Pierwszą znaną „sutaszystką” biżuterii jest Izraelka Dori Csengeri. Biżuterię wykonywaną w technice haftu sutasz Anna Lipowska zaobserwowała właśnie u Dori. Ze mną rozmawia o swojej pasji, o tym czym jest technika sutasz i o prawdziwie autorskiej biżuterii.
Sutasz czy soutache? Skąd znana jest ta metoda tworzenia biżuterii i jakie są jej charakterystyczne cechy?
Haft sutasz to rodzaj haftu ręcznego, natomiast sam sutasz to rodzaj sznurka. Kiedyś sutasz był tkany z jedwabiu, a obecnie produkuje się go z wiskozy, wiskozy z acetatem lub z dodatkiem innych włókien sztucznych. Nazwa haftu sutasz pochodzi od francuskiego słowa soutache, które oznacza szamerunek, ale także od węgierskiego słowa sujtas, oznaczającego plecionkę. Pierwsze ozdoby tego typu używane były już w starożytnych Chinach. Na jakiś czas technika ta została zapomniana i powróciła do łask w XV wieku, kiedy to ze sznurków wykonywano ozdobne zapięcia i guziki, tworzono ozdoby strojów ludowych i mundurów wojskowych, galony, pagony i lampasy. Sznurkiem sutaszowym ozdabiane były także damskie gorsety, suknie i płaszcze. Obecnie haft sutaszowy ma nową, oryginalną odsłonę. Twórcy wykorzystują sznurki sutasz do wytwarzania biżuterii. Osobą, która przeniosła sznurki sutasz do biżuterii była Dori Csengeri, izraelska projektantka pochodząca z Tel Awiwu. Koraliki, kryształy Swarovski i kamienie naturalne obszywane są delikatnymi sznureczkami sutaszu i w ten sposób powstają oryginalne wzory i kształty.
.
Skąd wzięła się u Pani pasja do tworzenia tego rodzaju biżuterii? W jaki sposób uczyła się Pani tej sztuki?
Skończyłam Jubilerstwo. Po długiej przerwie zaczęłam tworzyć biżuterię ze srebra w technice wire wrappingu. Jest to cudowna technika, która na parę lat owładnęła mną z łatwością. Czegoś mi w niej jednak brakowało. Powstawały interesujące formy, które jednak dla mnie były niewystarczająco kolorowe. I wtedy zobaczyłam, właśnie u Dori Csengerii, biżuterię wykonywaną w technice haftu sutasz. Szydełkowałam, szyłam, haftowałam już od ponad 20 lat, dlatego pomyślałam „Czemu nie? To nie może być dla mnie trudne.” I to był strzał w dziesiątkę. Niestety w czasie kiedy zaczynałam nikt nie uczył haftu sutasz, musiałam więc korzystając ze swojego doświadczenia z innych technik, uczyć się sama.
.
Czy ten rodzaj biżuterii można nazwać małymi dziełami sztuki? Wydaje się to bardzo pracochłonne i tak misternie wykonane!
Biżuteria w technice haftu sutasz może być „małym dziełem sztuki”,ale też nie musi. Wszystko zależy od podejścia twórcy i klientów jacy go otaczają. Mnie udaję się tworzyć w około 90% biżuterię autorską, od podstaw projektowaną. Takie tworzenie jest bardzo pracochłonne, bo rzadko kiedy udaje się od razu uzyskać pożądany efekt. Najczęściej do ostatecznej formy jaką widać w moich pracach dochodzę przez kilka dni. Stworzenie długich kolczyków to kilkadziesiąt godzin pracy, a praca nad rozbudowaną szeroką bransoletką czasami trwa ponad tydzień.
.
Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy to” kolczyki są chyba bardzo ciężkie”! A jak jest naprawdę?
Odczuwanie ciężaru to indywidualna sprawa, jednak sznurek sutasz jest lekkim materiałem, japońskie koraliki Toho należą do jednych z najlżejszych, perły Swarovski są również bardzo lekkie. Największy ciężar dają kryształy Swarovski lub kamienie naturalne, dlatego w stosunku do długości kolczyków, kolczyki sutaszowe należą do średnio-lekkich.
Pani biżuterię można zobaczyć w magazynach mody ślubnej a nawet w programach telewizyjnych. Czym wyróżniają się Pani wyroby, że są tak doceniane? I proszę nie być skromną!
Myślę, że powodem jest właśnie proporcja biżuterii autorskiej w stosunku do standardowych i powszechnych wzorów z sutaszu. Każda z kobiet lubi czuć się modna, ale przede wszystkim wyjątkowa, i ja staram się spełniać te oczekiwania. 99% moich wzorów robię w pojedynczym egzemplarzu, cały czas projektuję coś nowego. Mam wypracowany , rozpoznawalny styl, ale nigdy nie spoczywam na laurach. To jest chyba mój klucz do sukcesu.
.
W Polsce sutasz staje się coraz bardziej popularny z czego może to wynikać?
Moim zdaniem kobietom spodobało się, że można biżuterię „uszyć na miarę”, dopasować nie tylko wzór, ale i kolorystykę do planowanej stylizacji.
.
Jakie są Pani inspiracje? Ma Pani w swojej ofercie również ludowe elementy?
Inspiruję się kolorem i trendami w modzie. Połączenia kolorystyczne otaczają nas wszędzie w przyrodzie, na ulicy, plakatach, a te modne w danym sezonie, na pokazach wielkich projektantów. W głowie zawsze robię notatki, zobaczę i zapamiętuję ciekawe połączenia kolorów. Kształty w jakich powstaje moja biżuteria to mieszanina mojego wykształcenia i wyobraźni. Skończyłam architekturę i dzięki nabytym umiejętnościom „buduję” formę biżuterii. Nie bez znaczenia są również moje osobiste upodobania do niektórych kształtów, które w moim odczuciu pasują prawie każdej kobiecie.
.
Ceny są zapewne uzależnione od pracy włożonej w stworzenie biżuterii, ale pewnie również od materiałów z jakich Pani korzysta?
Ceny poszczególnych prac w technice haftu sutasz zależą w dużym stopniu od czasu jaki poświęcam na ich zrobienie. Im biżuteria jest większa, im więcej ma małych koralików, tym w efekcie końcowym jest bardziej kunsztowna i efektowna. Niestety dłuższy czas wykonania w dużej mierze wynika z tego właśnie, że haftowanie dużych i misternych form jest bardzo pracochłonne, a co za tym idzie cenowo droższe. Cena zależy też od trudności wzoru i jego oryginalności. Każdą pracę wyceniam indywidualnie i jest to składowa kilku czynników. Do tego dochodzi Vat 23%, który jest znacznym obciążeniem w przypadku, gdy głównym kosztem jest praca oraz pozostałe, nieodzowne koszty prowadzenia działalności.
.
Rozmawiała Katarzyna Zarówna







