Ciąg dalszy nastąpił

Dwa lata później w nieznanych okolicznościach Henryk zostaje zamordowany. Można domniemywać, że zamieszani w to byli jego i Sawiny (poślubionej przez Henryka po śmierci Kruta) dwaj synowie, którym ojciec jeszcze za swojego życia postanowił nie przekazywać władzy na rzecz księcia duńskiego Kanuta Lewarda. Bracia przejęli władzę po śmierci ojca, ale nie potrafili dojść do porozumienia również między sobą. W krótkim czasie młodszy syn Henryka, również o imieniu Kanut, ostatecznie pokonany zostaje przez swojego brata Świętopełka i najpewniej zamordowany (1127 r.) na jego polecenie. Sam zleceniodawca parę lat później (1129 r.), uciekając z Lubeki przed Ranami niezadowolonymi z jego chrześcijańskich, misjonarskich zapędów, ginie w zamachu z rąk holzackiego wielmoży Dasona (w wyniku tych wydarzeń niezależność ponownie odzyskali Chyżanie i Czrezpienianie).

Za przykład może tu posłużyć również datowany na nieco wcześniejszy okres dramatyczny biogram Tugomira (którego domniemaną ciotką była Drahomira, późniejsza żoną księcia czeskiego Wratysława I). Tugomir w wyniku zbrojnej wyprawy, będącej najpewniej odwetem za najazd Słowian na ziemie Sasów w 928 r., został uprowadzony i uwięziony przez króla niemieckiego Henryka I. W tym czasie na księcia Hobolan – zapewne przez wiec wolnych wojowników, możnych i kapłanów pogańskich – wybrany zostaje nieznany z imienia bratanek Tugomira, który w następnych latach zrywa zależność od Niemiec. W odpowiedzi Niemcy w 929 r. organizują wyprawę pacyfikacyjną, na czele której już jako król staje Otton I. Nie mogąc jednak pokonać wojsk bratanka uwiezionego władcy, Otton postanawia uciec się do podstępu. Korzystając z pomysłu margrabiego Gerona (który wcześniej przepędzony został z własnej marchii przez Słowian po tym, jak zdradziecko zamordował kilkudziesięciu połabskich książąt podczas urządzonej przez siebie uczty) skusił Tugomira zaszczytami i złotem, i namówił do zaaranżowanej ucieczki z niemieckiej niewoli. Tugomir odzyskawszy władzę nad Stodoranami (zapewne na zasadzie starszeństwa rodowego) kazał zabić bratanka po czym poddał Brennę Niemcom oraz złożył przysięgę posłuszeństwa Ottonowi i Geronowi.

Naturalnie takich niemal gotowych scenariuszy na powieść czy film znajdziemy w publikacji Artura Szrejtera znacznie więcej. W przypadku Związku Wieleckiego mogą to być np. wydarzenia towarzyszące zarządzonemu przez cesarza niemieckiego Konrada II tzw. Sądowi Bożemu między Słowianami a Sasami pod grodem Wierzbno w 1033 r. Mimo zwycięstwa i rozstrzygnięcia sądu na korzyść Słowian, cesarz nie dotrzymał jego postanowień i odbudowawszy gród obsadził go wojskami Saskimi. Słowianie nie dali jednak za wygraną i już w następnym roku doszło do kolejnych starć z Sasami w okolicy Wierzbna. W 1035 roku Lucicom, dzięki zdradzie jednego z saskich mieszkańców grodu, udaje się opanować Wierzbno, wycinając załogę, a resztę saskich grodzian uprowadzając w niewolę.

.

Wielka wyprawa księcia Racibora

Warto też przeczytać inną pozycję tego samego autora: „Wielka wyprawa księcia Racibora. Chlubna karta historii przypomniana przez Artura Szrejtera

.

Choć w publikacji, szczególnie w odniesieniu do Stodoran, nie brakuje akcentów związanych z Polską – jak np. domniemane wsparcie przez Mieszaka I połabskiego powstania przeciw Niemcom i chrześcijanom z 983 roku, polski sojusz z Hobolanami, czy na koniec zajęcie między 1150 a 1157 rokiem przez Jaksę (najbliższego krewnego ostatniego władcy Stodoran) Brenny (który po przekupieniu załogi saskiej obsadził gród wojskami swojego zwierzchnika Bolesława Kędzierzawego) – to wyraźnie odczuwalny pozostaje niedosyt spowodowany brakiem szerszego rozwinięcia tych zagadnień. Zrozumiałym czyni to zdecydowanie mniejszy zasób źródeł pisanych sporządzonych z perspektywy kraju Polan, na których mógłby bazować autor. Mimo wszystko pozostaje żywić nadzieję, iż Artur Szrejter zdecyduję się kiedyś poświęcić jedną ze swych kolejnych publikacji wyłącznie początkom Polski i w równie przystępny sposób przedstawi czytelnikom ówczesne mechanizmy dziejotwórcze naszego kraju (w tym, w równie obiektywny sposób, aspekty dotyczące jej tzw. chrystianizacji). Czego Wam i sobie na koniec tej recenzji życzę.

.

 Ratomir Wilkowski

Tytuł: Pod pogańskim sztandarem. Dzieje tysiąca wojen Słowian połabskich od VII do XII wieku.
Wydawnictwo: Erica
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2014
Seria wydawnicza: Wojny wikingów i Słowian
Liczba stron: 360
Format: 160×230 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788364185588
Wydanie: I

Komentarze