Gdy 10 lat temu po raz pierwszy oglądałam trailer zapowiadający World of Warcraft drżałam na samą myśl o wojnie trwającej w Azeroth. Od tego czasu broniłam kontynentu przeciwko Zapomnianym Bogom, wraz z innymi wyruszyłam do Outlands by pokonać Illidana Stormrage’a, odwiedziłam Northrend i zabiłam Króla Lisza. Potem przyszedł Kataklizm, bo jeden z Aspektów, Deathwing, przebudził się i wypowiedział wojnę całemu Stworzeniu. Pandarię zwiedzałam z uśmiechem na twarzy. Już 13 listopada zobaczę na własne oczy Gul’dana, Ner’zhula i przede wszystkim… Gromasha Hellscream’a. 

Tak, tak! Nowy dodatek do WoW’a, Warlords of Draenor, zabiera nas w podróż czasie do okresu panowanie Żelaznej Hordy. Klany takie jak „Blackhand” czy legendarny „Warsong”  budują Mroczny Portal by zalać Azeroth i utopić go w piekle wiecznej wojny między Hordą a Sojuszem. Nowy dodatek to niesamowity powrót do wydarzeń opisanych jedynie w książkach z zakresu Warcrafta. 

Żelazna Hordo drżyj! Nadchodzi Klaudia Bąk! :)

.

WarlordsofDraenor

.

Arthas, pierwszy z rycerzy śmierci

Nie każdy miał okazję grać w Warcrafta, dlatego pozwolę sobie na krótkie przypomnienie o co chodzi. Przypomnijmy: Kel’thuzad, jeden z nekromantów Króla Lisza, ginie z rąk młodego księcia Arthasa. Następca tronu wielkiego Lordaeronu walczy przeciwko wrogom swoich poddanych ze wszystkich sił. W miarę rozwoju sytuacji odkrywa, że Tichondrius, jego główny przeciwnik, jest zaledwie wysłannikiem potężnej siły przygotowującej się do zaatakowania Azerothu.

Arthas poprzysięga zamordować Tichondriusa, a jego pogoń za demonem doprowadza go do miasta Stratholme. Okazuje się, że wróg zatruł ludność i ta z czasem zamieni się w nieumarłych, którzy stanowić będą trzon armii demona. Książę bez wahania zamierza rozprawić się z zatrutymi. Wkracza do miasta wraz ze swą armią i rozkazuje mordować nic nie rozumiejących ludzi.

Jego mentor i przyjaciółka Jaina opuszczają go w tym momencie, uznając, że oszalał. To jednak zaledwie początek. Tichondrius ucieka przed Arthasem na północ, a młody wojownik postanawia ruszyć za nim. Ostatecznie Arthas zabija demona, ale by to zrobić pojmuje we władanie Frostmourne, przeklęty miecz Króla Lisza.

Powrót do Lordaeronu wydaje się być cokolwiek różny od tego, którego spodziewali się poddani księcia…

.

.

Upadek Legionu i Płonąca Krucjata

Jako pierwszy z Rycerzy Śmierci Króla Lisza Arthas przyjmuje na siebie bardzo ważne zadanie. Jego celem jest zbudowanie portalu przez który do Azeroth wkroczy Archimonde, przedwieczny demon, i jego niezwyciężony Płonący Legion.

Arthas robi wszystko co w jego mocy by tego dokonać. Udaje mu się skłócić broniące wrót klany Orków, walczy przeciwko ludziom i krasnoludom. Najpotężniejsi ze wszystkich, czyli Nocne Elfy, decydują się nie wtrącać w konflikt. Ostatecznie Arthas otwiera bramę i demony zalewają Azeroth. 

Niszczą wszystko na swojej drodze, aż wreszcie ich spojrzenie spoczywa na drugim kontynencie: Calimdorze. Legion już kiedyś raz przegrał wojnę przeciwko Elfom i nie spodziewa się, że głęboko w podziemnym więzieniu zamknięty jest ten, który pokonał demony przed wiekami. Illidan Stormrage, zwany również „łowcą demonów”, zostaje zwolniony ze swojego więzienia i wyrusza przeciwko Legionowi.

