Rugia to ostatni bastion pogaństwa na Morzu Bałtyckim. Nękana ciągłymi napadami Duńczyków i licznymi próbami chrystianizacji, opierała się europejskiemu fanatyzmowi religijnemu i pozostała wierna pogaństwu. Jak każda wyspa, Rugia mogła się popisać doskonale prowadzoną polityką handlową. Problem jest jednak bardziej złożony, niż mogło by się wydawać na pierwszy rzut oka.

Właściwie całą historię Rugii można podzielić na dwa okresy – okres pogański, kiedy wyspa była niezależna i okres zależności od Danii po roku 1168 po upadku Arkony. Pierwszy charakteryzuje się pewną dominacją jednego ośrodka, jakim była wyżej wymieniony gród Świętowita. Ten ośrodek sakralny położony na samej północy wyspy, łączył w sobie funkcję polityczno – gospodarczego bastionu, ale również, a raczej przede wszystkim był oczywistym ośrodkiem kultu Świętowita, najważniejszego bóstwa dla Rugijczyków.123 Ponadto Arkona niewątpliwie stała white-cliffs-209324_640się centrum religijnym pogańskich Słowian mieszkających po zachodniej stronie Odry. Do czasu objęcia we władanie wyspy przez Duńczyków, bardzo silną pozycją cieszyli się kapłani sprawujący pieczę nad świątynią w Arkonie. W czasach, gdy księstwo Rugijskie stało się lennem Duńczyków, rola Arkony zmalała, chociaż nadal stanowiła istotną wczesnośredniowieczną aglomerację w państwie.

Nie jest możliwe jednak, aby ostatni bastion pogaństwa, narażony na ataki chrześcijan, stał się jedyną ostoją życia politycznego czy gospodarczego. Kapłani pełnili znaczną rolę na wyspie, ale nie byli jedynymi, od których zależała przyszłość Rugii. Gardziec pełnił funkcję politycznego centrum i grodu książęcego.124 Po upadku Arkony stał się swojego rodzaju azylem dla tamtejszych uchodźców. W Gardźcu znajdowały się aż trzy świątynie, tak więc tutaj również widoczny jest wpływ kapłanów na politykę książąt.125

Jak wszędzie w okresie od IX do XI wieku podstawą dla bytu ludności była uprawa roli i hodowla zwierząt. Jest to oczywiste, chociażby ze względu na to, że najczęściej daniny składano właśnie w plonach, ponadto świadczy o tym samo osiedlanie się Słowian na ziemiach żyznych, urodzajnych i przystosowanych do rolnictwa.126 Duży postęp techniczny w tych dziedzinach sprawił, że początkowo prymitywne techniki obróbki ziemi kijem kopieniaczym i motyką wkrótce zastąpiono techniką czysto orną, posługując się radłem i pługiem.127 Oczywiście najczęściej uprawiano różnego typu zboża, takie jak proso, pszenicę, owies czy jęczmień, dopiero wraz z rozwojem techniki rolniczej Słowianie wzięli się za uprawę grochu, gryki, konopi, maku i soczewicy.128

Na Rugii jednak bardzo istotną rolę obok rolnictwa odgrywało rybołówstwo.129 Słowianie nie tylko łowili ryby, ale również zakładali specjalne stawy, gdzie je hodowano. Przy łowieniu ryb Słowianie mieli szeroki wachlarz możliwości narzędzi służących do połowu. Najbardziej popularne byłe różnego typu wędki, sieci, wielozębne ości żelazne, haczyki z brązu, drewna, rogu.130 Szczególnie interesującymi grodami portowymi był Stara Przeprawa, Sośnica, Mnichów no i oczywiście Arkona, która pomimo swojej roli religijnej świetnie odnajdywała się również jako handlowy ośrodek. To właśnie te wczesnośredniowieczne porty stanowiły o sile gospodarczej Rugii. Poparciem tej tezy jest nie tylko wzmianka Helmolda: „Albowiem w listopadzie, gdy wiatr gwałtowniej wieje, łowi się tam wiele śledzi.“.131

Kolejnym źródłem dochodów Rugijczyków było zarabianie na opłatach, uiszczanych przez rybaków na rugijskich łowiskach śledzi.132 Zajmowali się ponadto bartnictwem, stolarstwem, zbieractwem, garbarstwem, kamieniarstwem, obróbką gliny czy kości, jednak są to dziedziny rzemiosła, które nie odgrywały tak olbrzymiej roli dla gospodarki jak rolnictwo czy rybołówstwo, ale były bardzo ważne w codziennym życiu ówczesnej ludności.

