Grają na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Piosenki tworzą na podstawie tekstów etnografów. Wydali już do tej pory pięć płyt, a w planach mają już kolejną. Inspiruje ich słowiańszczyzna wczesnego średniowiecza. „Chcemy odtwarzać muzykę jaką wtedy grano” mówi Aleksander Michniewski z zespołu Jar.

Skąd pomysł by zespół nazwać Jar?

Ciężko mi powiedzieć skąd wziął się pomysł na nazwę. Człon jar oznaczał u nas kiedyś płodność, wiosnę, życie i po prostu pomyślałem, że to będzie dobra nazwa dla zespołu. Jest to może nieco kłopotliwe jeżeli chodzi o pisane o nas rzeczy anglojęzyczne, bo się tak niefortunnie złożyło że jar to po angielsku słoik, ale mimo wszystko uważam, że to dobra nazwa.

jar 2W jakim stylu gracie?

Gramy muzykę folkową, akustyczną. Staramy się własnymi aranżacjami przybliżyć słuchaczom czasy naszych Przodków, przy wykorzystaniu zapisów etnografów oraz kopii instrumentów historycznych i pasterskich.

Ile płyt już wydaliście? Kiedyś można spodziewać się następnej?

W tym roku ukazała się nasza piąta płyta. Mamy już jednak pomysły i koncepcje na kolejną, którą chcielibyśmy zacząć nagrywać pod koniec roku. Ale to jeszcze tylko luźny plan bo za wcześnie na konkrety. Póki co jest sezon koncertowania i to absorbuje nam dużo czasu. Wszyscy również pracujemy, więc nie byłoby nawet kiedy nagrywać.

Gdzie najczęściej można Was spotkać?

Najczęściej gramy na różnego rodzaju imprezach historycznych – zjazdach Wikigów/Słowian, na turniejach, na dniach historii miast, piknikach średniowiecznych, generalnie w zdecydowanej większości są to imprezy plenerowe w sezonie od wiosny do jesieni. Grywamy również w ośrodkach kultury, klubach, bywaliśmy też w filharmonii, jednak w mniejszym stopniu. To też wynika z tego, że po sezonie przeważnie zajmujemy się tworzeniem nowych utworów, nagrywaniem itp.


jar na koncercieKto pisze Wasze teksty? Skąd czerpiecie inspirację?

Zdecydowaną większość tekstów wyszukuję w zbiorach etnografów. Mamy też utwory gdzie wykorzystane są teksty powszechnie znane jak np. ludowe „jadą goście jadą”, czy również dobrze w niektórych kręgach znany utwór „Pieśń Bojana”. Pojedyncze teksty napisane zostały przez naszych przyjaciół, zdarzyło się oczywiście, że sam również coś napisałem, jednak bazujemy w większości na tekstach spisanych przez etnografów.

Czy jesteście rodzimowiercami?

Jak najbardziej odwołujemy się do słowiańskich tradycji przedchrześcijańskich, co staramy się wyrazić również w naszej twórczości. Co do samej kwestii rodzimej wiary to każdy z nas ma własne spojrzenie i zdanie na ten temat, przy czym wszystkim nam jest bardzo bliski.

Czy gracie „w jakiejś sprawie”, czy po prostu lubicie te klimaty?

Tak jak wspomniałem głównym naszym zamierzeniem jest tworzyć muzykę w oparciu o muzyczne i liryczne zapisy etnografów oraz podania, legendy i obrzędowość ludową Słowian. Inspiruje nas słowiańszczyzna wczesnego średniowiecza wraz z aspektami z tym tematem związanymi. Wykorzystując kopie instrumentów historycznych oraz instrumenty pasterskie, które również sami wykonujemy, chcemy odtwarzać muzykę jaką wtedy grano oczywiście interpretując i aranżując muzykę na swój sposób.


jarWystępujecie również za granicą?

Akurat w tym roku (a przynajmniej póki co) nie byliśmy nigdzie za granicą, złożyło się tak, że jak dostaliśmy propozycje to już terminy były niestety pozajmowane. W latach wcześniejszych zdarzało się, że graliśmy na Słowacji, na Litwie. Mamy natomiast plan zagrać w przyszłym roku, ale jest jeszcze za wcześnie żeby potwierdzać.

Czy są jakieś wielkie imprezy związane z folk metalem?

Mimo, że nie gramy folk metalu, mieliśmy przyjemność grywać na takich m.in. na Perunica Fest, w sierpniu będzie folk metalowy festiwal w Brennej gdzie również będziemy. Z tego co wiem dużym festiwalem jest Kilkim Zaibu na Litwie, czy na Ukrainie Carpathian Alliance.

Słowo dla fanów?

Dzięki wielkie za zainteresowanie, wsparcie i docenianie tego co robimy!

Bywajcie zdrowi i do zobaczenia.

Sława!

Rozmawiał Jakub Napoleon Gajdziński

Komentarze