Ziemie polskie we wczesnym średniowieczu były zlepkiem wielu odrębnych plemion, o których wiemy między innymi dzięki relacjom zawartym w takich dziełach jak Kronika Polska1 czy Geograf bawarski. Terytorium należące do danego plemienia stanowiło w istocie obszar w wielu aspektach suwerennego „państwa” danej organizacji plemiennej. Sytuację diametralnie zmienia wkroczenie na scenę polityczną Mieszka I, który uznawany jest za pierwszego władcę Polski.

To on zjednoczył większość plemion na wschód od Odry i stworzył podwaliny pod jednolite państwo. W powieści Władysława Jana Grabskiego wzmianek o samym Mieszku było niewiele, ponieważ ramy czasowe dzieła to okres panowania Bolesława Chrobrego, jednakowoż warto chyba przyjrzeć się nieco bliżej początkom Polski. Celem niniejszej rozprawy jest ogólne zarysowanie nie tyle tworzącego się państwa, co sytuacji politycznej, gospodarczej i militarnej na przełomie wieku X i XI, a ściślej rzecz ujmując, pod panowaniem Mieszka I i jego syna, Bolesława.

Mieszko1Samemu pochodzeniu rodu piastowskiego wiele uwagi poświęca Stanisław Kętrzyński w swojej monografii „Polska X – XI wieku”.2 Badacze niemieccy sformułowali teorię o germańskim pochodzeniu przodków Mieszka. Mieli oni pochodzić ze Skandynawii, ponieważ Waregowie przyczynili się do powstania wielu organizmów państwowych w Europie, takich jak Ruś, państwo normandzkie we Francji, a także wiadome są ich wpływy na obszarze Morza Bałtyckiego.3 Teoria ta, nazwana „herezją normańską”4, mówiła również o niezdolności utworzenia struktur państwowych przez Słowian. Kolejną z hipotez, którą wysunął A. Brackmann, jest zajęcie Mieszka I Warega Polski około 960 roku i utworzenie swojego państwa.5 Obalenie herezji normańskiej jest rzeczą prostą – nie ma wielu naleciałości skandynawskich w języku polskim, jak również sposób sprawowania władzy znacząco różni się od systemu z Północy. Polscy badacze przyjęli zupełnie inny tok zapatrywania się na pochodzenie Mieszka.

O przodkach „Pierwszego Piasta” wiemy niewiele. Pewnym jest to, że trzonem przyszłego państwa były ziemie należące do plemienia Polan z głównym ośrodkiem w Gnieźnie.6 Tam w drugiej połowie IX wieku władzę miał sprawować Popiel, a po nim Siemowit (Ziemowit), z kolei jego potomkowie to Lestek, Siemomysł (Ziemomysł), po których władzę objął Mieszko I.

Tereny, jakie należały do ówczesnej Polski, to Pomorze ( całkowicie zasymilowane z resztą kraju dopiero po 1120 r.), Wielkopolska, Kujawy, Mazowsze, Śląsk, Małopolska (czyli ziemia krakowska i sandomierska).8 Obszary te zamieszkiwały idąc od północy plemiona Pomorzan (Kaszubi, Pyrzyczanie), Polan, Dziadoszan, Bobrzanie, Goplan, Mazowszan, Ślężan, Opolan, Wiślan, z których każde miało jakoby swoiste „podplemienia” (np. terytoria Ślężan zamieszkiwali Opolanie, Trzebowianie, etc.) (ryc. 2).9 Granice ówczesnego kraju najlepiej obrazuje tekst z najbardziej znanej kroniki dotyczącej Polski pióra Anonima zwanego Gallem: „A więc [zaczynając] od Północy, jest Polska północną częścią słowiańszczyzny, ma zaś za sąsiadów od wschodu Ruś, od południa Węgry, od południowego zachodu Morawy i Czechy, od zachodu Danię i Saksonię. Od strony zaś Morza Północnego, czyli Amfitrionalnego, ma trzy sąsiadujące ze sobą bardzo dzikie ludy barbarzyńskich pogan, mianowicie Selencję, Pomorze i Prusy…”.