Potęga Archimonda jest jednak zbyt wielka, by Illidan mógł powstrzymać demony po raz drugi. Przypuszczając upadek swojej rasy, Stormrage decyduje się posiąść potęgę Gul’dana, szamana potężnej Żelaznej Hordy. Za namową Arthasa przejmuje demoniczną moc i sam zamienia się w potwora. 

Wspólnymi siłami Horda i Sojusz pokonują Płonący Legion, ale dla Illidana nie ma już miejsca w Azeroth. Zostaje wygnany i decyduje się zamieszkać w Zaświatach, miejscu skąd przybył Płonący Legion. Z czasem były zbawca staje się wrogiem zarówno Sojuszu jak i Hordy. Mroczny Portal zostaje ponownie otwarty, a armie wyruszają z zadaniem zabicia „zdrajcy”.

.

.

Gniew Króla Lisza

Po upadku Legionu, w czasie gdy Horda i Sojusz walczą przeciwko Illidanowi, Arthas wybiera się znów na północ. Jego przemiana dobiega końca, gdy zasiada na tronie Króla Lisza w Icecrown Citadel.

Wkrótce wypowiada wojnę żyjącym a jego Plaga rozlewa się na wszystkie ziemie. Każdy żołnierz, który upada zabity przez Plagę natychmiast wstaje by dla niej walczyć. Arthas wezwał do swej służby również ród potężnych gigantów zwanych Vrykul. Oprócz tego za jego plecami stają nieposkromione monstra zamarzniętej północy oraz Sindragosa, jeden z Pięciu Aspektów (Aspekt to ktoś w rodzaju półboga).

Gdy Stormrage upada zamordowany przez „obrońców cywilizacji” już nikt nie stoi na drodze Arthasa do pełnej dominacji. Król Lisz wypowiada wojnę żyjącym i zaskoczone frakcje mobilizują swoje armie by wyruszyć przeciwko niemu. Ta wojna będzie trwać bardzo długo, w między czasie potężna forteca zapomnianych bogów, Ulduar, powróci do życia wraz z potężnym Yogg-Saronem. Ostatecznie Arthas upada, ale Plaga żyje dalej i front wojny północnej nigdy się nie kończy.

W między czasie odkryty zostaje nowy kontynent: Pandaria. Zamieszkują go… Pandareni, skorzy do picia i niezbyt straszni. Nie wyglądają również na specjalnie inteligentnych, są za to bardzo zabawni. Ot, chwilka dla Azeroth, aby mógł wypocząć przed ostatecznym sprawdzianem…

.

.

Władcy Draenoru

Żarty się skończyły. Potężna Żelazna Horda wyrusza by podbić Azeroth. W jej skład wchodzą wielcy, których ślady gracze mieli okazję śledzić we wszystkich poprzednich odcinkach gry. Tym razem nie chodzi o to, by odtwarzać ich kroki, ale o to by z nimi walczyć.

Jedyne co się zmieniło to decyzja Gromasha Hellscreama, legendarnego przywódcy Orków. Tym razem Grom decyduje się nie przyjąć potęgi z rąk Płonącego Legionu, lecz walczyć tylko i wyłącznie dla Hordy. Ma za sobą poparcie przywódców innych klanów. Orkowie, za namową Gul’dana, decydują się zbudować portal, który pozwoli im przenieść się z Draenoru do Azeroth i podbić żyjące tam rasy.

To już się raz wydarzyło w przeszłości. W wyniku inwazji zginęły miliony istot. Tym razem to do gracza należy zadanie powstrzymania Żelaznej Hordy. Pytanie: czy to w ogóle możliwe?

.

  .

Nowy dodatek ma zwrócić uwagę na to co w World of Warcaft najlepsze. Ja kocham tę grę i udało mi się wybłagać redaktora naczelnego, aby pozwolił mi o tym napisać. Warlords of Draenor to już 5 dodatek do gry, ale zapowiada się naprawdę bosko! Jeśli gracie odezwijcie się, chętnie z Wami pogram!

.

Klaudia Bąk

 .

 

Komentarze