Fanpjedż założony przez kilka dziewczyn to nie lada gratka dla wielbicieli poczucia humoru tzw. sytuacyjnego. Ludzie przychodzą do kina i odchodzą pozostawiając po sobie często niezapomniane wspomnienia i historie. O pracy w kinie, zabawnych seniorach i o zabawnych sytuacjach rozmawiam z założycielkami fanpejdża „Bilet normalny czy ulgowy? Tak.”

 

kino

Głównym czynnikiem wpływającym na to czy to będzie dobry dzień są Klienci

 

No to co? Bilet normalny czy ulgowy? Czym się zajmujecie oprócz prowadzenia fanpejdża?

Teraz po zainteresowaniu się naszą stroną to byśmy ugadali ten bilet ulgowy 😉 Czym się zajmujemy ? Wszystkie trzy studiujemy i staramy się zgrać jakoś pracę z uczelnią. Chwilami proszę nam wierzyć, że to dość trudne zadanie, szczególnie dla studentów dziennych.

.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie strony i jaka jest jej filozofia?

Na pomysł stworzenia strony wpadłyśmy spontanicznie, nie spodziewając się tego, że zdobędzie tylu fanów, że się spodoba, że chwyci. Za każdym razem gdy spotykałyśmy się w pracy zaczynałyśmy zmianę od opowiedzenia sobie co klienci znów nawywijali, jak przekręcili nazwę filmu, jak nas zaskoczyli, rozśmieszyli czy zirytowali. Stwierdziłyśmy, że na pewno nie tylko u nas w kinie tak jest. Udało nam się zebrać, za pośrednictwem strony, sporą gromadkę osób z kina i widzimy, że nieważne czy to multipleks czy kino studyjne, śmieszni klienci i zabawne sytuacje zdarzają się wszędzie. Filozofia biletu jest prosta: zebrać ludzi pracujących w kinie kiedyś i dziś oraz ludzi odwiedzających często miejsce naszej pracy, a następnie wymiana poglądów, śmiesznych sytuacji, wspieranie się w dni gdy reszta ma wolne, a my musimy pracować (święta, wakacje, ferie).

.

Praca w kinie… Hm to chyba bajka z happy endem? Oglądasz filmy, podjadasz popcorn i śmiejesz się z zabawnych historyjek. A może to tylko złudzenie? Jak wygląda praca w kinie?

Można by tak myśleć. Jak mamy czas oglądamy filmy i podjadamy popcorn. To oczywiste 😉 Ale nie zawsze tak jest. Wszystko zależy od współpracowników na jakich się trafi. My akurat nie możemy narzekać. Same się przyjaźnimy, a i w kinie mamy sporą grupę przyjaciół. Wspólne wyjścia są dość regularną i miłą formą spędzania czasu. I pomimo, ze jedna z nas już nie pracuje, ma z nami i z resztą kinowej ekipy dobry kontakt.

Wracając do pracy w kinie. Głównym czynnikiem wpływającym na to czy to będzie dobry dzień są KLIENCI. Jak przychodzi osoba, od której bije dobrą energią to aż się chce porozmawiać, pożartować. Taką grupą, która nas często podnosi na duchu są seniorzy. Przyjdą, zażartują ze smakiem, uśmiechną się serdecznie, lub nawet jak nie ma kolejki porozmawiają inteligentnie.  Aż się ciśnie na usta wtedy „Proszę Pani ! jakie bilety seniorskie ?! Dla Pani to studenckie”. Seniorzy się cieszą a i my mamy lepszy humor. Uśmiechem i miłym zachowaniem można ugrać bilet ulgowy u kasjerki czy przymrużenie oka na wnoszone jedzenie na teren kina.

Niestety w weekendy, czy święta, jak my musimy pracować, a wszyscy mają wolne, w kinie jest tłok, a większość z klientów uważa się za pana świata. Wielu z nich jest aroganckich, opryskliwych, wręcz chamskich. – Czemu nie mogę wejść na salę?! Czemu ta kolejka taka długa ?! Co Wy robicie na tych salach ?! – yyy sprzątamy, żeby się Państwu oglądało przyjemnie film!

W ostatni weekend usłyszałam np. czy mogłabym szybciej sprzedawać bilety, bo pan czekał w kolejce bardzo długo (jakieś bite 5 minut). Odpowiedziałam z uśmiechem, że prosimy o trochę zrozumienia i empatii, że  każda robi ile może, ale nie jesteśmy robotami tylko też ludźmi. Dowiedziałam się że złożył na mnie skargę do biura. Za co ? Nie wie nikt 😉

.

