Wiadomo, że przybyła do nas z Rzymu. Dziś największą popularnością cieszy się w krajach północnej Europy między innymi w Niemczech i na Litwie, gdzie doceniana jest nie tylko za walory smakowe, ale również zdrowotne. Niestety we współczesnej polskiej kuchni nie pojawia się zbyt często, być może dlatego, że tak niewiele wiemy na temat jej dobroczynnych właściwości.

Nasza bohaterka, którą moja babcia tak ochoczo sadzi do dziś, to prawdziwa bomba witaminowa, której wartości doceniano już w starożytności. Bogata w błonnik, który działa wspomagająco na układ trawienny, witaminę C, odpowiedzialną za odporność organizmu jak również żelazo – pod względem zawartości tego pierwiastka kalarepa zajmuje czołowe miejsce wśród innych roślin bulwiastych. Prócz tego gromadzi w sobie szereg innych witamin: A, witaminy z grupy B, witaminę E, K oraz PP. Dzięki ogromnej zawartości ilości minerałów przypisuje się jej działanie przeciwwrzodowe a nawet antynowotworowe!

Kalarepa należy do roślin krzyżowych i jest odmianą kapusty warzywnej. Niewiele osób wie, że kalarepa występuje w kilku odmianach, które różnią się terminem upraw i, co zaskakujące, kolorem warzywa. Kalarepa występuje w dwóch odcieniach – jasnozielonym i fioletowym.

.

Kalarepa – właściwości

Kilka wieków wstecz, gdy medycyna opierała się głownie na ludowych wierzeniach i przekazach, częściej i chętniej zwracano się w kierunku naturalnych sposobów leczenia. To właśnie nasi przodkowie  byli pierwszymi, którzy odkrywali zdrowotne właściwości roślin i tą wiedzę przekazywali następnym pokoleniom. Już wtedy kalarepa wykorzystywana była między innymi w leczeniu kaszlu i astmy, gruźlicy, niektórych chorób wątroby i zaparć.

Niewielu wie, że kalarepie przypisuje się również działanie uspokajające i antydepresyjne, oraz że dzięki dużej zawartości wapnia wzmacnia zęby, zmniejsza ryzyko zapalenia dziąseł, jamy ustnej i wystąpienia próchnicy.

Należy jednak pamiętać, że najzdrowsza kalarepa to ta, którą zbieramy w sezonie wiosenno letnim. Kupując kalarepę poza sezonem, musimy liczyć się z tym, że jest ona uprawiana w szklarni i będzie zawierała duże ilości szkodliwego dla nas azotu. Może także wywoływać reakcje alergiczne.

Kalarepa przyczynia się do zwiększenia kwasowości, dlatego nie jest polecana osobom cierpiącym na choroby układu pokarmowego takie jak nadkwasota, zapalenie żołądka czy ostre zapalenie trzustki.  

.

Kalarepa – zastosowania?

Być może niewielu z nas potrafi wymienić więcej niż dwie potrawy, do których przyrządzenia można użyć tego wspaniałego warzywa. Nic dziwnego, skoro w wielu domach, również moim, jedyną formą w jakiej podawana bywa kalarepa jest zupa.

Kalarepę można użyć na wiele innych sposobów. Można oczywiście jeść ją na surowo, a co za tym idzie, przyrządzić z niej smaczną surówkę i podawać jako dodatek do dań obiadowych.  Ten prosty, niewinny zabieg, na pewno wzbogaci naszą dietę o niezbędne witaminy.

Innym sposobem na spożytkowanie tego warzywa jest wyciśnięcie z niego soku.  Nawet jeśli nie bardzo, pod względem smakowym, podoba nam się pomysł picia soku z kalarepy, możemy użyć jej jako jednego ze składników napoju. W ten sposób zapewnimy naszemu organizmowi potrzebną energię, przyjemność z picia, wzmocnimy jego odporność, a co najważniejsze, dostarczymy dawkę potrzebnych składników mineralnych i witamin.

Jedną z moich ulubionych form serwowania kalarepy jest zupa krem – bardzo smaczna, rozgrzewająca, i niezwykle sycąca. Poniżej przepis.

.

Składniki

– 3 kalarepy

– 4 ziemniaki

– 1 cebula

– 2 pietruszki

– połowa główki selera

– sól morska (lub zwykła) do smaku

– łyżka masła lub oleju

– pieprz czarny, świeżo mielony (według uznania)

– 8 szt. ziela angielskiego

– 1 liść laurowy

.

Sposób przygotowania

Cebulę obrać, pokroić drobno w kostkę i podsmażyć na oleju.  Kalarepę razem z ziemniakami, pietruszką i selerem obrać, pokroić w kostkę i wrzucić do garnka razem z usmażoną cebulką. Całość zalać wodą tak, aby warzywa były całkowicie przykryte. Dodać przyprawy i gotować do momentu, aż warzywa zrobią się miękkie.

Wyłowić ziele angielskie oraz liść laurowy. Całość wlać do blendera i miksować na gładki krem. Doprawić do smaku, wedle uznania. Zupę podawać przyozdobioną natką zielonej pietruszki.

.

Natalia Jędrzejczak

Komentarze