Z czym wam się kojarzy słodko-kwaśny smak? Chiny, Indie, południowo-wschodnia Azja? A może Polska? Dla wielu osób może się to wydać zaskakujące, jednak staropolska kuchnia taka właśnie była. Nasi dawni kuchmistrzowie przygotowywali potrawy o bardzo bogatym i wyrazistym smaku, często komponując składniki, których dzisiaj nigdy byśmy ze sobą nie łączyli.

 

Ja uwielbiam słodko-kwaśny smak!

 

Staropolska kuchnia

W kuchni staropolskiej stosowano mnogość przypraw!

Zaskakująca była również różnorodność stosowanych wówczas przypraw. Do ulubionych „korzeni” naszych przodków należały przede wszystkich szafran, cynamon, kardamon, pieprz, imbir, gałka i kwiat muszkatołowy. Dla uzyskania smaków kwaśnego i słodkiego używano limonek, octu, wina, a także cukru, soków, czy też konfitur. W odróżnieniu od dzisiejszej kuchni „słodkości” stanowiły ważny składnik dań mięsnych. Używano go m.in. do uwielbianych wtedy kapłonów, a także potraw rybnych. Ilość i różnorodność stosowanych aromatów świadczyło o bogatości i wykwintności domu, dlatego często z nimi przesadzano, co przyprawiało o zawrót głowy zagranicznych gości, dla których potrawy serwowane w Rzeczpospolitej były czasem wręcz niejadalne.

Kuchnia staropolska jest niesamowita!

Kuchnia staropolska była kompletnie inna niż obecna. Skąd jednak czerpać wiedzę na jej temat?. Dzięki pracy naukowców pod przewodnictwem prof. Jarosława Dumanowskiego, którzy odszukują, zapomniane dzisiaj książki kucharskie oraz przepisy możemy się przekonać w jaki sposób wyglądała ówczesna kuchnia.

Na dowód polskiego słodko-kwaśnego smaku przedstawiamy jeden z przepisów, z najstarszej polskiej książki kucharskiej Compendium Ferculorum:

Weźmij cielęciny albo kapłona, ociągnij, odbierz, zasól, włóż pietruszki, nalej rosołem, włóż masła, warz. A gdy będziesz miał dawać, ulej trochę rosołu, wlej octu winnego, chleba trochę tartego białego, limonią wkraj, szfranu, pieprzu, cynamonu, słodkości, gałki. Miej też figatelle drobne, które na wierzch ułożysz, a daj na gorąco na stół.”

Komentarze