Jak wiele wiadomości otrzymujecie? Od kogo? Czy są to tylko pracownicy czy też widzowie, którzy są świadkami zabawnych sytuacji?

kino

Dużo radości dają również wizyty dzieciaków

Otrzymujemy sporo wiadomości i to najprzeróżniejszych. Zdjęcia, zabawne sytuacje. Głównie są to wiadomości od pracowników, ale czasem zdarzy się jakaś perełka od widza czy nawet managera kina.

.

Jakie były najzabawniejsze historie, które otrzymałyście?

Strona ma już prawie półtora roku więc historii była masa.  Najbardziej lubiane przez  naszych followersów to przekręcone nazwy filmów ( Paddington – Miś Parkinson, Bitwa pod Westerplatte – Bitwa pod Łesterplejt, Idy Marcowe – Ajdi markoł, Django – DJ Ango), a także najbardziej absurdalne rzeczy :

– poproszę o pin

– jeden dwa osiem pięć

– proszę o potwierdzenie pinu

– POTWIERDZAM

Dużo radości dają również wizyty dzieciaków. Ciężko zachować powagę, kiedy na salę wraca zapłakana dziewczynka, prosząca o pomoc w znalezieniu wypadniętego zęba. Albo widząc rozpacz dziecka po filmie „Dzwoneczek” i bezsilność matki, która nie wie jak sprawić, żeby jej córka została wróżką.

.

Czy pracownicy multipleksów nie stali się Waszym zdaniem jedną wielką ‘rodziną’? Dzielą się ze sobą problemami i śmiesznymi sytuacjami, ale też razem przeżywają oblężenie kin i pracujące weekendy i to na Waszym fanpejdżu!

kino

Wiemy, że to będą ciężkie dni, dlatego chociaż mentalnie staramy się wspierać osoby pracujące w kinie.

Myślę, że to trafna uwaga. Jesteśmy młodzi, wszyscy jesteśmy studentami (takie jest wymaganie, by pracować w multipleksie, musisz być osobą uczącą się), mamy podobne problemy. Pogodzenie pracy i sesji, wspólne narzekanie na klientów i wspieranie się gdy wszyscy mają wolne, a kino pracuje.

Bardzo nam się podoba to, że mamy świadomość kiedy spodziewać się dużej liczby ludzi w kinie. Takie prognozowanie popytu na podstawie doświadczenia, obserwacji i zapowiedzi filmów. Dlatego na stronie często pytamy np. „Jak nastroje przed premierą Hobbita? Gotowi na szał w walentynki?”. Wiemy, że to będą ciężkie dni, dlatego chociaż mentalnie staramy się wspierać osoby pracujące w kinie.

.

Ja wolę malutkie sale, seans bez popcorn u i tańsze bilety. A skoro pracujecie lub pracowałyście w kinach to co myślicie o dzisiejszych filmach, o atmosferze w tych wielkich kinach?

Tak jak wspomniałyśmy wcześniej, wszystko zależy od klientów, współoglądających. Wiadomo, że na bajce w weekend będzie dużo rozbieganych i rozkrzyczanych dzieci, z którymi rodzice nic nie robią, bo i po co? Popcorn jest wtedy wszędzie. No i zdecydowanie odradzamy oglądanie seansu z grupą szkolną.

Jak już dobiegnie koniec naszej kariery w kinie na pewno będziemy się wybierały do cichych, tańszych kin studyjnych.

Każde kino ma swoje wady i zalety. Często kina studyjne nie grają kasowych hollywoodzkich filmów i jesteśmy zmuszeni iść do sieciówki. Wiadomo, że ceny są różne ale przez wiele akcji promocyjnych nawet w multipleksie można obejrzeć film w przystępnej cenie.

.

Gdybym usłyszała jakąś zabawną historię to jak można się z Wami skontaktować?

Tak jak każdy fan strony! Możesz napisać do nas wiadomość ale to już masz opanowane do perfekcji. Odczytujemy każdą wiadomość i na każdą odpisujemy, odpowiadamy na zadane pytanie, czy po prostu dziękujemy za wiadomość.  Ludzie za takim pośrednictwem wysyłają nam opisy sytuacji czy zdjęcia, a my potem ze skrzynki odbiorczej wybieramy co wstawimy na stronę

 

Rozmawiała Katarzyna Zarówna

Fanpejdż Bilet Normalny czy ulgowy? Tak

Komentarze