Druzhyna to nowa polska marka odzieży ulicznej i młodzieżowej. Nasze produkty są szyte w Polsce, ze 100% bawełny i prezentują sobą najwyższą jakość wykonania. Odwołujemy się do jedności wszystkich Słowian i zwracamy uwagę na konieczność powrotu do świadomości społeczeństwa kultury ludowej i zamierza promować ją poprzez symbolikę i wzornictwo na naszych produktach – tłumaczą Jan Sosnowski i Roman Djaczkin z Druhzyny.

.

Na swojej stronie piszecie, że „Druzhyna” to nie tylko marka, ale raczej idea. Idea powrotu do słowiańskich korzeni. Jak to rozumieć? 

Cześć!, Drużyna ( bo tak sie wymawia nazwę naszej marki) od samego początku nie miała być jedynie marka odzieżową. Dla nas zawsze była to bardziej idea- Kulturowa wojna w imię słowiańskości! W dobie rozpadu tożsamości, atomizacji społeczeństwa chcieliśmy przypomnieć Polakom że łączą nas nasze prastare słowiańskie korzenie, że mamy braci za granicami. Nie musimy się z tymi braćmi lubić ale zawsze musimy pamiętać że biją w nas te same słowiańskie serca. Stawiamy sobie za cel promocję słowiańskiej kultury i tożsamości za pomocą wzornictwa odzieży. Wielu ludzi poprzez swój ubiór wyraża swoje poglądy czy gusta, chcemy by ludzie noszący nasze ubrania mogli po prostu wyrazić dumę z tego kim są. 

10255100_700095460052759_4094055817132333885_o

 .

Mówicie, że część naszej historii jest zapomniana. O co dokładnie Wam chodzi?

O dużej części naszej historii sie nie mówi, a przecież była ona równie chwalebna. Wydaje się, że Polacy zapomnieli o pierwszych Piastach – naszej rodzimej dynastii. Bardzo często odwołujemy się do I Rzeczpospolitej, która była największym imperium w Europie w swoim czasie, lecz przecież to za czasów Piastów powstały zręby tej mocarstwowości. To królowie z naszej krwi umożliwili taki dynamiczny rozwój tocząc przez setki lat walkę z Niemcami o niezależność. Jasne że popełniali również błędy ( bo co można powiedzieć o Konradzie Mazowieckim, który ściągnął do Polski germańskich szkodników noszących na plecach czarne krzyże), ale to oni byli architektami naszego państwa. Mieszko, Chrobry, Krzywousty, Łokietek – czemu oni mieli by błyszczeć mniejszym blaskiem w panteonie naszych królów? Istnieje też inny rodzaj zapomnienia – zapominamy o swoich tradycjach i świętach. Zamieniamy je na amerykańskie odpowiedni w stylu walentynek czy halloween, a przecież mamy swoją Noc Kupały czy też Noc Świętojańską, mamy Zaduszki i Dziady. Nasi przodkowie spędzali te święta w inny sposób niż my teraz, nie było wtedy agresywnego konsumpcjonizmu. Co roku widzę małe dzieci chodzące po domach 31 października i zbierające cukierki- to jest smutny widok bowiem od małego powinno sie uczyć właściwych tradycji. Walczmy z tym, pokażmy ludziom że nasza historia, nasze tradycje też są piękne, a nawet piękniejsze niż te przyniesione do nas z obcego zachodu. 

 .

Czy swoim działaniem próbujecie ją odzyskać?

Nie można odzyskać czegoś czego się nie utraciło, my chcemy jedynie o tej historii przypomnieć.

 .

Odwołujecie się również do drużyn słowiańskich książąt. Jak rozumieć, że „Druhzyna to wspólnota wojowników?”

Drużyna książęca była grupą wojowników, walczących dla swojego księcia, swojej chwały i oczywiście dla złota i srebra. Byli ucieleśnieniem słowiańskiego ducha, zadziorni, waleczni, wierni, ale tez umiejący się zabawić, czerpiący z życia. Uważamy że taki właśnie duch przydał by się dziś Polakom którzy nie wierzą w siebie i swoje możliwości, nie chcą walczyć- szukają jedynie wygodnego życia. Oczywiście nie cały naród może taki być i nigdy nie będzie. Nasze ubrania tworzymy dla tych właśnie wojowników- ludzi którzy wiedzą kim są i dokąd zmierzają, Słowian z przekonania i urodzenia świadomie wybierających swą drogę.

 .10306262_700524820009823_4542853467142633932_n

Specjalnie mówicie o Słowianach zachodnich: Polakach, Czechach i Słowakach, ale wśród wymienionych przez Was są również Serbołużyczanie. Możecie o tym powiedzieć trochę więcej?

