podstrona_top_22546

WWF to organizacja, która ratuje zwierzęta. W Polsce stara się uratować przed wyginięciem także ostatniego dużego kota Europy – czyli rysia. Paweł Średziński tłumaczy jakim zwierzęciem jest ryś, jak dramatyczna jest jego sytuacja i jak WWF próbuje go uratować.

.

Pomóż ratować rysie razem ze Smakami z Polski 

.

Co to jest WWF?

Lynx_lynx_(Linnaeus_1758)Podczas ponad 50 lat swojego istnienia WWF zainicjował, przeprowadził lub pomógł w realizacji kilkunastu tysięcy przedsięwzięć na rzecz ochrony przyrody w na całym świecie, przyczyniając się m.in. do powstania ponad 270 parków narodowych.
Organizacja została powołana do życia 11 września 1961 roku. Na pomysł jej utworzenia wpadł dyrektor generalny UNESCO Sir Julian Huxley, który podczas podróży do Afryki dostrzegł z przerażeniem, że zniszczenie środowiska i nieograniczone polowania mogą wkrótce doprowadzić do wymarcia niezwykłej fauny tego kontynentu. Ideę utworzenia międzynarodowej fundacji, która zajmowałaby się ochroną przyrody, poparli ornitolog Max Nicholson i wiceprezydent IUCN Sir Peter Scott, który zaprojektował logo WWF – czarno białą pandę. Siedzibą organizacji stała się Szwajcaria. Z czasem zaczęły również powstawać narodowe oddziały fundacji w wielu krajach świata. W latach 1980-tych, wspólnie z IUCN oraz UNEP, WWF stworzył Światową Strategię w Zakresie Ochrony Przyrody, którą podpisał Sekretarz Generalny ONZ. Strategia, opublikowana jednocześnie w 34 stolicach świata, stała się podstawą kompleksowego spojrzenia na ochronę środowiska oraz zrównoważone wykorzystanie zasobów naturalnych naszej planety. W roku 1990 WWF przyczynił się do wprowadzenia międzynarodowego moratorium na handel kością słoniową. W 1992 roku odegraliśmy ważną rolę w nakłonieniu rządów państw z całego świata do podpisania konwencji o bioróżnorodności i zmianach klimatu podczas konferencji ONZ w Rio de Janeiro. Dziś zabiegamy m.in. o to, aby konwencje te były efektywnie wdrażane w życie.

Jakie gatunki zwierząt ratujecie?

W Polsce nasze działania dzielą się na kilka segmentów. W ramach walki o polskie ssaki morskie ratujemy takie zwierzęta jak morświn, jedyny gatunek walenia, który żyje na stałe w Bałtyku. Jest on dziś krytycznie zagrożony wyginięciem. Oprócz niego jest jeszcze foka szara, która dawniej licznie występowała na polskich plażach a obecnie rzadko je odwiedza. Szacuje się, że w Bałtyku żyje dziś zaledwie 100 morświnów! To zdecydowanie za mało, aby mogły przetrwać. Z kolei foka szara, niegdyś popularna na 963027_65528133polskim wybrzeżu, dziś jest tylko gościem i nie rodzi się na naszych plażach, jak miało to miejsce jeszcze sto lat temu.

Walczymy również ze zjawiskiem nielegalnego handlu zagrożonymi zwierzętami. Mało kto wie, że ponad 30 000 gatunków roślin i zwierząt zagrożonych jest wyginięciem z powodu nielegalnego handlu żywymi oraz martwymi okazami, ich częściami oraz wyrobami z nich wykonanymi. Roczne zyski ze światowego handlu zagrożonymi gatunkami roślin i zwierząt sięgają kilku miliardów dolarów. Jest to trzeci co do zyskowności czarny rynek na świecie – po handlu bronią i narkotykami.

