Ofiary, ołtarze i słowiański „róg obfitości”

W tym święcie z pewnością niemałą rolę odgrywało coś na kształt „rogu obfitości”, później często wyobrażanego jako jeden z rekwizytów Światowita. Coś podobnego do owego rogu odnajdowano na terenach zajmowanych przez kulturę łużycką w postaci glinianych „modeli”. 

Podobną funkcję pełniły… buty. Ich gliniane szczątki odnajdywano również w Biskupinie i okolicach jeziora biskupińskiego. Te znaleziska odczytuje się jako nawiązanie do podobnych rytuałów kultury naddunajskiej z wczesnego neolitu. Co ciekawe, ta tradycja u Słowian wschodnich funkcjonuje do dziś. Dzieciom wręcza się podarki w specjalnie przygotowanych trzewikach. Zresztą, czy nie znamy tego sami? 

To, że „łużyczanie” składali ofiary różnego rodzaju nie ulega oczywiście żadnej wątpliwości. Pozostaje pytanie czy używali do tego ołtarzy i jak one wyglądały?

Jednym z nich był rodzaj drewnianej necki odkryty właśnie w Biskupinie. Wniosek o specjalnym religijnym zastosowaniu tego „sołu” potwierdzają cztery dziury, po dwie z każdej strony, które służyły do ustawienia jej na wysokości lub podwyższeniu, w celu sprawowania obrzędu. Wiemy również, że podobne „meble” służyły innym celom, nie związanym z kultem. Wskazują na to podobne necki, za to pozbawione otworów. Można przypuszczać, że podobne ołtarze, z wieloma regionalnymi różnicami, występowały nie tylko na terenach całej kultury łużyckiej, ale także wśród wspomnianej kultury naddunajskiej. I znowu, tam również rozróżnia się „stoły” służące do celów kultowych i te o innym, prawdopodobnie bardziej świeckim, zastosowaniu.

Podobne urządzenia znaleziono również na Słowacji, gdzie odkryto coś na kształt świątyni. Owa budowa sakralna, poświęcona całemu szeregu bóstw, to kolejny ciekawy temat, godzien odrębnego materiału.

Ofiary składano w jeszcze jeden sposób. Tym razem nie chodzi ani o studnie, ani o ołtarze. Słowianie wykopywali specjalne jamy, w których składali podarki dla bogów, prawdopodobnie również jedzenie. Na terenach Polski takie jamy odkryto niedaleko Torunia. Jedna z nich była wielkości 2,30 x 2,70m i głębokości 2,30, choć największa z odkrytych była głęboko, aż na 4 metry!

W środku odnaleziono kości zwierząt i ludzie, te ostatnie ze śladami nacięć, prawdopodobnie wykonanych w sposób rytualny. Oprócz kości w środku znajdowały się również narzędzia z brązu, ceramika i różnego rodzaju rogi. W jeszcze innej jamie znaleziono kompletny szkielet człowieka, w pozycji stojącej i z rękoma opuszczonymi do stóp. Wskazuje to na składanie ofiar z ludzi. Pozostaje pytanie, któremu bóstwu składano takie ofiary?

Więcej na temat kultu i obrzędów kultury łużyckiej już za tydzień. Warto też sprawdzić poprzedni materiał: religia i obrzędy kultury łużyckiej. Serdecznie zapraszam!

.

Jakub Napoleon Gajdziński

Źródło: Polska Starożytna, Witold Hensel

Komentarze