Jedna  z moich choinek świątecznych wypuściła pędy – to nieuchronna zapowiedź wiosny, pomimo iż znowu toniemy w śniegu. Na Boże Narodzenie nie udało mi się kupić jednej wysokiej jodły, za to stałam się posiadaczką 3 niskich, które pracowicie poiłam wodą. Teraz tylko trzymać kciuki, żeby ziemia je przyjęła i mój planowany lasek jodłowy zaczął istnieć nie tylko w wyobraźni. 

Nadawano jej przydomek gonna i mawiano, że „z niebem gada”. Symbolizowała długowieczność i ratowała z opresji chorób. Chorego kładziono na posłaniu z igliwia, co zaobserwowano w świecie zwierząt – słabe niedźwiedzie i tygrysy kładły się na igliwiu i zajadały młode gałązki. W Rumunii kąpano noworodki w wywarze z igieł przypisując im działanie silnie ozdrowieńcze. Dokonywano też obrzędu spokrewnienia, nacinając w korze znak noworodka. Dziecko pozostawało w ten sposób w magicznym związku ze swą jodłą, opiekowało się nią i gdy zaszła taka potrzeba, prosiło ją o pomoc w niedomaganiach i trudnych sytuacjach życiowych.

.

Jodła

Beskid Niski to jedno z niewielu miejsc gdzie można spotkać lasy jodłowe Źródło: Ziolowa Wyspa

Zawsze, gdy znajdę wzmiankę o dawnych obrzędach, jestem pod silnym wrażeniem wielkiego związku starych pokoleń z naturą i sposobów radzenia sobie z problemami. Uproszczone porównanie – dawniej – każdy miał jodłę, która leczyła z chorób duszy i ciała. Dzisiaj mamy terapeutę i lekarzy. A może by tak mieć swoją jodłę. Na tyle to do mnie przemawia, że decyduję się to ją wybrać na osobiste placebo. W Polsce jodła również była uważana za drzewo magiczne,  zwłaszcza w obrzędach pasterzy owiec. Z jej pomocą święcono mleko i przeganiano sny młodych juhasów. Drzewo musiało na siebie zwrócić uwagę poprzez swe niezaprzeczalne piękno – w zimie mocno widoczne, ciemnozielone, rozpostarte w kształt trójkąta, niezmiernie zmierzające ku światłu, kosmiczne drzewo. Nic, tylko z niebem gada, moja gonna.

.

Co leczy jodła? 

Roczne gałązki jodłowe zwane cetyną oraz szyszki dostarczają poprzez destylację parą wodną olejku jodłowego. Olejek ten wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze.  Przyspiesza gojenie ran, egzem, kąpiele z użyciem olejku wpływają na bóle reumatyczne i piękną skórę. I co najważniejsze dla nas – wpływają na wygładzenie skóry i zapobiegają jej wiotczeniu – czyżbyśmy w takim razie byli w posiadaniu naturalnego botoksu?

Najpopularniejszy olejek pichtowy jest powszechnie znanym lekiem uodporniającym,  w rozcieńczeniu stosowany jest do płukania gardła, wdychania , nacierania w przypadku bóli mięśni. Wystarczy 5 kropli dodać do używanej przez nas maści lub po prostu kremu nivea, by otrzymać efekt rozgrzewający. 
Innym produktem uzyskanym w sposób pośredni od jodły jest spadziowy miód jodłowy, który  jest zbierany np w okolicach Roztocza. Ma kolor ciemnobrunatny, po skrystalizowaniu szary. Odznacza się wysoką aktywnością antybiotyczną, jest stosowany w przeziębieniach, przewlekłym katarze, kaszlu.
.

