Nic nie dzieje się bez przyczyny, tak jak śmierć Blumy, która ginie w samochodowym wypadku. Podobno zabiła ją książka. Oczywiście w nie takim dosłownym sensie, znanym z filmów grozy, ale jednak pośrednią przyczyną stała się książka i wzrok utkwiony w tomiku wierszy Emily Dickinson.

Książki zmieniają los ludzi – przeczytacie na pierwszej stronie Domu z Papieru. Zmieniają i to bardzo, zwłaszcza ta cieniutka książeczka Carlosa Marii Dominguez, która oczarowała mnie do reszty. Na każdej stronie wyczuwałam nierozerwalną więź z bohaterami, którzy książki traktują jako sposób na życie, jako sens życia. Wolny czas poświęcają czytaniu, mają na to swoje ulubione sposoby, które tylko bibliofilowi mogą wydawać się normalne.Przechwytywanie

Wróćmy jednak do Blumy, choć jej osoba obecna będzie jedynie duchem na kartach książki. Bluma była wykładowcą na jednej z brytyjskich uczelni. Profesor literatury i kolega Blumy jakiś czas po jej śmierci odbiera, zaadresowaną do niej przesyłkę i wbrew powszechnym zasadom tajemnicy korespondencji, bez wyrzutów sumienia otwiera paczkę. Znajduje w niej brudny i zaniedbany egzemplarz „Smugi Cienia” Josepha Conrada. Postanawia wyjaśnić, kto i dlaczego wysłał Blumie po śmierci książkę, bo że jest to dość dziwne nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Czy to właśnie ta książka, która będzie zabijać, a o której wspomniałam już na początku? Tego Wam nie zdradzę, ale lepiej przygotujcie się na podróż do Urugwaju skąd przybyła tajemnicza przesyłka i uzbrójcie się w cierpliwość, bo rozwiązanie zagadki wcale nie jest tak oczywiste.

.

Czy można zbudować dom z papieru? 

Autor zgrabnie porusza się po językowym świecie miłości do książek. Jego bohaterowie to bibliofile, którzy zrobią wszystko dla książek, ale czy one odwzajemniają się tym samym? Książki mogą być jak ludzie – złe, mądre, czarujące ale również zdradliwe i niebezpieczne. Czy macie odwagę zanurzyć się w odmętach Domu z Papieru? Czy chcecie zamieszkać w nim choćby przez chwilę i odkryć dlaczego książki potrafią zabić, dlaczego Bluma po śmierci otrzymała książkę pobrudzoną ziemią i cementem? Zapraszam Was w niezwykłą podróż po świecie pełnym miłości do książek, przedziwnych wypadków i historii ale przede wszystkim w podróż po szaleństwie i obłędzie.

Czy to książka szalona? Owszem. Czy to książka niebezpieczna? Jak najbardziej! Drodzy miłośnicy książek, bibliofile, książkolodzy, książkofile i mole apeluję do Was – ta mała książeczka sprawi, że będziecie w książkowym niebie, więc nie zrażajcie się tym, że ma raptem sto stron! 

.

Katarzyna Zarówna

Komentarze