W mediach o tym nie usłyszymy, choć ma to miejscu już od 10 lat. Kwarantanna nałożona przez Unię Europejską na polskie ziemniaki doprowadziła do paraliżu polskiego eksportu. O tym jak wprowadzono kwarantannę i na czym polega opowiada Jakub Jazdon, prezes firmy Onix.

.

Czym jest kwarantanna na ziemniaki?

Przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej w roku 2004 doszło do porozumienia między rządem Polski a UE, w ramach którego Polska zgodziła się na nałożenie kwarantanny na krajowe ziemniaki. Doprowadziło to do tego, że nie wolno nam Polakom eksportować polskich ziemniaków na takich samych zasadach jak mogą to czynić inne kraje, czyli bez dodatkowej kontroli sanitarnej przeprowadzonej na każdej partii ziemniaków.

Powodem kwarantanny jest występowanie w Polsce bakteriozy pierścieniowej i raka ziemniaka. Problem bakteriozy rzeczywiście w Polsce występuje, lecz chciałbym podkreślić, że występuje wszędzie, można ją znaleźć w całej Europie. Oczywiście są regiony, gdzie jest jej więcej, jak np. w Sieradzkim, lecz tym, czym różnimy się od zachodnich narodów jest to, że my Polacy bez przeprowadzenia kontroli nie możemy eksportować, natomiast  jeśli zadzwoniłbym do Francuza, Niemca lub Anglika i zamówiłbym ziemniaki, to bez problemu po kilku dniach będę miał je na magazynie.

Dla naszych, polskich ziemniaków niezbędne są specjalne badania, których przejść nie sposób. Są tak skomplikowane lub ryzykowne, że wile osób rezygnuje ze sprzedaży za granicę. Jeśli wykryto by u mnie nawet śladowe ilości bakteriozy to prawdopodobnie miałbym zamknięty zakład, a na swoich polach przez wiele lat nie mógłbym niczego zasadzić. Takie prawo spowodowało prawdziwy paraliż eksportu.

 

Czy rząd wspiera usuwanie choroby w Polsce?

Zapewne tak się dzieje pod silną presją producentów ziemniaków. Z tego powodu doszło w tym roku do lekkiego rozluźnienia przepisów, jednak kwarantanna nadal obowiązuje i wciąż jest zaporą dla polskich rolników.

Według mojej wiedzy, w  Polsce planowano zniesienie kwarantanny w roku 2014, jednak do tego nie doszło, gdyż bakterioza dalej w Polsce występuje. Szczerze mówią prawdopodobnie pozostanie z nami na zawsze i całkowita jej eliminacja jest niemożliwa.

 

kwarantanna obejmuje polskie ziemniaki

Polskie ziemniaki Źródło: Wikimedia Commons

.

Czy firma Onix sprzedawała ziemniaki do zachodniej Europy przed wejściem Polski do Unii Europejskiej?

Nie. W przeszłości eksportowaliśmy raczej na wschód, do Rosji, gdzie zawsze potrzeba było wielu zaświadczeń i niewiele się do dziś zmieniło. W handlu z Rosją  problemem są decyzje polityczne. W kwarantannie wewnątrz unijnej chodzi o sam fakt swobodnego przepływu towaru, który jest istotą obrotu towarami w UE, a okazuje się, że zasady handlu nie są dla wszystkich takie same. Zawsze znajdzie się powód, którym można odseparować kogoś od innych.

Należy przypomnieć że w przeszłości Polska była gigantycznym producentem ziemniaków. Pomimo innych realiów oraz celu produkcji ziemniaków (wtedy więcej zimniaków produkowanych było na pasze dla zwierząt) produkowało się 20 mln ton, a dziś tylko około 7 mln. Myślę że z punktu widzenia Brukseli kwarantanna spełnia swoje zadanie!

 

Czy polskie firmy próbowały jakoś wymóc zmianę na rządzie?

Tak, polskie firmy wywierają silny nacisk na nasze władze aby zrównać warunki handlowe. Skutkiem jest obecne rozluźnienie przepisów. Jednakże naszym celem jest całkowite zniesienie wszelkich restrykcji, aby obrót ziemniakami w UE był naprawdę wolny i uczciwy.

W obecnych realiach polskie firmy mają zdecydowanie trudniejsze warunki rozwoju w stosunku do firm z innych państw UE.

.

Rozmawiał Dawid Brandebura

Komentarze