Na Rugii było wiele grodów, które swoim znaczeniem znacznie wykraczały poza granicę wyspy. Niewątpliwie najważniejszym z nich była Arkona, nazwana przez Zofię Kossak „troją północy”, najbardziej wysunięty na północ punkt cywilizacji słowiańskiej. Ze względu na swoją rolę, gród był jednym z najlepiej ufortyfikowanych na wyspie. Posiadał potężny wał drewniano – ziemny, ciągnący się na blisko 800 metrów i wysoki na 42 stopy wysokości. Jedna drewniana brama zapewniała zabezpieczenie od wtargnięcia nieproszonych gości, ale była też jedyną drogą odwrotu. Traciła też cały czas na swojej objętości. Spowodowane to było zabieraniem jej linii brzegowej przez fale Morza Bałtyckiego.133 Lech Leciejewicz wyróżnia dwa typy kształtowania się organizacji grodowych – pełniące funkcję rzemieślniczo – handlowe i administracyjno – kultowe.134

By mówić o religijnej roli Arkony, należy nadmienić, iż owa rola miała wymiar i pogański i chrześcijański. Działo się tak, ponieważ po opanowaniu przez Duńczyków grodu, (dopiero wyprawa duńska z 1168 roku w całości oddaje wyspę pod władanie Skandynawów), Słowianie zmuszeni byli przyjąć chrzest. Na fali tych zdarzeń na wyspie zaczęto budować kościoły, pierwszy właśnie w Arkonie, na miejscu pogańskiej świątyni.135 Nie był to jednak odosobniony przypadek, gdyż w ówczesnych czasach było to zjawisko stosunkowo powszechne, wystarczy przytoczyć los Chyżyny, na której biskup Bernon w pierwszej połowie XII wieku postawił kościół na miejscu starej świątyni.136

Można powiedzieć, że Rugia, a właściwie Arkona, była swoistą stolicą pogańskich wyznawców Świętowita, a co za tym idzie, większości Słowian (ryc. 15). Tak naprawdę jednak swoją pozycję uzyskała dopiero po upadku Radogoszczy. Świetnie ujęte jest to właśnie w „Sadze o Jarlu Broniszu”. Autor dał wyraz swoim wyobrażeniom życia w Arkonie i Radogoszczy. Ciekawe jest to, że według Grabskiego, a co potwierdzają badania, codzienność w tych dwóch grodach wyglądała bardzo podobnie.

Arkona jak zresztą większość ówczesnych grodów, miała swoje wewnętrzne prawa, którymi kierowali się mieszkańcy, tworzyły się więc państwa w państwie. Można przypuszczać, że w pierwszej kolejności czuli się bardziej mieszkańcami Arkony, a dopiero później Rugijczykami.

