1970979_834080049952101_369858796_n

Ich teksty powstają w oparciu o ludowe tradycje. Fascynują się kulturą przedchrześcijańską, którą bez żadnych kompleksów promują nawet na Syberii. Ludowość wykradli postperelowskim zespołom, by zwrócić ją prawdziwej sztuce. Sami siebie określają mianem „pogańskich artystów”. „Promujcie polskość” mówi Robert Jaworski z zespołu Żywiołak. 

Skąd pomysł by zespół nazwać Żywiołak?

To nazwa tajemnicza i kojarząca się z jakimiś tajemnymi mocami. Już samo podobieństwo do słowa „wilkołak” budzi pewne skojarzenia i emocje. A w połączeniu z żywiołem sprawia, że efekt tego zlepka wyrazowego jest po prostu piorunujacy.

.

10171846_862090827151023_794912590139765686_nCo to jest folk metal i dlaczego zdecydowaliście się grać w tym stylu?

Folk metal, jak sama nazwa wskazuje, to nurt łączący muzyczne wątki folkowe i metalowe. My zdecydowaliśmy się wpleść w naszą muzykę takie wątki pewnie przez nasze skłonności i słabości do muzyki rock metalowej. Takich połączeń z folkiem wcześniej jeszcze w Polsce nie było, a przekonał nas do tego ostatecznie i dobitnie szwedzki zespół Hoven Droven, który na swych pierwszych płytach bardzo finezyjnie i inteligentnie miksował metal z muzyką ludową.  

.
 
Ile płyt już wydaliście? Kiedyś można spodziewać się następnej?

Wydaliśmy do tej pory dwa longplaye, jeden długogrający album z remiksami oraz EPkę. Obecnie pracujemy nad kolejna EPką zapowiadającą trzeci album długogrający.

.

Gdzie najczęściej można Was spotkać? 

Żywiołak sprawdził się jako jeden z nielicznych zespołów folkowych mających sporą rzeszę publiczności alternatywnej. A dla takich ludzi występuje się w klubach. I tak mieliśmy już tych koncertów klubowych co niemiara i o dziwo nie tylko w Polsce. Zapraszały nas, na ten przykład, kluby z Czech, Niemiec, Austrii i na tym pewnie się nie zakończy. Oprócz tego świetnie sprawdzamy się na różnego rodzaju scenach plenerowych oraz festiwalach. I tu znowu oprócz wielu polskich 10417665_903858239640948_7388635823162816021_nsytuacji mieliśmy okazję występować w Norwegii, na Węgrzech, w Rosji, na Litwie a ostatnio nawet na Syberii.

 .

Kto pisze Wasze teksty? Skąd czerpiecie inspiracje?

Początkowo robiliśmy to z Robertem Wasilewskim , ale cały czas był z nami obecny duch Bolesława Leśmiana, którego teksty jakby wpisały się w konwencje naszego stylu artystycznego. Można śmiało powiedzieć, że dalej czerpiemy z jego dorobku. Ważnym dla nas autorem współczesnym jest Grzegorz Żak. To nazwiska najważniejsze. Ale było ich o wiele więcej. Obecnie czerpiemy informację oraz inspirację od takich nazwisk jak Oskar Kolberg, Leonard Pełka, Bohdan Baranowski, Jerzy Samp, Czesław Białczyński, Gerard Labuda, Jerzy Treder, Jan Karnowski  i wielu, wielu innych. Naprawdę nie sposób wymienić wszystkich.

 .

Czy jesteście rodzimowiercami?

Nikt z nas nie jest rodzimowiercą. Natomiast jesteśmy dozgonnymi sympatykami i pasjonatami kultury przedchrześcijańskiej, która tak przeniknęła do naszej sztuki , że wręcz można by rzec, że jesteśmy takimi „pogańskimi artystami”. Tą materię czujemy wyjątkowo silnie. Wyjątkowo mocno odczuwamy przekazy artystyczne mówiące nam o naszej przedchrześcijańskiej tradycji i korzeniach, a to graniczy wg mnie z jakiegoś rodzaju magią.

.

Czy gracie „w jakiejś sprawie”, czy po prostu lubicie te klimaty?

Od samego początku naszym mottem do działania była chęć pokazania „iż Polacy nie gęsi”. Kiedy zaczynaliśmy – 10426172_920896884603750_6607688647753875118_npodmiotów artystycznych używających języka polskiego było o wiele mniej. My czuliśmy, że jest to jedyna droga do prawdy o nas samych. „Grzebanie” w przekazach tradycyjnych ugruntowało naszą autentyczność jeśli chodzi o treści. Granie słowiańskiej muzyki ludowej było tym co zbliżyło nas do własnej tożsamości. Spaczona przez postprlowskie zespoły, autentyczna muzyka ludowa musiała zaistnieć jeszcze raz.

Taka była chyba naturalna kolej rzeczy. „Muzyka ludowa” nabrała przez lata niestety ciężaru pejoratywnego oraz cech obciachu. Tylko próba zetknięcia się z nią jeszcze raz mogła dać szansę nowemu jej zaistnieniu. I tak się stało. Z pełnym szacunkiem oddajemy się nauce naszej prawdziwej kultury, kultury wywodzącej się z polskiego ludu. A napisano na ten temat naprawdę wiele. No i są jeszcze starzy ludzie , którzy wiele pamiętają.

.

Czy są jakieś wielkie imprezy związane z folk metalem? 

Imprez związanych z folk metalem jest coraz więcej aczkolwiek dalej jest to nisza w Europie. My mieliśmy chyba to szczęście, że nie tylko imprezy folk metalowe są nami zainteresowane.  Czerpiemy nie tylko z elementów metalu. Można u nas usłyszeć jakości techno, punk, trance, pop, drum`n`base, dub i wiele innych stylów . Dlatego też czasami tylko pokazujemy się na scenach gdzie gra się folk metal.  Zazwyczaj nie przykładamy wagi do tego gdzie gramy. Każdy występ i każda publiczność jest dla nas tak samo ważna. 

.

Słowo dla fanów?

Proklamujcie polskość. Tylko w ten sposób wyzbędziemy się narodowych kompleksów. Jesteśmy tak samo bogaci jak inne kultury europejskie. Nie wiem nawet czy nie bardziej. To u nas przy dużym uporze spotkać można jeszcze starych grających ludzi, którzy najczęściej grają z serca i ogromnego talentu, a nie z nut, bo takowych często po prostu nie znają. To oni przekazują nam muzyczną tradycję. Im dalej na zachód tym bardziej trudno o taki fenomen.  

.

Rozmawiał Jakub Napoleon Gajdziński

Komentarze