Czy kupiłabym kiedyś owoce aronii? Raczej nie. Cierpkie w smaku – dobre do otrzepywania się po ich rozgryzieniu. Ale dzisiaj? – Cierpki smak świadczy o dużej zawartości garbników, zdecydowanie czegoś dobrego dla organizmu.

Garbniki stanowią obronę roślin przed drobnoustrojami, pasożytami, stąd ich właściwości przeciwzapalne, ściągające. Są wydalinami roślinnymi i najczęściej magazynują się w korze, kłączach, czasami liściach. Bardzo popularną korą do leczenia zewnętrznego jest np kora dębu, która skutecznie zmniejsza i likwiduje zewnętrzne stany zapalne. W przypadku aronii garbniki zlokalizowały się w owocach i spowodowały np to, że można je dosyć długo przechowywać po zerwaniu bez obawy o zepsucie – same się bronią przed  inwazją bakterii, czyli mucha nie siada.

.

10673346_837118249631601_1523756336_o

.

Ja zdecydowałam się na przetwory z aronii z kilku powodów:

  1. Niezwykle piękny, rubinowy kolor.

  2. Doskonały skład witaminowy.

  3. Antocyjany.

.

A więc po pierwsze – kolor

Popatrz – czyż nie jest tak, że już sama nazwa ”rubinowy” – sprawia,  chce się pobyć  dłużej z tym kolorem?

.

2-2

.

Można nie tylko nim się cieszyć, ale też zabarwiać inne soki, likiery, dżemy – co chcemy. Pamiętajmy też, że barwi on niezwykle intensywnie wszystko naokoło, a więc sugeruję zawsze odrobinę uważności przy operowaniu aronią. W tym pięknym barwniku jest ukryta tajemnica – to antocyjany – naturalne barwniki pochodzenia roślinnego, nad nimi są często prowadzone badania.

.

Po drugie – witaminy

Aronia zawiera wit. C, PP, B6, B2, E, A, ale największym odkryciem jest witamina P, której w aronii znajduje się całkiem sporo.  Jakie skutki wywołuje brak witaminy P? Czyli – kiedy możesz biec po aronię? Wtedy, gdy:

  • masz niską tolerancję na zimno
  • łatwo na twoim ciele wyskakują siniaki
  • masz problemy ze snem, rozkojarzeniem
  • boli cię głowa

Sporo symptomów pasuje do mnie, więc pobiegłam po aronię do sąsiada i przerabiam na soki, dżemy i herbatę. W normalnych warunkach organizm sam sobie tę witaminę P wytwarza, ale czasami występuje kiks w organizmie i – siniaki u mnie są – na przykład.

.

Po trzecie – antocyjany

I wracamy do pięknego koloru. Są w nim antocyjany, które ułatwiają eliminację wolnych rodników, czyli dbają o to, byśmy byli jak najdłużej młodzi, by nasza skóra jaśniała, a mózg pracował ciągle sprawnie.  Wraz z wit P i C działają korzystnie na stan naczyń włosowatych, przeciwdziałają zmianom miażdżycowym, poprawiają ogólną przemianę materii. Antocyjany zwiększają też odporność organizmu na infekcje i szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, takich jak promieniowanie. Ważne dla osób z chorymi oczami – przyspieszają regenerację purpury wzrokowej i wpływają korzystnie na naczynia włosowate gałek ocznych.

Aronia obniża ciśnienie, więc osoby z niskim ciśnieniem powinny sprawdzić, czy mogą ją stosować, a może na noc? 

Garbniki z aronii dezynfekują przewód pokarmowy i nie pozwalają na rozwinięcie się w naszych jelitach niepotrzebnej flory bakteryjnej, czyli oferują nam jak najbardziej potrzebną działalność strażniczą.

.

ar

A teraz przetwory

  1. Zrobiłam sok – bo lubię bardzo kolor i lekko cierpki smak. Sok robiłam w dwóch partiach – na gorąco w sokowniku i na zimno w słoju. Owoce zasypane cukrem czekają w słońcu, sok powoli wychodzi z owoców i barwi cukier – piękna gra kolorów i w efekcie – sok z dużą zawartością witaminą C.
  2. I informacja najważniejsza – w wytłokach po wyciśnięciu soku znajduje się najwięcej antocyjanów, bo one mieszczą się w skórce. Co można z nimi zrobić? Na pewno przesuszyć w piekarniku, w temperaturze 40 st. C, przy uchylonych drzwiczkach. Susz wykorzystamy do herbaty, antocyjany rozpuszczą się w wodzie i dadzą kolor. Aby herbata miała smak bardziej intensywny, możemy dorzucić do niej suszonych owoców pigwowca, róży dzikiej lub też jakiegokolwiek suszu ziołowego.
  3. Galaretka aroniowa – umyte owoce aronii zmiksowałam z cukrem i uzyskaną masę zagotowałam i zapasteryzowałam w słoikach. Lubię śniadania z udziałem dżemów, marmolad – będę miała dodatek do kaszy jaglanej i do płatków owsianych. A antocyjany i garbniki zostały w zmiksowanej skórce. Sprytna jestem.

Zdjęcia wykonał Marek Antoniusz Święch – dziękuję Marku.

.

Małgorzata Kaczmarczyk

Ziołowa Wyspa

Komentarze