Rodzime produkty a dyskonty i sklepy wielkopowierzchniowe
Krajowy trend polegający na kupowaniu polskich produktów ma się całkiem dobrze. Ostatecznie cały nasz portal jest odpowiedzią na tę potrzebę. Pozostaje postawić pytanie w jaki sposób wpływają i uczestniczą w nim sieci handlowe?
Wielu z nas miało okazję uczestniczyć w różnego rodzaju targach zdrowej żywności, które odbywają się centrach handlowych. Ponadto w sklepach wielkopowierzchniowych pojawiły się już półki, gdzie możemy kupić „ekologiczną żywność”. Niestety często okazuje się, że „ekologiczność” oferowanych produktów pozostawia wiele do życzenia, ale moim zdaniem takie działania i tak należy oceniać pozytywnie. Jedynego czego można sobie życzyć w tej sprawie, to aby produkty promowane jako zdrowe, stawały się rzeczywiście coraz zdrowsze i pochodziły prosto od regionalnych producentów.
.
.
Sieci handlowe odgrywają, wbrew pozorom, ważną rolę w promocji polskich produktów za granicą.
.
– Na temat różnego rodzaju dyskontów czy sklepów wielkopowierzchniowych jest wiele różnych zdań. Najczęściej mówi się, że ta siła ekonomiczna powoduje, że często producent, przetwórca jest wykorzystywany, bo proponowane są niższe ceny. Ale trzeba też pamiętać o tym, że sieci mają dużą część w eksporcie. Łatwo sobie odpowiedzieć na pytanie, ile musielibyśmy wydać na reklamę, promocję, żeby polskie produkty trafiły na półki wielkich sieci w Paryżu, Londynie czy Rzymie – mówi ekspert Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
.
Takie sieci handlowe jak Biedronka czy Tesco, choć nie są polskie, oferują w dużej mierze towary produkowane w Polsce. Dla przykładu: ziemniaki, cebulę czy czosnek firmy Onix dostaniemy w każdej sieci sklepów wielkopowierzchniowych. Są to produkty wysokiej jakości, tworzone w oparciu o najnowocześniejsze technologie. Można je również kupić w wielu krajach Europy (i nie tylko), gdzie robią zawrotną karierę. Jak widać, dla polskiej żywności nie ma rzeczy niemożliwych.
Miejmy nadzieję, że produkowanej w Polsce żywności, uda się zachować swój regionalny charakter i wyjątkowy smak. Jak widać po przykładzie firmy Onix, można skutecznie przeciwstawiać się procesom standaryzacji w rolnictwie i osiągać dzięki temu rzecz niesamowitą: promocję Polski i polskich produktów jako najsmaczniejszych, najzdrowszych i wyjątkowych pod względem jakości.
.
Klaudia Bąk




