Od dwóch lat Marta i Ewelina organizują w Poznaniu Śniadanie nad Wartą. O tym jak mieszkańcy Poznania spędzają niedzielne przedpołudnia i jaki mają stosunek  do wspólnych posiłków na świeżym powietrzu rozmawia Katarzyna Zarówna

 .

Dlaczego jecie śniadania nad Wartą a nie w domu?

Przez dwadzieścia parę lat jadłyśmy w domu i pomysł śniadania zaczerpnęłyśmy można powiedzieć z naszego trybu życia. Często spotykałyśmy się razem na jedzeniu, na piwie ale pomyślałyśmy, że może warto by się spotkać czasem w innej atmosferze, o innej porze, może rano kiedy umysł jest jeszcze świeży. Zależało nam na tym, aby wykorzystać do tego przestrzeń miejską, żeby spotykać się nad Wartą, bo tam się niewiele dzieje. Nad Wartą jemy tez śniadania również dlatego, że chciałyśmy zmobilizować naszych znajomych, żeby po prostu coś przynieśli i razem zjedli  wspólnie przygotowane śniadanie.

.

995821_408376585942180_1426287866_n

A gdzie dokładnie znajduje się Wasze śniadaniowe miejsce?

Pomiędzy mostem św. Rocha a mostem Królowej Jadwigi w parku.  Od 2 czerwca nosi on nazwę Parku Tadeusza Mazowieckiego. Sam prezydent Komorowski zasadził tam tego dnia Dąb Wolności. Aleją dochodzi się do polany i tam spotykamy się pod dużym drzewem. Jakie to drzewo? Klon jesionolistny.

.

Ostatnio modne staje się jedzenie śniadań poza domem. Jak myślicie czym jest to spowodowane?

Ludzie chcą coraz bardziej żyć społecznie. Kiedyś posiłek był czasem spędzonym wyłącznie  z rodziną, z bliskimi. Często do tego tęsknimy i chcemy zjeść obiad czy śniadanie z innymi ludźmi. Jedzenie nie jest już samym najedzeniem się, tylko przyjemnym spotkaniem w gronie bliskich osób. To, że ludzie przynoszą ze sobą różne rzeczy jest również okazją do spróbowania smaków, których nigdy byśmy nie spróbowały. To jest kwestia integracji. Często też jest tak, że mieszkamy sami albo druga osoba wychodzi wcześniej do pracy i nie mamy z kim zjeść. Przyzwyczajamy się do tego, że możemy kupić coś wieczorem, lub pójść rano na kawę do knajpki obok, gdzie zawsze są ludzie i nie musimy jeść w samotności.

.

1186829_447065405406631_1848738714_n

Jaki typ jedzenia preferujecie podczas śniadań?

Podczas pierwszych śniadań zostawiałyśmy przychodzącym tzw. wolną rękę, Każdy przynosił to, na co miał ochotę.  Jednak później te śniadania przeradzały się w posiłki bardziej obiadowe, kolacyjne, do których  bardziej pasowały  pory późniejszej, Były też desery, lody , ciastka i ciasta. Ale stwierdziłyśmy, że ludzie różne rzeczy jedzą na śniadanie. Potem wpadłyśmy na pomysł, żeby zacząć organizować śniadania tematyczne i to był strzał w dziesiątkę. Same byłyśmy zachwycone pomysłami na potrawy, które przynosili znajomi i uczestnicy śniadań. Te śniadania tematyczne pokazały jaki potencjał drzemie w ludziach. Przychodzi do nas małżeństwo – Ola i Łukasz. Potrafią przez całą noc gotować,  smażyć piec, żeby rano przyjść na nasze śniadanie z czymś extra. To jest dla nas naprawdę coś fantastycznego. To są tacy ludzie, którzy nas mobilizują do działania, nam się wtedy jeszcze więcej chce. Często też zapraszamy lokalnych producentów, którzy przynoszą ze sobą swoje produkty. Zależy nam na tym, żeby śniadania były świeże i zdrowe.

