W powyższych przypadkach danie jest przynajmniej jadalne. Jeśli nie dla robiącego zdjęcie to przynajmniej dla świń. Gorzej jak to co mamy za jedzenie jedzeniem nie jest. Weźmy pod uwagę, że obiektyw to nie oko i coś co wygląda dobrze naturalnie nie będzie tak samo dobrze wyglądało na zdjęciu i vice versa. Tak więc jeśli chcesz robić dobre zdjęcia kulinarne to musisz zaopatrzyć się w kilka dodatkowych gadżetów.
Olej silnikowy – Wygląda i zachowuje się lepiej niż jakikolwiek syrop lub miód.
Barwniki – Ile wytrzymają lody w pokojowej temperaturze wie chyba każdy. Zwłaszcza naświetlone lampami. Co innego ziemniaczane puree odpowiednio zabarwione. Barwniki mogą być sztuczne. Kto by chciał jeść fioletowe ziemniaki.
Pasta do butów – Perfekcyjne opieczenie mięsa może być kłopotliwe dlatego w celu jego zbrązowienia stosujemy brązową pastę do butów. Jeśli chcemy mieć ślady po przypieczeniu lub grillowaniu używamy czarnej.
.

Weźmy pod uwagę, że obiektyw to nie oko i coś co wygląda dobrze naturalnie nie będzie tak samo dobrze wyglądało na zdjęciu i vice versa. Źródło: Pixabay.com
.
Waciki – Pisałem już, że jedzenie stygnie, a jak stygnie to nie paruje. Jeśli chcemy mieć parę to nasączamy waciki wodą z octem, wkładamy do mikrofalówki i umieszczamy w okolicy dania. Sprawdza się jeśli fotografujemy danie od przodu.
Płyn do mycia naczyń – Jeśli dodamy go do jakiegoś płynu, to piana, która nam na nim powstanie dłużej się utrzyma.
Tektura – Wkładamy kawałki tektury pomiędzy składniki, które leżą na sobie np. pomiędzy kotlet, a sałatę w hamburgerze. Wtedy sałata dłużej pozostaje świeża i nie więdnie pod wpływem mięsa.
Karton – Krem do tortów mięknie i poddaje się pod wpływem ciężkich biszkoptów. W takim wypadku wkładamy pomiędzy spody płaty grubego kartonu, a kremem dekorujemy tylko ich brzegi.
Klej PVA – Odpowiednio rozcieńczony wygląda lepiej niż mleko.
Klej szybkoschnący, wykałaczki, spinacze – Zawsze kiedy chcemy złamać prawa fizyki 
Strzykawka – Kiedy chcemy spowodować, aby cos co ma skórkę było bardziej puszyste, to wstrzykujemy pod nią jakąś masę.
Dezodorant – Zazwyczaj fotografujemy w temperaturze pokojowej, a nie w chłodni, dlatego jeśli chcemy uzyskać efekt szronu spryskujemy dezodorantem.
Pipeta – Krople rosy sprawiają wrażenie, że warzywa są świeże. Aplikujemy takie z odpowiedniej mieszanki wody i gliceryny za pomocą pipety.
.
.
Lakier do włosów – Doda powiewu świeżości ciastu, a nawet warzywom i owocom.
Impregnat – Dzięki niemu olej silnikowy nie zostanie wchłonięty przez naleśniki.
Akrylowy lód – Abstrahując od tego, że lód nie zawsze wyjdzie idealnie przezroczysty, to jeszcze w miarę upływu czasu zmieni swoją objętość. Co innego sztuczny.
Oczywiście to nie wszystko, bo są jeszcze programy do obróbki zdjęć i o ile są one powszechnie stosowane, aby zastąpić np. filtry fotograficzne, o tyle czasem zdjęcia poszczególnych produktów są wykonywane osobno, a potem składane komputerowo. Także, okazuje się, że w tych czasach wszystko zależy od naszej wyobraźni. Nawet nie musimy gotować…
.
Piotr Machnowski
https://kuchniakryzysowa.blogspot.com/