Arkona była jednym z ważniejszych grodów dla ówczesnych Słowian, czas poprzeć teraz tą myśl. Jako stolica pogańskiego świata, gród zdominowany był przez kult Świętowita. W źródłach zachowała się pierwotna pisownia imienia Świętowita, która brzmiała Zuantevit.137 Etymologia imienia tego bóstwa ma ciekawą historię. Badacze nie odrzucają jednoznacznie teorii, która mówi o tym, że na Rugii był rozpropagowany kult świętego Wita, a Słowianie uznali go później jako bóstwo. Jej wątpliwość narasta, gdy zestawimy to z typowymi imionami słowiańskimi, jak Miłowit bądź Siemowit.138 Otóż imię Świętowit składa się z dwóch części – svęt, co oznaczało „świętego”, bądź „mocnego” i vit, co oznaczało po prostu – „pan”.139 Można wysnuć wniosek, że Świętowit miał mieć charakter bóstwa, które miało ogarniać swoją mocą ogół świata (ryc. 16). Ciekawym spostrzeżeniem Henryka Łowmiańskiego była deistyczna wizja Świętowita, „który jak zegarmistrz, nakręcił zegar świata i pozostawił go samemu sobie”.140 Wyglądało to niemal jak politeizm, jednak jest udowodnione, iż w Arkonie ciągle żywa była prasłowiańska wiara w demony, moc przodków i żywiołów, antropo – i zoomorfizm.141 Tak jednak jak, demony i pomniejsze bóstwa miały wymiar lokalny, tak kult Świętowita miał znaczenie dla całego społeczeństwa. Jego rola była olbrzymia nie tylko dla społeczności całej Rugii, ale praktycznie dla całego pogańskiego świata. Działo się to za sprawą wróżb bóstwa arkońskiego, z którymi zawsze liczono się przed ważnymi wydarzeniami na polu politycznym. Po raz kolejny też można pokusić się o porównanie ze światem antycznym, a konkretnie z wróżbami wychodzącymi od wyroczni z Efezu. Świętowit był nie tylko bogiem zajmującym się sprawami militarnymi, ale również swoją mocą ogarniał sprawy zgoła mniej ważne, jak na przykład żniwa, wesela, etc.

Wygląd samej arkońskiej świątyni najlepiej opisuje duński kronikarz Saxo Gramatyk: „Zewnętrzny jej obwód dokładną płaskorzeźbą się odznaczał, przedstawiając prostą i niewydoskonaloną sztuką malarską postacie najrozmaitszych rzeczy. Jedno tylko było wejście. Samą świątynię podwójny rząd ogrodzenia otaczał, z których zewnętrzne, ze ścian złożone, dach czerwony pokrywał, wewnętrzne czterema słupami podparte zamiast ścian świeciło czerwonymi, zawieszonymi zasłonami i z zewnętrznymi ścianami połączone było tylko poprzecznymi turmami.”.142

Z opisu wynika, że świątynia była zbudowana na planie kwadratu, z jednym wejściem, posiadała czerwony dach i zdobiona była z zewnątrz płaskorzeźbami. Najprawdopodobniej ściany wykonane były z drewna. W środku znajdował się olbrzymi posąg Świętowita, który budził strach, ale jednocześnie szacunek (ryc. 17). Według średniowiecznego kronikarza wyglądał następująco: „W świątyni stał posąg ogromny, wielkością przewyższający postać ciała ludzkiego, czterema głowami i tyluż karkami wzbudzający zdziwienie, z których dwie w stronę piersi, a dwie w stronę pleców zdawały się patrzeć…”.143

Koenigsstuhl_RuegenPonadto atrybutami Świętowita był róg, który trzymał w prawicy (wróżono z niego urodzaj, na podstawie stanu pełności owego kielicha), to sama wróżba dotyczyła wielkości kołczanu składanego corocznie bóstwu.144

Trzeba obalić mit, iż Słowianie posiadali wiele świątyń w wielu grodach, wręcz przeciwnie. Miejsca pogańskich kultów budowane były w miejscach bardzo szczególnych, które były dla tego ludu święte. Podobnie jak dziś Stolicą Apostolską kieruje głowa Kościoła, tak Arkona była pod kontrolą kapłanów. Nie wiadomo, jak uzupełnili swe szeregi – można pokusić się o twierdzenie, że odbywało się to albo drogą kooptacji, albo dziedziczenia.145 To oni opiekowali się białym koniem Świętowita (którego dosiadał sam bożek), który służył do wróżb, trzymali pieczę nad skarbem boga, do którego wpływały podatki od mieszkańców, obcych handlarzy sprzedających towary na targu, poławiaczy ryb, korzystających ze słynnych rugijskich łowisk śledzi, a także cześć łupów wojennych.146 Zresztą większość ludów słowiańskich miała w zwyczaju przechowywania importowanych i drogocennych przedmiotów w skarbcach świątynnych pod czujnym okiem kapłanów. Olbrzymia rola świętych mężów z Arkony wpływała też na politykę wewnętrzną i zagraniczną wyspiarzy, co oznacza, że jarlowie grodów i książęta byli właściwie podporządkowani ich woli.

