W ostatnim czasie gorącym tematem stała się dojrzałość szkolna dzieci 6-letnich. Od września tego roku dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 roku mają obowiązek podjęcia nauki w klasie I. Czyli jako 6-latki. Dzieci z drugiej połowy 2008, pójdą do pierwszej klasy obowiązkowo dopiero w przyszłym roku, czyli jako dzieci 7-letnie. Poradnie psychologiczno – pedagogiczne pękają w szwach od rodziców pragnących sprawdzić czy ich pociechy faktycznie osiągnęły już dojrzałość do podjęcia nauki i czy jako 6-latki mogą śmiało zasiąść w szkolnych ławkach. Fakt faktem nie każdy mały człowiek dojrzał do tego zadania na tyle mocno, by z powodzeniem mu podołać. Często powodem, dla którego rodzice decydują się skontrolować rozwój swojego dziecka jest np.: wolne tempo pracy, niechęć do rysowania, nauki pisania, układania puzzli itp. Problemy te wynikają najczęściej z dysharmonii funkcjonowania analizatorów: wzrokowego, słuchowego czy kinestetyczno – ruchowego, a niekiedy ich wszystkich jednocześnie. Innym częstym powodem są też trudności w koncentracji uwagi czy zapamiętywaniu, które wywodzą się ze słabej dojrzałości funkcji poznawczych.

IMAG4386Prawdą jest, że problemy te wykryte zbyt późno, mogą przejawiać się w kolejnych latach nauki szkolnej w postaci wszelkiego typu trudności szkolnych. Z drugiej strony, jako rodzice nie zawsze musimy zdawać sobie sprawę z tego, czy dany sposób funkcjonowania naszego dziecka zwiastuje trudności czy jest on normą rozwojową. Rodzic nie mam obowiązku być specjalistą w dziedzinie pedagogiki czy psychologii rozwojowej, ale powinien być specjalistą w zakresie konkretnego dziecka: własnego. Powinien dołożyć wszelkich starań, by przygotować dziecko do pokonywania trudności zakłócających jego prawidłowe funkcjonowanie. W przypadku małych dzieci , najlepszym sposobem na to, jest zabawa. Nie kojarzy się ona z obowiązkiem, przymusem, ale pozwala uaktywniać pewne funkcje (zarówno społeczne, jak i poznawcze), rozbudzać zainteresowania, kształtować we właściwy sposób sferę emocjonalną.

W niniejszym materiale zaproponuję kilka prostych sposobów na to, jak przez ćwiczenia oparte na zabawie wesprzeć rozwój dziecka w wieku przedszkolnym.

Jeśli stwierdzasz, że:

Twoje dziecko nie chce układać puzzli.

Puzzle nie są łatwą układanką, nie tylko dla małych dzieci. Wprawdzie można kupić zestawy dopasowane do wieku dziecka, ale to i tak nie zawsze pomaga. Dlatego dobrym sposobem do zachęcenia malucha do układania jest wprowadzenie czegoś prostszego, np.:

  • wydrukuj dwa takie same obrazki z jednym wyraźnym elementem, a następnie jeden z nich przetnij (po linii prostej, nie zygzaki czy fale) na 2 – 4 kawałki; zaproponuje dziecku ułożenie ich – pokaż jak to zrobić, pokaż drugi rysunek, by widziało wzór; na zachętę zaproponuj, że po skończonej pracy nakleicie wspólnie kawałki na kartkę, a dziecko będzie mogło je pokolorować,
  • zasada jest jedna: im mniejsze dziecko, tym prostszy element, dla dzieci starszych może być bardziej złożony,
  • dopiero gdy dziecko opanuje składanie prostej układanki, wprowadź taką z większą ilością kawałków,
  • alternatywą są też klocki z obrazkami, o prostych bokach (4 – 6 elementów),
  • warto też zaproponować dziecku puzzle z niższego poziomu wiekowego (np. 5-latkowi puzzle dla 3-latka), łatwiej je dopasowywać,
  • jeśli dziecko rysuje rozpoznawalne rysunki, warto zaproponować mu, by narysowało coś z czego powstanie piękna układanka – tniemy, a dziecko układa.

 

Twoje dziecko rysuje niechętnie lub rysunki nie udają mu się.

By rysunek mógł być czytelny, by dziecko chętnie podejmowało tę aktywność, nie może ona kojarzyć się z dyskomfortem. Jeśli dziecko niechętnie podejmuje próby rysowania, tzn. że nie sprawiają mu one radości, że istnieje jakiś czynnik, który je zniechęca. Może nim być np.: boląca ręka, brak satysfakcji z wykonanego rysunku.  Dziecko nie zawsze potrafi nazwać te trudności, ale my jako rodzice możemy wpłynąć na to, by je zminimalizować:

  • chwal dziecko za wszelkie rysowania jakie podejmuje, ale nie zmuszaj go, by rysowało,
  • omawiaj z dzieckiem co narysowało, akceptuj te wypowiedzi, nawet jeśli nie całkiem się z nimi zgadzasz,
  • narysuj coś schematycznie i zaproponuj dziecku by to przerysowało, nie staraj się by Twój rysunek był superpiękny, bo to zniechęci dziecko,
  •  wyposaż pociechę w książki z łamigłówkami, która będzie zawierała ćwiczenia typu: „połącz kropki”, rysunek po śladzie, labirynty itp.,
  • stwórz dziecku możliwość  rysowania różnymi przyborami: ołówkiem miękkim, twardym, kredkami świecowymi, ołówkowymi, kłębkiem waty maczanym w farbie, wydrapywanie patyczkiem w plastelinie itp.,
  • pozwól dziecku malować palcami, całą dłonią,
  • przygotujcie wspólnie pracę rozcierając na papierze dobrze rozgrzaną w dłoniach plastelinę, w ten sposób można wypełniać kontury przygotowanego obrazka.

 

Twoje dziecko skarży się, że boli je ręka gdy rysuje.

Ten punkt wiąże się z poprzednim. Ręka, która boli, nie pracuje efektywnie, dlatego prace które dziecko wykonuje mogą mieć obniżoną jakość. Jeśli problemy występujące w obrębie dłoni już w przedszkolu pozostawimy same sobie, to w szkole podczas nauki pisania dziecko nie będzie nadążało za grupą, a pismo może być wręcz nieczytelne. Istotne jest więc:

  • zwracanie uwagi na to w jaki sposób dziecko trzyma kredkę czy długopis, chwyt jest bardzo ważny, ponieważ tylko prawidłowy nie powoduje nadmiernego napięcia mięśniowego dłoni (nadmierne napięcie mięśniowe dłoni, a tym samym jej ból, przenosi się w konsekwencji na całą rękę i często ból odczuwany jest nawet w barku),
  •  w zabawach z dzieckiem wykosztuj plastelinę, modelinę, masę solną i inne masy plastyczne; zachęcaj dziecko by tworzyło z nich co tylko ma ochotę,
  • zrób z dzieckiem wydzierankę z kolorowego papieru, a potem wyklejcie wspólnie tematycznie atrakcyjny dla dziecka obrazek; najlepiej jeśli użyjecie kleju w tubce – będą pracowały palce dziecka,
  • pozwól dziecku zakręcać i odkręcać słoiki oraz inne pojemniki, butelki,
  • potnij kilka słomek do picia na mniejsze kawałki, a następnie zaproponuj dziecku, by wykonało z nich korale nawlekając na sznurek; do wykonania tego ćwiczenia możesz też dać dziecku różnej wielkości koraliki i żyłkę,
  • kup dziecku kolorowe baloniki i wypełnijcie je mąką ziemniaczaną, zawiąż górę kolorową włóczką, zaproponuj dziecku by ozdobiło „gniotka” (może np.: narysować buzię) – teraz będzie mogło ono ćwiczyć dłoń gniotąc zabawkę,
  • uczdziecko nawyku strzepywania dłoni, zaciskania i rozluźniania piąstek, robienia z dłoni koszyczka w sytuacjach gdy poczuje, że ręka jest zmęczona, że boli – taki trening relaksacyjny dla dłoni w bardzo szybki sposób pozwala im „powrócić do sprawności”.

 

Twojemu dziecku brak wytrwałości.

Wytrwałość jest niezwykle ważnym czynnikiem w wielu sytuacjach: gdy coś załatwiamy, gdy czekamy na coś. Dziecko jest niecierpliwe w naturalny sposób – czym młodsze, tym cierpliwości mniej. Czasem jednak próbuje testować rodziców i mimo, że czas na wzrost wytrwałości już nadszedł, dziecko zachowuje się tak jak wcześnie – płacze, krzyczy, szarpie. To działało dotąd, więc ma nadzieję, że tak już zostanie. Zastosujmy więc kilka trików, by ta wytrwałość wzrastała wraz z dzieckiem:

  • gdy dziecko zaprasza Cię do zabawy umów się z nim, po jakim czasie przyjdziesz – w tym celu nakręć minutnik na 2 – 3 minuty i uprzedź pociechę, że dołączysz do zabawy gdy usłyszycie dzwonek; pamiętaj, że musisz dotrzymać słowa,
  • gdy zauważysz, że dziecko nie protestuje i akceptuje czas oczekiwania, dodaj kolejną minutę, ale postaraj się nie uprzedzać dziecka o tym fakcie – już sama informacje o zwiększeniu czasu oczekiwania może wywołać protest,
  • jeśli wykonujecie coś wspólnie, umów się z dzieckiem na porządek działań, np.: teraz poskładamy twoje skarpetki, a potem zagramy w twoją ulubioną grę,
  • pamiętaj by nie zmuszać dziecka do bezczynnego czekania na cokolwiek, jeśli np.: idąc do lekarza wiesz, że będzie kolejka, zabierz książeczkę do kolorowania, układankę czy inną zabawkę – dzięki temu dziecko wypełni swój czas oczekiwania.

 

Twoje dziecko myli strony ciała (prawa – lewa).

