicie pomijana. Dlaczego pozwoliliśmy ograbić się z tak cennej wiedzy?

Założyliśmy stowarzyszenie, bo nie zgadzamy się, by piękna kultura słowiańska była tylko mało znanym dodatkiem do tradycji obecnej w polskich domach. Percypujemy przedchrześcijańskie obyczaje, które przetrwały do dzisiaj w niemalże niezmienionej lub bardzo zbliżonej formie, nierzadko pod płaszczykiem ceremoniałów chrześcijańskich.

.

Czy jesteście organizacją religijną?

Nie, jesteśmy organizacją całkowicie świecką i taką pozostaniemy. Kwestie wiary członków stowarzyszenia są ich prywatną sprawą i świadomym wyborem, nie nakłaniamy zatem do praktykowania żadnych obrzędów czy zmiany wierzeń. Absolutnie nie jest to naszym celem i będziemy akcentować to jak najczęściej.

Naszą misją jest działalność kulturalna w zakresie przybliżenia nieznanej historii naszych ziem w wielu odsłonach: kulinarnej, rzemieślniczej, artystycznej czy językoznawczej. Oczywiście wiara przedchrześcijańska wplata się w życie dawnych Słowian, jednak nie chcemy opowiadać o niej jako o religii, którą należy wybrać, ale pragniemy przedstawić ją jako nieodzowny element życia naszych przodków. W chwili obecnej stanowi swoisty korzeń, z którego wyrosło drzewo teraźniejszości.

Między innymi z tego powodu wizerunek drzewa obraliśmy na nasze logo. Wielkie korzenie, symbolizujące przeszłość, dorównują swym rozmiarem koronie – przyszłości. Chcemy stworzyć silny pień niosący tę dumną koronę. Warto znać swoje korzenie i być świadomym własnego pochodzenia i swych wyborów. Dzięki nauce historii unikamy przecież popełniania tych samych błędów!

 .

Jakie działania będziecie podejmować?

Projekty, które przygotowujemy mają na celu przybliżenie, powiedziałbym „rozbudowanie tych korzeni”. Będzie to na przykład kalendarz słowiański, gdzie pojawią się oznaczenia ważnych starosłowiańskich świąt, tradycyjne imiona, ważne daty, grafiki, czy poezja nawiązująca do tematu. Chcemy prowadzić również działania bezpośrednie, skierowane do młodych ludzi, takie jak prelekcje, wykłady, eventy.

Najśmielszym projektem, który obecnie pochłonął nas całkowicie, jest Festiwal Kultury Słowian „STADO”, który planujemy zorganizować w ostatni weekend sierpnia 2015 w Parku Zielona w Dąbrowie Górniczej. Już teraz serdecznie zapraszamy na to wydarzenie. Zdradzę jedynie, że na scenie pojawi się wiele gwiazd muzyki folkowej… Wszystkie informacje znajdą się już niebawem na stronie Festiwalu „STADO” (www.festiwalstado.pl oraz na Facebooku).

.

W swoim statucie piszecie tak: „My, prawowici spadkobiercy kultury, sztuki oraz zwyczajów dziadów i matek naszych na przełomie tysięcy lat, kierowani przez odwieczne prawa natury, wierzymy, że wszystko jako twory natury ożywionej czy nieożywionej jest sobie równe”. Co to znaczy, że jesteście prawowitymi spadkobiercami kultury, sztuki i zwyczajów dziadów i matek? Kim są ci, którzy są nieprawowici?

Uważamy się za Słowian i bez względu na narodowość, kolor włosów, oczu jesteśmy prawowitymi spadkobiercami ich słowa i zwyczaju. Nieprawowici, no cóż… ciężko nazwać potomkiem Słowiańszczyzny człowieka, który nie poczuwa się do obowiązku utrzymywania i krzewienia tradycji oraz wartości swoich przodków. Jak mówiłem – potrafimy już jako dzieci w wieku 10 lat zidentyfikować wszystkich bogów greckich, rzymskich, powszechnie znana jest mitologia skandynawska. Uważamy, że powinniśmy poznać w równym stopniu tych, których wizerunki przedstawiali Słowianie – nasi przodkowie.

.

Piszecie, że chcecie kultywować zwyczaje przodków. Jak to rozumieć? Jak to będzie wyglądać?

To ważne, aby zrozumieć pojęcie „kultywować zwyczaje” i nie mylić go z kultem bóstwa. Takim zwyczajem jest na przykład malowanie jaj na święto Jare czy strojenie podłaźniczki na Szczodre Gody. Wszystko to i wiele innych aspektów życia codziennego Słowian jest przez nas kultywowane w niezmienionej formie. Zależy nam na bezbłędnej identyfikacji tych zwyczajów. Chcemy także przetransponować je na współczesne realia – używać materiałów i narzędzi, które dzięki postępowi pojawiły się wokół nas i są po to, aby nam służyć. Wszak możemy jedynie spróbować wyobrazić sobie w jakim kierunku i tempie mogłaby ewoluować kultura naszych przodków.

.

Piszecie, że człowiek jest częścią natury. To stoi w jawnej sprzeczności z doktryną Kościoła, która twierdzi, że człowiek jest ponad stworzeniem, a ono powstało, by mu służyć. Jak w praktyce zamierzacie ukazać tę różnicę?

Nie chcemy porównywać się z Kościołem. Tak jak wspomniałem – jesteśmy organizacją świecką i żadna walka nie jest naszym celem. Nie wnikamy w doktryny religijne – ani katolickie, ani żadne inne. Znam wielu praktykujących katolików, którzy dbają o środowisko i traktują zwierzęta z szacunkiem. Jako świadomi zagrożeń dla naszej planety uważamy, że wszystko co naturalne jest idealne w swoim istnieniu i tworzy jedną całość. Przekonanie, że jest się ponad naturą skutkuje pewnego rodzaju degeneracją myślenia. Często można wykazać, że zwierzęta działają o wiele bardziej „ludzko” niż my sami. Wywyższając swoje istnienie ponad inne ukazujemy własną pychę i ignorancję. Niszczymy planetę – naszą Ziemię i nasz dom. To paradoks obecnych czasów. Przecież to właśnie my jesteśmy zależni od natury, a nasze życie warunkuje jej kondycja. Troska o nią jest niczym innym, jak powinnością każdego świadomego człowieka. Dbajmy o otoczenie dla nas samych i tych, którzy przyjdą po nas.

.

Komentarze