Serbołużyczanie bronią najdalej wysuniętego na zachód bastionu słowiańszczyzny. Choć posiadają w Niemczech status mniejszości narodowej to od wieków są obiektem agresywnej germanizacji. Nie wolno nam zapominać o tych ludziach, dziedzicach dawnych zachodniosłowiańskich plemion których granice sięgały Łaby. Temat ten w Polsce nie jest dziś szczególnie znany a przecież jeszcze po II wojnie światowej ruch pro łużycki był u nas bardzo silny. Istniała nawet idea federacji. Myślimy, że warto przypomnieć o tych dumnych i dzielnych ludziach, którzy przez wieki zachowali swoją słowiańską tożsamość. Niech będą dla nas wzorem!

 .

Skąd w ogóle pomysł by nawiązywać do dawnych Słowian?

Nie nawiązujemy do dawnych Słowian, lecz do słowiańszczyzny jako historycznej, kulturalnej i biologicznej całości. Niektórzy myśląc o Słowianach wyobrażają sobie rekonstrukcje historyczne (które oczywiście są ważnym źródłem promocji naszej tożsamości i historii! Pozdrawiamy ludzi zajmujących się tą kwestią!) i zapominają, że jest nas razem 350 milionów ludzi rozsianych na dwóch kontynentach. Będziemy w naszych wzorach nawiązywać do całej historii słowiańszczyzny, nie tylko tej przedchrześcijańskiej.

 .

Jak rozumieć konieczność powrotu do słowiańskich korzeni?

To rzecz prosta, musimy przypomnieć sobie kim jesteśmy i skąd pochodzimy, o tym kim byli nasi przodkowie i jakich chwalebnych czynów dokonywali. Trzeba też przypomnieć ludziom o dawnych zwyczajach i tradycjach, nie koniecznie tylko tych przedchrześcijańskich. W Polsce lubimy odwoływać się do sarmatyzmu a słowiańszczyznę kojarzymy z Rosją. Jednak badania wykazują że Sarmaci mogli być elementem w etnogenezie Słowian. Nie trzeba przeciwstawiać sobie tych dwóch tradycji- Możemy z duma powiedzieć o sobie: My Słowianie- potomkowie Scytów, Sarmatów i Ariów, plemion które przez wieki dominowały na stepach Azji Środkowej. Powrót do słowiańskich korzeni to dla nas jedyny sposób na zachowanie swojej prawdziwej tożsamości.

 .

Jak długo już zajmujecie się działalnością? Jak Wam idzie?

Działalnością zajmujemy się od paru miesięcy (choć sam sklep ruszył nieco ponad miesiąc temu). Biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy marką stosunkowo nową to można uznać, że idzie nam całkiem nieźle. Gdy wyczerpie się większość nakładu pierwszej kolekcji, wypuścimy drugą. Mamy już kilka pomysłów, które jednak wymagają dopracowania. Jeśli tylko odbiór tego co robimy będzie pozytywny to postaramy się dla Was dalej rozwijać.

 .

Co dokładnie sprzedajecie?

10341666_703181269744178_5220035728574388566_nPóki co do zaoferowania mamy koszulki z krótkim rękawem w wersji damskiej i męskiej. Wszystkie są wykonane w 100% z bawełny, uszyte w jednej z niewielkich warszawskich szwalni ( a nie w Chinach czy Indonezji…). Koszulki maja wszywki, metki, taśmę na wewnętrznej stronie karku. Nadruk robiony jest metodą sitodruku. Jest to na prawdę najwyższa jakość polskiego pochodzenia, nie zamierzamy sprzedawać ciuchów które po paru praniach będą się jedynie nadawać na szmaty. W przyszłości pojawia się koszulki polo, bluzy i inne elementy odzieży. Myślimy także o gadżetach nawiązujących do słowiańszczyzny.

 .

Jak i gdzie można kupić Wasze towary? 

Przede wszystkim nasze ubrania kupić można na stronie www.druzhyna.pl ! Poza tym staramy się być dostępni na rożnych wydarzeniach nawiązujących do tego co robimy,  takich jak nadchodząca folk-metalowa noc kupały w klubie FonoBar 20 czerwca. Zapraszamy tam wszystkich chcących świętować razem z nami, nasze ubrania będą tam dostępne w promocyjnych cenach! Ciągle poszukujemy nowych ścieżek rozwoju. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie. Możecie nas znaleźć również na www.facebook.com/druzhyna

Kończąc chcieli byśmy pozdrowić wszystkich czytelników Smaków z Polski! Sam serwis według nas robi świetną robotę na froncie wspomnianej wcześniej kulturowej wojny! Pamiętajcie że walka o słowiańszczyznę trwa! Sława Siostry i Bracia! 

.

Rozmawiał Jakub Napoleon Gajdziński

Komentarze