timthumb

Jak się okazuje interesujących odkryć dokonać można nie tylko na stanowiskach archeologicznych. W Muzeum Miasta Wąwolnicy, w gablocie od wielu lat spoczywa niepublikowany do tej pory późnośredniowieczny miecz… Muzeum, w którym znajduje się ów zabytek posiada dość nietypową lokalizację, bowiem znajduje się w krypcie kaplicy Matki Boskiej przy wąwolnickiej bazylice mniejszej. Powstało ono z inicjatywy księdza infułata Jana Pęzioła oraz Towarzystwa Przyjaciół Wąwolnicy w roku 1995. W jego zbiorach przechowywane są interesujące eksponaty związane z historią tego regionu, w tym także zabytki archeologiczne o chronologii od schyłkowego paleolitu aż po nowożytność.

Miecz, który prezentowany jest na ekspozycji muzealnej został udostępniony autorowi dzięki uprzejmości pani Wiesławy Dybały, a także ks proboszcza Jerzego Ważnego. Według Jadwigi Teodorowicz – Czerepińskiej, która przekazała zabytek do Muzeum, został on wyorany podczas prac polowych w bliżej nieokreślonym miejscu w okolicach Nałęczowa. Zabytek zachował się w dość dobrym stanie, z fragmentarycznie zachowaną głownią.

Głownia miecza, która najlepiej datuje i pomaga określić typ zabytku, zachowała się na długości 40,2 cm co stanowi w przybliżeniu ½ jej całości. Mimo to, z dużym prawdopodobieństwem, możemy zakwalifikować ten egzemplarz do mieczy dwuręcznych typu XVII typologii Oakeshotta.1 Głownia miecza jest stosunkowo wąska, maks. 5 cm przy zastawie. Na tej podstawie możemy przypuszczać, że miecz służył raczej do zadawania pchnięć niż ciecia. Przekrój głowni jest sześcioboczny o maks. grubości 0,7 cm i 0,45 cm przy jej krawędziach. Zbrocze występuje na całej długości zachowanej części głowni i posiada szerokość około 1,5 cm. Jelec miecza jest prosty, stosunkowo długi – 24 cm, otwór służący do nakładania go na trzpień rękojeści jest owalny o wymiarach 3,1 x 1 cm. Największa szerokość jelca wynosi 2,4 cm, przy końcach 1,3. Możemy go zakwalifikować do typu 6 typologii jelców Oakeshotta. Trzpień rękojeści jest wysoki – 19 cm dostosowany do trzymania oburącz. W przekroju prostokątny, zwężający się ku głowicy. Szerokość trzpienia przy jelcu wynosi 2 cm, przy głowicy jest o 0,5 cm mniejsza. Grubość trzpienia wynosi odpowiednio 0,9 i 0,7 cm. Typ głowicy możemy określić jako T3 wg typologii Oakeshotta. Jest ona gruszkowata, sześcioboczna, zwężająca się w kierunku trzpienia rękojeści. Jej wysokość wynosi 5,62 cm, maks. szerokość 5,4 cm, zaś grubość maks. i min. Odpowiednio : 3,85 i 3,5 cm. Nit mocujący głowicę z trzpieniem rękojeści jest owalny o wymiarach : 1,25 x 0,9 cm.

Miecze typu XVII największą popularnością cieszyły się w latach 1360 – 1420 (Głosek 1984, s. 29). Najwcześniejsze głowice typu T, podobnie jak głównie, pojawiają się w 3 ćwierci XIV wieku (Głosek 1984, s. 32), jednak przeżywają się od nich dłużej, bo aż do końca XV wieku. Przykładem jest tutaj miecz Kazimierza Jagiellończyka, w którym występują głowica i jelec analogiczne dla zabytku z Nałęczowa (Głosek 1984, s. 155 – 171). Na tej podstawie jego chronologię należy umieścić w przedziale od 4 ćwierci XIV do połowy XV wieku, przy czym bardziej właściwe wydaje się datowanie miecza na wiek XV.

Miecze typu XVII są stosunkowo często spotykane we wschodniej części Europy. Z terenu Polski znane są egzemplarze m.in. z Konina, Wolborza, Płocka, Poznania, Warki (Głosek 1984, s. 155 – 171). Analogiami do miecza z Nałęczowa mogą być: okaz z Konina, gdzie w mieczu typu XVII występuje głowica T3, oraz miecz z Wolborza z nieco późniejszą głowicą T4.

.

Literatura:

G ł o s e k Marian, „Miecze środkowoeuropejskie z X – XV w”, Warszawa 1984

Sebastian Załuski, Źródło: Grodzisko Żmijowiska

1 Dziękuję dr Piotrowi Strzyżowi z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Łodzi za konsultacje i cenne uwagi przy opracowywaniu zabytku.
 

Komentarze