Dzieci często mylą strony prawa – lewa. Związane jest to z procesem ustalania lateralizacji (czyli stronności ciała) oraz wszelkimi zakłóceniami tego procesu. Osób czysto prawostronnych lub czysto lewostronnych jest tak naprawdę niewiele w skali ogółu, ale mimo to możemy pomóc dziecku nauczyć się rozróżniać, która ręka jest prawa, a która lewa, wskazać od której strony zaczynamy układanie itp.

  • przygotuj rękawiczki lub skarpetki, wspólnie z dzieckiem dodajcie im oczka, fryzury i inne ozdoby; ważne jest to by rękawiczka z prawej ręki miała inny kolor niż ta z lewej ewentualnie ich ozdoby powinny być w różnych kolorach; odgrywajcie scenki z udziałem przygotowanych pacynek – ich imiona powinny być związane z nazwami rąk (prawa, lewa); w sytuacjach po zabawie możesz się odwoływać do niej, np..: która pacynka miała zielone włosy? Na której ręce ona była? ,
  • umów się z dzieckiem, że każdego dnia za np.: zjedzenia śniadania bez grymaszenia otrzyma odznakę – stempelek, naklejka na rączkę; ustalcie że zawsze odznaka będzie na tej samej ręce (prawej lub lewej), potem możesz pytać: na której ręce zawsze masz odznakę? To ta druga to jak się nazywa?,
  • wchodząc z dzieckiem po schodach zaobserwuj, którą nogą rozpoczyna wchodzenie, a potem systematycznie i za każdym razem odliczaj: prawa – lewa; dziecko bardzo szybko zacznie powtarzać odliczanie, przypilnuj wtedy, by wypowiadane nazwy zgadzały się z kroczącymi nogami.

 

Twoje dziecko ma problem z zapamiętaniem.

Pamięć to bardzo ważny proces, nie tylko w uczeniu się, ale w całym życiu. Trwałe ślady pamięciowe, te które jesteśmy w stanie przywołać z najdalszych czasów, zapisały się gdy mieliśmy 4 – 5 lat. Czasem pamiętamy je jak przez mgłę, a czasem z dużą dokładnością recytujemy wiersze z przedszkola. Młodsze dzieci owszem pamiętają wiele, ale nikt nie da gwarancji jak wiele z tych wspomnień przetrwa. Stymulujmy więc ten proces u naszych dzieci, by z czasem dzięki temu odnosiły sukcesy. Co więc robić?

  • zaopatrz dziecko w gry typu MEMO (obrazkowe, dźwiękowe), w taki sam sposób możesz wykorzystać karty do gry w „Piotrusia” lub dowolne wydrukowane pary obrazków,
  • ułóż przed dzieckiem 2 – 3 przedmioty, poproś by się przyjrzało, a następnie zamknęło oczy; Ty w tym czasie schowaj jeden z przedmiotów, gdy dziecko odsłoni oczy zapytaj co zniknęło; zamieńcie się rolami,
  • kolejny wariant tej zabawy zakłada, że zamieniacie kolejność leżących przed dzieckiem przedmiotów, gdy odsłoni i oczy zapytaj co się zmieniło; zamieńcie się rolami,
  • powiedz dziecku wierszyk (na początek 4 – 5 linijek), zapytaj potem o coś istotnego, o czym była mowa w wierszyku, pamiętaj by nie pytać o szczegóły, ale o konkrety,
  • rozmawiaj z dzieckiem o tym co widzieliście, słyszeliście podczas spaceru, możecie też wykonać rysunek obrazujący to, udawać zasłyszane dźwięki,
  •  wystukaj o blat stołu lub na bębenku jakąś strukturę rytmiczną (np.: trzy szybkie stuknięcia), poproś dziecko by wyklaskało lub zagrało to samo,
  • jeśli dziecko chodzi do przedszkola rozmawiaj z nim o tym co dziś robiło, co się dziś wydarzyło itp.

 

20140530_131107To tylko niektóre, przykładowe ćwiczenia i zabawy, dzięki którym możemy pomóc własnym dzieciom prawidłowo rozwijać funkcje istotne dla prawidłowego funkcjonowania przedszkolnego i szkolnego. Tak naprawdę jestem pewna, że macie też mnóstwo własnych pomysłów, że to o czym tu napisałam nie jest Wam obce. Mam też nadzieję, że to opracowanie choć trochę Was zainspiruje, zachęci do działania. Pamiętajcie, by podczas zabaw nie oceniać dziecka, nie krytykować i nie porównywać do innych dzieci. Chwalcie za wszystko co dziecku się uda oraz za same próby sprostania zadaniu. Pamiętajcie, że każde dziecko rozwija się inaczej i nie ma się co przejmować, że inne dzieci robią coś inaczej niż Wasze. Jednak gdy cokolwiek w funkcjonowaniu dziecka niepokoi Was warto skontaktować się ze specjalistami (pedagog, psycholog, logopeda, nauczyciel w przedszkolu), którzy rozwieją Wasze wątpliwości lub wskażą kierunek szukania pomocy.

 

Magdalena Majewska

Komentarze