Kłusownicy odławiają dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku i przemycają do krajów, gdzie jest na nie popyt. Transport odbywa się w strasznych warunkach, zwierzęta umierają stłamszone w wymyślnych schowkach, paczkach, torbach i klatkach. Na jeden przemycony okaz, który można kupić w sklepie, przypada nawet kilkanaście, które nie przeżyły podróży. Problemem są także wytwarzane z ginących gatunków pamiątki, chętnie kupowane przez polskich turystów podczas zagranicznych podróży. W bagażach podróżnych służby celne znajdują kilkanaście tysięcy okazów rocznie, wśród nich zdarzają się takie makabryczne eksponaty jak czaszka małpy, kości wieloryba czy noga słonia
Najczęściej turyści stają się przestępcami mimo woli – kupują przedmioty nie zdając sobie sprawy, że są one wykonane z zagrożonego wyginięciem gatunku. Zdarza się również, że nieświadomi obowiązującego prawa turyści przywożą znalezione na plaży koralowce i szczątki innych zwierząt, stając się mimo woli przemytnikami.
Z kolei w ramach projektu”Siedliska morskie” obejmujemy czynną ochroną siedliska sieweczki obrożnej, rybitwy białoczelnej, rybitwy czubatej, rybitwy rzecznej i ostrygojada.
 
Nie wolno zapomnieć o dużych polskich drapieżnikach, czyli wilkach, niedźwiedziach i rysiach.

Co WWF robi dla rysiów?

Polska jest wschodnią granicą występowania rysia euroazjatyckiego – największego kota Europy, żyjącego w środowisku naturalnym. Na zachodzie Europy rysiów euroazjatyckich praktycznie już nie ma. Niestety, w naszym kraju również jest ich niewiele – obecnie w Polsce żyje około 200 osobników, w tym około 40 w Polsce północno-wschodniej. Naukowcy ostrzegają, że tak niewielka populacja rysiów nie przetrwa bez migracji dodatkowych osobników. Dlatego WWF we współpracy z partnerami prowadzi reintrodukcję rysia w Puszczy Piskiej i Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. Przyszłość tych zwierząt w Polsce zależy w ogromnym stopniu od pomocy ludzi.

lynx-82758_640WWF odbudowuje populację rysia w lasach mazurskich, które jeszcze 25 lat temu były ostoją tych zwierząt. We współpracy z miejscowymi przyrodnikami stosujemy metodę „born to be free”, opracowaną przez dr Andrzeja Krzywińskiego. Polega ona na umieszczeniu samicy rysia w specjalnej leśnej wolierze, w której przychodzą na świat młode. Kociaki już od pierwszych tygodni życia wychodzą poza ogrodzenie i poznają otaczający je las, ucząc się samodzielnego życia w naturze. Jednocześnie nie tracą kontaktu z matką. Podobnie jak dzikie rysie, po roku opuszczają samicę i wybierają życie na wolności. Aby wzmocnić populację rysia w mazurskich lasach, od 2012 roku sprowadziliśmy 4 rysie z Estonii, gdzie na terytorium znacznie mniejszym od Polski, żyje co najmniej 3 razy więcej przedstawicieli tego gatunku. 

Co dokładnie robicie by uratować rysie?

Z inicjatywy WWF powstają plany odtwarzania korytarzy migracyjnych, którymi wędrowały dawniej duże drapieżniki i które mogłyby połączyć obszary, na których występują te zwierzęta. Dążymy do opracowania planu ochrony tzw. korytarza północnego, którym rysie mogłyby się przemieszczać ze wschodniej do zachodniej części kraju. Aby ostrzegać kierowców przed możliwością kolizji z rysiem będziemy ustawiać ostrzegawcze tablice z wizerunkiem tego zwierzęcia. 

Przyszłość rysi w mazurskich lasach zależy również od dostępności pokarmu. Rysie polują głównie na sarny, czasem także jelenie. Brak pożywienia powoduje, że matki nie mogą wykarmić swoich młodych. Niedożywione kocięta częściej chorują i giną – przeżywa mniej niż połowa małych rysiów. Dlatego bardzo ważne jest, aby liczebność sarny w miejscach gdzie polują rysie była dostatecznie duża. 

W tym celu WWF wysiewa mieszanki traw na śródleśnych polanach. Przygotowujemy się także do zimowego dokarmiania saren i jeleni. Prowadzimy rozmowy z myśliwymi, aby w sytuacji, gdy zmniejsza się liczebność sarny, ograniczali jej odstrzał. Planujemy zorganizować cykl warsztatów dla współpracowników terenowych, podczas których leśnicy z terenu reintrodukcji dowiedzą się, jak tworzyć bazę obserwacji rysia. 

. 

Co trzeba wiedzieć o Rysiach? 

