Polskie morze jest wyjątkowe z kilku powodów. Po pierwsze jego zimne wody mogą przyciągać jedynie zadowolone morsy – i nie chodzi o ludzi, zażywających chłodne kąpiele. Po drugie, ceny w nadmorskich kurortach osiągają szczyty absurdu, na które chętnie wspinają się turyści z całej Polski. Po trzecie, możliwość spotkania znajomych, których niewątpliwie widzimy przez cały rok we własnym mieście!
.
.
Ostatni powód, świadczący o wyjątkowości polskiego morza to pogoda, której nie uda przewidzieć się nawet bacy z Zakopanego. Za to kopanie grajdołków i kupowanie parawanów wpisało się w już w naszą polską tradycję.
.
.
Pomimo tego, bardzo lubię polskie morze. Ale tylko poza sezonem. Wtedy czując zapach jodu, z aparatem w ręku, można przemierzać plażę od miasteczka do miasteczka.
.
.
Szum fal, paradoksalnie uspokaja i wycisza, a uciekanie przed nimi aby nie zalały butów to już morska, polska tradycja. Zachody i wschody słońca to chwile, na które warto czekać z niecierpliwością. Dlatego polskie morze da się kochać 
.
.
Foto: Piotr Zarówny ( więcej zdjęć Piotra Zarównego znajdziesz tutaj)
Tekst: Katarzyna Zarówna