Kolebką państwa została Wielkopolska, jako najszybciej rozwijający się region za sprawą kwitnącego rolnictwa stałego11 i licznym grodom budowanym na tym terenie. jaki dominował rozpoczęto budowę sieci grodów, a także adaptacje dawniejszych do nowych potrzeb.12 Przede wszystkim jednak konieczna była przemiana systemu z demokracji plemiennej i degradacja roli wiecu, na organizację wielkoplemienną, wraz z wzmocnieniem władzy książęcej.13

Naturalną koleją rzeczy był rozwój państwa, a co za tym idzie, rosnące potrzeby ludności. Ze społeczeństwa zaczęły tworzyć się klasy, między innymi możnych, którzy uzyskali dostęp do władzy.14 Prowadziło to w prostej drodze do ekspansji kraju, zdobywaniu nowych terenów, jak również szukanie silnych sprzymierzeńców. Centralizacją władzy, jak również osłoną dla działań, mających na celu większą eksploatacje chłopów, był właśnie Kościół.15

Zachodni sąsiad wywierał militarny nacisk na młode państwo, tłumaczony walką z pogaństwem i to w takich warunkach powstała idea przyjęcia chrztu. Mieszko, jak wiemy nie chciał przyjąć chrztu od Niemców, co nie przeszkodziło mu zawrzeć pokoju, płacąc trybut za Ziemię Lubuską, a oparcia poszukać u południowych sąsiadów, w Czechach.16 Jako sprzymierzeniec cesarza, Mieszko nie mógł sobie pozwolić, na trwanie w pogaństwie.

Tak więc przyjęcie chrześcijaństwa było spowodowane wyłącznie względami politycznymi – wejście Polski do świata chrześcijańskiego, uspokojenie relacji militarnych z Niemcami, możliwość pomocy militarnej, podboju nowych, pogańskich ziem, a przede wszystkim – władza nadana od Boga, jeszcze bardziej scentralizowane państwo wraz z w większej mierze oddanym, ale przede wszystkim posłusznym społeczeństwem.17 Oczywiście samo społeczeństwo również korzystało na przyjęciu wiary chrześcijańskiej. Głównym czynnikiem wpływającym na poprawę życia ludności po przyjęciu chrztu była możliwość kształcenia się. Budowanie kościołów łączyło się z budową przyległych do nich seminariów większych i mniejszych oraz szkół.

mapaslowKościół w Polsce początkowo nie był utożsamiany z samą instytucją, ale raczej miejsce zrzeszającym ludzi. To również wpływało na zaciśnięcie się kontaktów międzyludzkich, a było to też przydatne władzy. Na fali budowania sieci obiektów sakralnych powstawały też wsie, które korzystały na współpracy z klerem. Jedynym, co mogło sprawiać ówczesnemu trudności ze strony kościoła, był przymus płacenia podatków.

Chrystianizacja jak nadmieniłem wyżej nadeszła z Czech, ponieważ książę chciał, aby jego kraj był suwerenny, a przy naciskach ze strony Niemiec nie było na to większej szansy (ryc. 3). Aby wzmocnić sojusz, Mieszko wziął za żonę czeską księżniczkę Dobrawę w 965 roku, a rok później przyjmuje chrzest, wchodząc tym samym w chrześcijańską sferę wpływów i świat zachodni.18 To wydarzenie nie mogło przejść bez echa w dziele Anonima: „Dotychczas jednak w takich pogrążony był błędach pogaństwa, że wedle swego zwyczaju siedmiu żon zażywał. W końcu zażądał w małżeństwo jednej bardzo dobrej chrześcijanki z Czech, imieniem Dąbrówki. Lecz ona odmówiła poślubienia go, jeśli nie zarzuci owego zdrożnego obyczaju i nie przyrzeknie zostać chrześcijaninem. Gdy zaś on [na to] przystał, że porzuci ów zwyczaj pogański i przyjmie sakramenta wiary chrześcijańskiej, pani owa przybyła do Polski z wielkim orszakiem [dostojników] świeckich i duchownych, ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż powoli, a pilnie zaznajamiając się z obyczajem chrześcijańskim i prawami kościelnymi, wyrzekł się błędów pogaństwa i przeszedł na łono matki – Kościoła.”.19Mieszko ochrzcił siebie, swoje najbliższe otoczenie, a tym samym ochrzcił cały kraj. W niecały rok po przyjęciu przez Mieszka I chrztu, do Poznania przybywa misja chrystianizacyjna z biskupem Jordanem na czele, który też zostaje biskupem.

