Media alarmują o problemie masowego wymierania pszczół na świecie. Adrian Suszka prowadzący wraz z żoną Natalią Gospodarstwo Pszczelarskie „Suszka” odpowiada na pytania dotyczące tego problemu, radzi jak każdy z nas może pomagać w walce z wymieraniem pszczół i opowiada o ciekawostkach produkowanego miodu.

.

„Kiedy pszczoły znikną z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostanie tylko kilka lat życia. Skoro nie będzie pszczół – nie będzie też zapylania. Zabraknie więc roślin, potem zwierząt, aż w końcu przyjdzie kolej na człowieka.” Jak Pan ustosunkuje się do tego stwierdzenia?pszczoła

Zgadzam sie w 100%. Mimo upływu ponad 100 lat od tej wypowiedzi dalej całkowicie odzwierciedla rzeczywistość. Produkcja miodu jest wartością znikomą pracy pszczoły, ponieważ dla człowieka stokrotnie bardziej wartościowe jest zapylanie.

Podstawy biologii określają łańcuchy pokarmowe, jeśli zabraknie jednego elementu łańcuch nie będzie funkcjonował prawidłowo. Niestety nadal do większości nie dociera jakie grożą nam konsekwencje. Przykładem może być wymarcie pszczół w Chinach i co za tym idzie zapylanie drzew przez ludzi, co nie przyniosło praktycznie żadnych działań przeciwdziałających, choćby wymieraniu pszczół przy nieprawidłowo przeprowadzanych opryskach przez rolników.

.

Jakie są Pana odczucia względem projektu Pasiek. Czy jest to potrzebne? Czy uważa Pan, że ten projekt odniesie sukces?

Nie jestem przekonany do tego projektu, podstawowym zastrzeżeniem dla mnie jest czysto biznesowe podejście do prowadzenia pasiek wg tego projektu. W moim przekonaniu trzeba kochać pszczelarstwo i tym żyć, a opieranie się na kalkulacjach ile można z ula „wyciągnąć” może doprowadzić do rozczarowań choćby w ubogich w miód latach jak ubiegły sezon 2013. Drugą sprawą jest dla mnie widoczna w tym projekcie ogromna zależność od tzw. firmy zewnętrznej – praktycznie taki pszczelarz nie będzie w stanie się uniezależnić gdyby chciał „pszczelarzyć” na własną rękę. Nie jest w tym przypadku podmiotem niezależnym.

Zgadzam się, że sytuacja Polskiego pszczelarstwa wymaga działań. Wydaje mi się jednak, że i w tej branży nastąpi naturalna konsolidacja rynku podobnie jak miało to miejsce kilka lat temu w branży sklepów spożywczych gdzie nastąpiła restrukturyzacja rynku począwszy do dużych marketów poprzez dyskonty, na osiedlowych Żabkach kończąc. W pszczelarstwie zaczyna się zaznaczać tendencja do tworzenia coraz większych pasiek nastawionych na konkretną produkcję.

Myślę że tędy jest droga do renesansu Polskiego pszczelarstwa.

.

pasiekaPowołam się na słowa dr. Piecucha „Obecnie import miodów do Unii Europejskiej wynosi około 140 tyś. ton rocznie, istnieją więc olbrzymie możliwości zbyty tego produktu na wewnętrznym rynku unijnym” W jaki sposób jest on zbywany na rynku unijnym?

Myślę, że z racji lokalnej produkcji i jej skali mogę określić jedynie jak się to odbywa w moim przypadku. Dystrybucja miodów i pozostałych produktów odbywa się poprzez punkty detaliczne głównie ze zdrową żywnością, lokalne imprezy targowe, piekarnie oraz stałych odbiorców indywidualnych. Konsument, który szuka naprawdę dobrego miodu w większości nie dyskutuje o cenie tylko o jego cechach, skąd był zbierany itd. Coraz rzadziej spotykamy się z negocjacją na zasadzie „a tam w dyskoncie jest taniej”.

Konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i chcą kupować dobre rzeczy.

.

W jaki sposób możemy zaradzić wymieraniu pszczół na świecie?

Każdy z nas ma wpływ na ograniczenie wymierania pszczół. Choćby jednostkowe opryski drzew owocowych w przydomowych ogrodach – pamiętajmy aby robić to wieczorem po ustaniu lotu pszczół. Reagujmy gdy widzimy np. rolnika w samo południe opryskującego pole kwitnącego rzepaku. Może to od razu nie zadziała, ale gdy takie reakcje będą się powtarzać może choć 1 rolnik się ” nawróci” .

Warto również sadzić drzewa z których pszczoły mogą zbierać nektar. Obecnie coraz wiecej alei wzdłuż dróg się wycina, a dla przykładu drzewo lipowe nektaruje dopiero po 20 latach młode nasadzenia które dziś zrobimy będą z nich zbierać pszczoły nektar za kilka lub kilkanaście lat.

.

Co sądzi Pan o organizowaniu kursów pszczelarskich przez Wojewódzkizestaw miodów 4 Związek Pszczelarzy w Krakowie??

Kursy tego typu mogą przyciągnąć osoby, które interesują się pszczelarstwem, ale brak im wiedzy. Myślę, że dzięki takim kursom być może więcej ludzi odkryje w sobie pasję do pszczelarstwa. Nawet jeśli ktoś nie zostanie po takim kursie pszczelarzem to przynajmniej zostanie mu przybliżona praca pszczoły i będzie bardziej świadomym zarówno konsumentem jak i odbiorcą pozostałych korzyści wynikających z ich pracy, czyli zapylania.

.

Jakimi ciekawostkami może się Pan pochwalić odnośnie produkcji miodu?

Miód rzepakowy – nie wiele osób wie że jest on wirowany z plastrów w formie płynnej i krystalizuje do, jak to mają w zwyczaju nazywać konsumenci postaci „smalcowatej” w ciągu 4-5 dni.

Miód lipowy – podczas kwitnienia drzew lipowych istotna jest duża wilgotność, ponieważ w trakcie suszy nektarniki wysychają i pszczoły nie mogą wydobyc nektaru z kwiatów

Miód akacjowy – im jaśniejszy tym czystszy tzn. preferowany jest kolor wręcz słomkowy.

Miód spadziowy – nie powstaje z odchodów mszycy jak to krążą legendy po rynku. Powstaje na skutek wydzielania przez zaatakowane przez mszyce drzewo, roślinę – specjalnej substancji która jest lepka a do której ma się szkodnik przykleić i zginąć. Jednocześnie substancja ta jest słodka i wabi pszczoły które zbierają ją i dodająć własne enzymy produkują miód nazywany spadziowym

.

Rozmawiała Patrycja Osinska

Komentarze