Las w ustach, czyli kompot z jodły

Zerwij kilka rocznych gałązek jodły, umyj je i pogotuj 5 minut.  Potrzymaj jeszcze pół godziny pod przykryciem, dodaj łyżkę miodu – twój leśny kompot gotowy.  Jeśli będziesz gotować kompot z jabłek, nie zapomnij wrzucić małą gałązkę jodły, to na pewno  wzbogaci smak. Do czego jeszcze można użyć tak pachnący wywar? Ja zastosowałam go jako odświeżacz do powietrza i tonik do twarzy. Do toniku dodałam łyżkę octu jabłkowego – w ten sposób wystarczy mi na tydzień czasu do przemywania twarzy. Wywar ma piękny czerwonobrązowy kolor i smakuje naprawdę doskonale. Ten kolor będzie świetnie wyglądał na skorupkach jajek, na wielkanocnym stole.

Zostawiam wam też wspaniały przepis na nalewkę z zielonych szyszek jodłowych, których jeszcze u siebie na działce nie znalazłam, bo mam zbyt młode jodły, ale na dłuższym spacerze na pewno ich nazbieram. Nalewka ta musi postać kilka miesięcy, ale naprawdę warto, bo codzienny kieliszek powoduje, że nie mają do nas dostępu żadne choroby  infekcyjne – taka zapobiegliwość tych, co z drzewami gadają.

.

Nalewka na zielonych szyszkach

Nazbieraj zielonych szyszek jodły, umyj je i pokrój. Zalej 1/2 l spirytusu. Po 2 tygodniach dolej 1/2 litra przegotowanej wody (zmniejszam w ten sposób ilość procentów) wymieszanej z 3 łyżkami miodu, zamieszaj. Niech postoi jeszcze 2 tygodnie. Trzymaj w miejscu ciemnym i ciepłym, codziennie wstrząsaj. Po 4 tygodniach przecedź i odstaw na kilka miesięcy. Nalewkę można pić od razu, ale taka odstana jest zdecydowanie lepsza.

.

Miód, co z niebem gada – miogonna

Jodła ma wiele właściwości zdorowtnych

Do miodu w stanie płynnym dorzucam umyte, obcięte igły jodłowe i stawiam przy kaloryferze na kilka dni Źródło zdj. Ziolowa Wyspa

Z pewnością będziemy bliżej nieba po spróbowaniu tego specjału.  Moja miogonna właśnie się robi w słoiczku i już po jednym dniu maceracji jest naprawdę pyszna. Do miodu w stanie płynnym dorzucam umyte, obcięte igły jodłowe i stawiam przy kaloryferze na kilka dni. Codziennie wstrząsam i dolewam odrobinę przegotowanej wody, by łatwiej się odcedziły igiełki. Po 7 dniach przecedzam przez sitko. Takie pyszności nie są w stanie stać długo.  Zapobiegawczo będę go popijała, by się ustrzec od wiosennej infekcji plus oczywiście moje ulubione podgryzanie pączków na spacerze.

Jodła to drzewo szczególnie zagrożone  w Polsce. Rośnie tylko w niektórych częściach Polski ze względu na warunki, w jakich może się rozwijać. Wymaga czystego powietrza i żyznych gleb, nie rozwija się w środowisku zakwaszonym, dlatego też nie spotkamy jodeł na północy Polski, gdzie ze względu na powszechność występowania sosen, gleba jest kwaśna. Igły jodłowe nie zakwaszają gleby i rozkładają się szybko, nie stanowią w związku z tym żadnego zagrożenia dla lasów. W Polsce jodła występuje najczęściej  na południu kraju,  spotkać ją możemy na Pogórzu Karpackim, w Beskidzie Sądeckim i Niskim, na Roztoczu. Powszechna wycinka tych drzew w okresie świątecznym powoduje czasową ochronę wprowadzaną w okresie świąt Bożego Narodzenia przez wojewodów w małopolskim i śląśki, Od 200 lat obserwuje się zmniejszanie udziału jodły w lasach, obecnie zajmuje ona jedynie 2% powierzchni naszych lasów.

Gonna czeka.  Porozmawiaj z nią.

.

Małgorzata Kaczmarczyk

Ziołowa Wyspa

Komentarze