„Troja Północy” jednak nie była wyłącznie ośrodkiem religijnym. Ze względu na umiejscowienie w niej skarbcu Rugian, Arkona musiała też posiadać zaplecze militarne, jak i zabudowę, która pozwalała skutecznie bronić się przed najeźdźcami, chcącymi wykraść tajemnice Świętowita. Świątyni przypisany był oddział 300 doborowych wojowników z końmi, którym jedynym zadaniem była obrona kąciny, a podlegli byli wyłącznie arcykapłanowi.

Wielkim błędem byłoby nie zaznaczyć, że od przełomu wieku X i XI Arkona, jak i właściwie cała Rugia, była ostatnim bastionem pogaństwa, gdyż tylko tam oficjalnie czczono pogańskich bogów. Nie można jednak twierdzić, że tylko Rugijczycy mieli monopol na pogaństwo, gdyż nie sposób stać się neofitą z dnia na dzień, jest to dużo bardziej złożony proces. Nie ulega jednak wątpliwości, że owa grupa neofitów, która ciągle żyła pogaństwem, robiła to niejako po kryjomu.

.

Krzysztof Marcin Stachura

————————————————————————– Źródła ——————————————————————–

123 A. Gieysztor, dz. cyt., s. 91.
124 W. Kowalenko, Gardziec, [w:] Słownik Starożytności Słowiańskich, t. II, pod red. W. Kowalenki i G. Labudy, Wrocław – Warszawa – Kraków 1964, s. 82
125 Tamże, s. 84
126 S. Nosek, Słowianie w pradziejach ziem polskich, Kraków 1946, s. 130.
127 W. Hensel, dz. cyt., s. 33.
128 Tamże, s. 55.
129 L. Leciejewicz, Słowianie Zachodni. Z dziejów tworzenia się średniowiecznej Europy, dz. cyt., s. 219.
130 Tamże, s. 135.
131 Helmolda Kronika Słowian, tłum. J. Matuszewski, Warszawa 1974, s. 410.
132 W. Kowalenko W., Arkona, [w:] Słownik Starożytności Słowiańskich, t. I, pod red. W. Kowalenki i G. Labudy, Warszawa – Wrocław – Kraków 1961, s. 48.
133 W. Kowalenko, Arkona, dz. cyt., s. 48.
134 L. Leciejewicz, Miasta Słowian Północnopołabskich, dz. cyt. s. 15.
135 L. Leciejewicz, dz. cyt., s. 180.
136 Tamże, s. 180.
137 J. Osięgłowski, dz. cyt., s. 134.
138 A. Gieysztor, Mitologia Słowian, Warszawa 1982., s. 91.
139 Tamże, s. 90.
140 H. Łowmiański, Religia Słowian i jej upadek, Warszawa 1979, s. 201.
141 J. Osięgłowski, dz. cyt., s. 130.
142 Saxo Gramatyk, [w:] L. Leciejewicz, Słowianie Zachodni. Z dziejów tworzenia się średniowiecznej Europy, dz. cyt., s. 223.
143 Tamże, s. 223.
144 S. Urbańczyk, Dawni Słowianie. Wiara i kult, Wrocław, Warszawa, Kraków 199, s. 43.
145 L. Leciejewicz, Rugia, [w:] Słownik Starożytności Słowiańskich, t. IV pod red. G. Labudy i Z. Stiebera, Wrocław – Warszawa – Kraków 1970, s. 567.
146 W. Kowalenko, Arkona, [w:] Słownik Starożytności Słowiańskich, t. I pod red. W. Kowalenki i G. Labudy, Wrocław – Warszawa – Kraków 1961, s. 48.

Komentarze