Green/Red Cherry TomatoSztuka jak najlepszego przygotowania, ozdabiania i podawania potraw sięga korzeniami aż do starożytności, kiedy to dbano o to w sposób szczególny.  Z niezwykłą precyzją i zaangażowaniem przygotowywano potrawy zwłaszcza dla wysoko urodzonych, gdyż wymagali oni od swych kucharzy wyjątkowego dopieszczania swoich podniebień. Jedzenie było zatem przetwarzane i zamieniane w inne formy niż te naturalne, które uznawane były za zbyt oczywiste i nudne. Przygotowywane potrawy specjalnie aranżowano, nadawano im nowy wizerunek i kolorowano. Praktyki te (znane w pałacach starożytnych i średniowiecznych władców)  miały na celu zaskoczyć, przyciągnąć uwagę, a często po prostu rozbawić jedzących. Jedzenie było celebrowane z dużą czcią, miało wywoływać pozytywne emocje i rozluźnienie, a nie tylko zaspokajać potrzebę fizjologiczną. Ta funkcja była zarezerwowana dla klas niższych, które kierowały się względami bardziej praktycznymi.

Nie bez znaczenia pozostawała tu feeria barw, jakimi po dziś dzień dysponuje natura, obejmując swym bogactwem także produkty jadalne. Wszelkie niezbędne do życia witaminy i mikroelementy, mające znaczenie dla zdrowia i poziomu witalnej energii, kryją się pod maską przykuwających uwagę kolorów.

Kierując się tymi prawidłowościami nauka wypracowała metodę terapeutyczną polegającą na leczeniu kolorami, tzw. chromoterapię (koloroterapię). Istotą jej jest otaczanie się danym kolorem, posiadającym określone właściwości, wpływającym na odczuwane emocje, zachowanie i wrażenia zmysłowe (w tym również smakowe). Co za tym idzie, metoda ta dotyczy też kolorystycznego komponowania posiłków. Udowodniono bowiem, że kolor w przypadku jedzenia ma ogromne znaczenie – zależy od niego to, czy dana potrawa wyda się atrakcyjna pobudzając apetyt i dobry nastrój czy wręcz przeciwnie. Zdecydowanie bardziej pozytywne efekty osiąga się stosując gamę barw ciepłych.

Co zatem z kolorem zielonym?

Zielony to kolor harmonii, natury, zwiększający wytrzymałość fizyczną, zapobiegający napadom strachu, sprzyjający relaksacji, wyciszeniu. Wpływa też korzystnie na układ oddechowy. Utożsamiany jest z przyrodą, budzącym się życiem, nową, świeżą energią i zdrowiem. Bazuje na tym wielu twórców reklam – chcąc zaprezentować dany produkt jako zdrowy, o korzystnym wpływie na organizm, przedstawiają go na zielonym tle lub w sąsiedztwie wszelkich zielonych roślin z sałatą czy szczypiorkiem na czele.

Zielona żywność jest z natury bardzo bogatym źródłem witamin i minerałów (niestety mogą one zostać utracone podczas gotowania i przechowywania). Najlepszym sposobem na ich dostarczenie do organizmu jest więc sięganie po jak najwięcej świeżych, nieprzetworzonych, zielonych owoców i warzyw. Udowodniono m. in., że kapusta włoska ma istotne znaczenie w profilaktyce zaburzeń widzenia, a brokuły zapobiegają wielu nowotworom. Oprócz rzeczonych, na uwagę zasługują też: zielone jabłka, gruszki, awokado, winogrona, agrest, limonka, kiwi, sałata, zielony groszek, por, fasola, szpinak, kapusta pekińska, szparagi, seler, brukselka.
A co z produktami barwionymi na zielono, np. cukierkami, ciastkami czy napojami? Te również postrzegane są jako dużo zdrowsze niż są w rzeczywistości. Dzieje się tak dzięki schematom dotyczącym koloru zielonego jakie są zakodowane w mózgu. Identyfikuje on kolor, a następnie generuje informacje powodujące, że zielone słodycze zjadane są z dużą łapczywością. Na szczęście istnieją też inne schematy – uruchamiające mechanizmy kontroli, ale to już zupełnie inny temat…

1262521_46505143Kierując się instynktem i naturalnymi odruchami organizmu człowiek sięga po żywność, której w danym momencie potrzebuje. Niestety często te wewnętrzne potrzeby są zakłócane przez różnorodne reklamy i chwyty marketingowe, które nabudowują niekoniecznie dobre przyzwyczajenia. Przez to wybierane jedzenie wcale nie jest korzystne, a jedynie ładnie i dobrze zaprezentowane. To dlatego marketowe stoiska z warzywami otoczone są półkami w kolorze soczystej zieleni, dodatkowo wyostrzonej odpowiednio dobranym światłem. Dzięki temu blado seledynowa sałata czy natka wygląda na piękną i tryskającą zdrową zielenią. Podobnie rzecz ma się w przypadku warzyw starzejących się np. ogórków – okazuje się, że gra świateł i odpowiednio zestawionych kolorów czyni je „świeższymi”. Z tego samego powodu w zielonych ladach czy skrzynkach sprzedawcy nie układają pomidorów czy truskawek – nie wzbudziłyby zainteresowania kupujących wyglądając zwyczajnie na niedojrzałe…

To tylko nieliczne z technik, jakie są wykorzystywane, by zmylić mózg podczas dokonywania wyboru w trakcie zakupów czy nakładania porcji kolejnych dań, a wyewoluowały one bez wątpienia z prastarych praktyk. Dziś również dla wielu osób jedzenie jest przyjemnością godną największej celebracji, są jednak i tacy, którzy traktują je jak wroga. Dlatego zanim ulegniecie oddziaływaniom reklamodawców, pozwólcie się ponieść magii barw…

.

Magdalena Majewska

Komentarze