.

1002757_428394393940399_182310182_n

A co Wy jecie na co dzień?

Najważniejsze jest dla nas świeże i zdrowe jedzenie, takie produkty, które są najmniej przetworzone. Ważne jest, żeby kupować produkty od osób, które znam, wiem skąd pochodzą sery, nabiał, czy warzywa. Staramy się nie kupować  tego typu produktów w marketach. Korzystamy też z ekologicznych bazarków i targów. Mamy dobre relacje z serowarami, u których często kupujemy sery. Zdarza się nam popełniać błędy i iść na łatwiznę ale śniadania pokazują, że jest dużo możliwości przygotowania posiłków i wcale nie trzeba na to poświęcać wiele czasu.

.

Czy przez ten czas zmieniły się zwyczaje osób, które uczestniczą w śniadaniach?

Przychodząc na śniadanie ludzie przynosili na przykład owoce. Kilogram jabłek czy bananów. A teraz przynoszą już przygotowaną sałatkę owocową, którą można zrobić nawet na miejscu. Przychodzi wiele osób, które mobilizują innych. Przez kilka spotkań był z nami chłopak, który miał własne gospodarstwo agroturystyczne jego ojciec robił kiełbasy z dzika czy sery. To, że blogerzy kulinarni zaczęli przychodzić, ludzie, którym chce się w sobotę czy w niedzielę rano przygotować coś do jedzenia, to wszystko ma wpływ na to jak te śniadania wyglądają. Ludzie uczą się od siebie wzajemnie i my od nich też oczywiście. To nie działa na zasadzie,  spotykania się i jedzenia czegokolwiek. Spotykamy się i jemy produkty sezonowe czy na przykład białe bądź zielone –  śniadania tematyczne.

.

1150325_447064242073414_2146257223_n

A czy przyjść mogą również ci, którzy uważają, że gotować nie potrafią wcale?

Oczywiście! Kiedyś napisała do nas dziewczyna, która od dłuższego czasu obserwowała nasze śniadania w Internecie ale nie chciała przyjść, bo powiedziała, że nie umie gotować. Oczywiście zachęcałyśmy ją do tego przyjścia i poprosiłyśmy, żeby przyniosła na przykład jakiś sok świeżo wyciskany. Kiedy pojawiła się na śniadaniu okazało się, że robi świetne sałatki z prostych produktów w nietypowych połączeniach. Nie wierzyła w siebie, ale przychodzą do nas różni ludzie. Tacy, którzy gotują od niedawna lub wręcz żyją w kuchni. Ewelinie też się zawsze wydawało, że nie umie gotować. Ale okazało się, że przygotowanie dobrego obiadu w pół godziny nie jest żadną filozofią i teraz gotuje naprawdę świetnie. My w ogóle jesteśmy fankami swoich kuchni wzajemnie.

.

Co przynieść oprócz jedzenia i o której pojawić się na śniadaniu?

580446_408363862610119_80007857_n

Można przynieść kocyk, my zawsze mamy swój w razie czego! Można przynieść też leżak, czy kto, co woli. Kiedyś robiłyśmy śniadania od 10.00 ale było to, nawet dla nas, za wcześnie. Teraz spotykamy się w niedzielę o godzinie 11. Często ludzie mają bardzo nienormowany czas pracy, jak na przykład my i nie chciałyśmy, żeby ta niedziela była takim przykrym obowiązkiem, ale żeby z przyjemnością można było wstać, nawet zjeść coś lekkiego w  domu i wybrać się na śniadanie.  Czasem traktujemy to bardziej jak późne śniadanie czy popularnie nazywany lunchem posiłek.


 

 

 

 Z Martą Manuszewską i Eweliną Cisłak rozmawiała Katarzyna Zarówna

Fanpejdż Śniadanie nad Wartą

 

Komentarze