Z tożsamością kulinarno-kulturową Polaków wiąże się ściśle tradycja poszczenia. Choć dziś post zastępowany jest raczej przez różnego rodzaju diety, a Kościół nie jest tak restrykcyjny wobec grzechu łakomstwa. Trwająca do dziś tradycja kulinarna niewątpliwie jest silnie powiązana z dawnymi regulacjami pokarmowymi.

Powstrzymanie się od jedzenia, asceza, post, pokarmowe tabu – jakkolwiek by owego zjawiska nie nazwać, bez wątpienia jest ono silnie nacechowane kulturowo. Po pierwsze jako swego rodzaju opozycja wobec atawistycznej potrzeby zaspokojenia głodu, a po drugie jest „konsekwencją kulturowych nakazów, zakazów i rozmaitych regulacji magicznych, religijnych, etykietalnych itd. Rezygnacja z konsumpcji zawsze coś znaczy i dlatego musiała się odbywać w ustalonych okolicznościach i dotyczyć określonych osób: jednostek bądź mniejszej, większej lub całej grupy (klanu, rodu, społeczności)” 1).

.

Ideologia konsumpcji obrzędowej

Chcąc zrozumieć ideologię konsumpcji obrzędowej należy uświadomić sobie, że „od wieków daty prawie wszystkich świąt wiązały się z cyklami upraw i zjawiskami astronomicznymi. Okazją do świętowania były siew i dożynki, nadejście wiosny, lata czy jesieni. […] Nasi pradziadowie łączyli Ziemię i jej owoce z bogami i boginiami, a płodność Ziemi – czas siewu, kwitnienia, dojrzewania – czczono w całej tradycji europejskiej podczas świąt i festynów. Były one dowodem ogromnej wdzięczności ludzi wobec tajemnych sił przyrody, dawano też wtedy upust apetytom i czerpano radość z owoców ciężkiej pracy.”2)

Post i karnawał są wobec siebie „odbiciami lustrzanymi” pierwszemu zawsze towarzyszy drugie. Przyzwolenie obżarstwa jest pewną nagrodą za wytrwałość, zadośćuczynieniem za poskromienie naturalnej potrzeby konsumpcji. Post natomiast jawi się jako odpoczynek od gastrycznych bachanaliów. Łeńska-Bąk pisząc o historii poszczenia zauważa, że „post nie jest przypadkowym, pozbawionym znaczenia zdarzeniem, lecz aktem istotnym i jako taki ma spełniać niezwykle ważne funkcje w ramach odbywającego się rytuału. […] w sensie magiczno-symbolicznym może pełnić i najczęściej pełni funkcje oczyszczającą […] O ile przyjmowanie pokarmów jest warunkiem koniecznym do podtrzymania życia […] o tyle zakaz jedzenia musi wyznaczać, poniekąd definiować i delimitować sytuacje szczególne, które wymagają porzucenia codziennych ludzkich działań. Znaczą więc w istocie negację życia, wycofanie się z tego, co określa ludzką kondycję. Idąc dalej można powiedzieć, że czynności te, prowadząc do czasowej destruktulizacji ludzkiego ładu, mają na celu zbliżenie się do tego, co znajduje się poza granicami ludzkiego poznania, do transcendentnego świata sacrum”3).

Umiejętność poskromienia poczucia głodu, odmawianie sobie jedzenia dla wyższego celu posiada w sobie coś nadprzyrodzonego zarówno w obrębie rytuałów magicznych jak i religijnych. Warto wyszczególnić, że post przybierający charakter magiczny ma na celu sprzeciwianie się potrzebom natury, mianowicie „asceta powiększa swoje moce w tej mierze, w jakiej ogranicza swoje radości i używania, oddala się od ludzi i zbliża do bogów.” 4)

.

Post jako kompilacja magii i wiary

Religijny aspekt postu, w formie trwającej również współcześnie we wszelkich wierzeniach, związany jest z kolei z manifestacją gorliwości wiernych. Post w kulturze ludowej okazuje się szczególna kompilacją magii i wiary. Wynika on z „nałożenia struktur przedchrześcijańskiego widzenia świata, a więc wpisanego w paradygmat kultury magicznej, na dyskurs chrześcijański, jego interpretacje i legitymizacje podobnych form zachowań.”5

Kluczem dla rozumienia tego przenikania jest średniowieczna tradycja postrzegania chrześcijaństwa. Jeszcze żywe wierzenia i wyobrażenia pogańskie mieszały się z eskalującą propagandą chrześcijańską. Bardzo obrazowym przykładem przeniknięcia tradycji prasłowiańskiej do chrześcijaństwa jest pojawiające się na stole wielkanocnym jajko – dawniej będące istotną potrawą podczas „dziadów”, rytuału przywoływania dusz, zapraszania do przygotowanych specjalnie dla nich na mogiłach posiłków – dziś symbolizujące odrodzenie, nowe życie, zmartwychwstanie Chrystusa.

Skrupulatnie przestrzegane postne zwyczaje warstwy chłopskiej wynikały ze specyficznych warunków w jakich przyszło jej egzystować. Poziom życia chłopów bezpośrednio zależał od efektywności ich pracy w gospodarstwie, a efekty wiązały się z zaangażowaniem ludzi w wykonywanie rolniczych obowiązków oraz – i to w znacznie większym stopniu – z warunkami pogodowymi. Nawet najcięższa praca mogła pójść na marne gdy susze, powodzie czy inne klęski żywiołowe niweczyły ludzki trud. Lęk przed nieposkromionymi siłami natury i ludzka bezradność wobec nich przekładały się bezpośrednio na postawy religijne wzmacniając zarazem pogańskie, „magiczne” sposoby „oswajania” Żywiołów. Barbara Ogrodowska opisując polskie obrzędy i zwyczaje przytacza gorliwość w postnych przygotowaniach: „gospodynie myły i starannie wyparzały wszystkie naczynia, aby nie pozostał na nich nawet ślad tłuszczu i smak mięsa”.6)

.

„W zasadzie aż do XIX w. w kulturze ludowej utrzymywało się przeświadczenie o tym, że człowiek pozostaje pod przemożnym wpływem sił nadprzyrodzonych […]. Człowiek niewiele mógł zdziałać sam, pozostając pod wpływem mocy sakralnych znajdujących się poza granicami ludzkiego świata; z niepokojem obserwował decyzje, moce i wszelkie ingerencje Boga i świętych (wpływ Kościoła), ale też nieokreślonych bóstw, czarownic, nieczystych i złych mocy (efekt wciąż obecnego w tym światopoglądzie myślenia pogańskiego)”7.

.

„Mieszkańcy są bardzo pobożni – pisze monsignor de Torres w r. 1621 – i tak ściśle post zachowują, że gdyby nieświadomy tego zwyczaju podróżny jadł w ich obecności w piątek jaja lub nabiał, naraziłby się na niebezpieczeństwo utraty życia.[…] na stoły polskie w dni postne podawano grzanki maczane w oliwie i przypiekane przy ogniu, kładąc je w piwo nalewane do wielkich szklanic”8.

.

Komentarze