Władza biskupa Jordana była jak najbardziej suwerenna, a na jego decyzje w żaden sposób nie mogły wpłynąć pomysły arcybiskupstwa magdeburskiego.20 Podlegał wyłącznie władzy papieskiej i nie mógł być przywiązany do stałego miejsca pobytu.21 Można stwierdzić, że działał czasowo, bądź raczej tak długo, dopóki nie wypełni swojego zadania.22 Tymczasową siedzibą biskupa było najprawdopodobniej Gniezno, ale w jakikolwiek sposób nie można nazwać Jordana biskupem gnieźnieńskim bądź poznańskim.23

Wydawałoby się, że chrystianizacja w Polsce przebiegła dość szybko i bez większych problemów. Zaprzeczają temu słowa niemieckiego kronikarza Thietmara, który napisał: „Ciężką miał z nimi pracę, zanim, niezmordowany w wysiłkach nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej.”.24

Pierwszym chrystianizowanym obszarem w państwie była Wielkopolska, w której proces ten odbywał się bardzo szybko.25 Interesujące jest 360px-Denar_rys_chrobry1to, że w przeciągu parędziesięciu lat, organizacja kościelna dość solidnie ustanowiła swoją pozycję się na ziemiach polskich, czego przykładem były wybudowane biskupstwa w Poznaniu, Gnieźnie, Kołobrzegu, Wrocławiu i Krakowie.26 Nie oznaczało to jednak chrystianizacji całości ludności, jednak nasilenie się oddziaływania kościoła na społeczeństwo.27 Upływ czasu nie dziwi, jeżeli chodzi o zmianę wiary, a co za tym idzie, swoistą zdradę przekonań swoich przodków. Zastanawiające jednak jest to, że chrystianizacja odbyła się bezkonfliktowo i bezkrwawo.28 Nie zmienia to też faktu, iż Mieszko I zarządzał masowe chrzty, tępił niektóre naleciałości pogańskie, jak na przykład palenie ciał zmarłych.29 Najtrudniej chrześcijaństwo przyswajało się na wsiach, gdzie nie docierali misjonarze, a może nawet wiadomość o tym, że jest jakiś inny, silniejszy Bóg, niż znani dotychczas. Utrzymywały się tam pogańskie obrządki, ale były stopniowo wypierane przez religię chrześcijańską.30 Cały proces chrystianizacyjny musiał wiązać się z ogromnymi nakładami finansowymi, ale było wiadomym, że inwestycja ta się zwróci.

.

Krzysztof Marcin Stachura

———————————————————————— Źródła —————————————————————————-

1 Anonim tzw. Gall, Kronika Polska, przeł. Roman Grodecki, Wrocław 2008, s. 9.
2 S. Kętrzyński, Polska X – XI wieku, Warszawa 1961.
3 G. Labuda, Mieszko I, Wrocław 2002, s. 25.
4 S. Kętrzyński, dz. cyt., s. 25.
5 Tamże, s. 29.

6 G. Labuda, Pierwsze państwo polskie, Kraków 1989, s. 2.
7 Tamże, s. 2.
8 G. Labuda, dz. cyt., s. 1
9 Tamże, s. 2.
10 Anonim tzw. Gall, Kronika Polska, przeł. Roman Grodecki, Wrocław 2008, s. 9.
11 J. Topolski, Wielkopolska poprzez wieki, Poznań 1999, s. 28.

12 Tamże, s. 10.
13 Dzieje Polski, pod. red. J. Topolskiego, Warszawa 1976, s. 88.
14 Tamże, s. 96.
15 Tamże, s. 96.
16 Tamże, s. 97.
17 A. Grabski, Bolesław Chrobry. Zarys dziejów politycznych i wojskowych, Warszawa 1966, s. 30.

18 Tamże, s. 33.
19 Anonim tzw. Gall, Kronika Polska, przeł. Roman Grodecki, Wrocław 2008, s. 17.
20 A. Grabski, dz. cyt., s. 32.

21 Tamże, s. 33.
22 S. Kętrzyński, dz. cyt., s. 93.
23 Tamże, s. 93.
24 Kronika Thietmara, tłum. Marian Zygmunt Jedlicki, Kraków 2002, s. 78.
25 Dzieje Polski, pod. red. J. Topolskiego, Warszawa 1976, s. 98.
26 Tamże, s. 98.
27 A. Grabski, dz. cyt., s. 33.
28 M. Barański, dz. cyt., s. 18.
29 Tamże, s. 18.
30 Tamże, s. 19.

Komentarze