Ryś ma charakterystyczną sylwetkę, krótki ogon i pędzelki na uszach. Jest bardzo dobrze przystosowany do chodzenia w śniegu i sprawnej wspinaczki po drzewach. Umożliwiają mu to wysokie nogi, szerokie łapy oraz duże i mocne pazury, które jeśli nie są animal-188266_640rysiowi potrzebne, pozostają schowane. Także umaszczenie wyróżnia tego dużego kota. Wzrok przyciągają przede wszystkim cętki na grzbiecie, bokach tułowia i zewnętrznej stronie kończyn. Ryś jest największym kotem Europy z racji na swoją wagę i rozmiary. Długość jego ciała osiąga 90-110 centymetrów. Dorosłe osobniki ważą od 16 do 34 kilogramów. 

Ryś eurazjatycki (Lynx lynx) jest największym europejskim kotem i trzecim po niedźwiedziu i wilku ssakiem drapieżnym, występującym na terenie Europy. Zamieszkuje nie tylko kontynent europejski, ale także azjatycką część Rosji i Mongolię oraz Bliski Wschód. W samej Europie rysie można spotkać w Karpatach, Polsce, Rosji, Skandynawii i na Białorusi. W latach 70. podejmowano też próby ponownego wprowadzania tych dużych kotów w Alpach. Z kolei na Półwyspie Iberyjskim występuje krewny eurazjatyckiego rysia, ryś iberyjski.

Ryś jest samotnikiem. Przebywa z innymi przedstawicielami swojego gatunku jedynie w czasie rui (wtedy samce łączą się z samicami) i podczas wychowania potomstwa. Samice rodzą najczęściej od dwóch do trzech młodych. Przebywają one z matką do następnej rui. 

Ryś zajmuje stosunkowo rozległe terytorium. Jego granice zależą od ilości pokarmu, a w przypadku samców także od obecności samic. Główny pokarm rysia stanowią sarny. Rzadziej są to większe ssaki kopytne – jeleń, łoś i dzik. Tam gdzie nie ma saren, ryś zjada mniejsze ssaki i ptaki.

Polowanie rysia zaczyna się od podchodów. W ten sposób chce znaleźć się w pobliżu ofiary. Następnie atakuje ją po krótkim pościgu. Potwierdzenia nie znalazły legendy o rysiu, jako drapieżniku skaczącym na swoje ofiary z drzewa. Tradycja ludowa stworzyła szereg nieprawdziwych podań o tym jakoby miał on podstępnie zwabiać swoje ofiary, a także ludzi atakować ludzi. W rzeczywistości rysie unikają człowieka.

Dlaczego w ogóle rysie potrzebują pomocy?

Liczba rysi w Europie spadła gwałtownie w pierwszej połowie XX wieku. Był to rezultat niszczenia lasów, który stanowi dom tych drapieżników oraz polowań. Coraz gęstsza sieć dróg przecinających lasy i rosnąca presja ze strony człowieka powodują, że rysiom żyje się coraz trudniej. Obecnie naukowcy mówią o 8 tysiącach rysi, zamieszkujących kontynent europejski. Jednak w Polsce występuje zaledwie 200 osobników, w tym około 40 w Polsce północno-wschodniej. To za mało, aby ryś nizinny mógł przetrwać w naszym kraju bez pomocy człowieka. 

Wasze działania można wesprzeć oddając 1% podatku. Jak to zrobić?

To bardzo proste. Należy po prostu umieścić nasz KRS w odpowiedniej rubryce. Oto on: 0000 160 673. Informacje oraz wskazówki na temat znajdują się na tej stronie: Ratuj rysieWszystkich zainteresowanych gorąco proszę o wsparcie!

.

Poza wsparciem 1% z podatku, co jeszcze można zrobić by pomóc ratować Rysie?

Lynx_lynx_2_(Martin_Mecnarowski)Każdy z nas może pomóc w ocaleniu rysia w Polsce. Wystarczy przestrzegać paru prostych zasad na obszarach, które zwierzęta te zamieszkują. Nie schodź ze szlaku. Pomoże to rysiom zachować niezbędny spokój i poczucie bezpieczeństwa, a nam uniknąć spotkań oko w oko, które mogą być stresujące dla obydwu stron. Przeczytaj jak zachowywać się w krainie dużych drapieżników.

Zachowaj ciszę. Głośnie słuchanie muzyki i hałasowanie w lesie przepłasza przyzwyczajone do ciszy zwierzęta. Jeśli takie sytuacje powtarzają się zbyt często, doprowadza to do okresowego lub całkowitego opuszczenia terenu przez rysie. Sytuacje te są szczególnie niebezpieczne dla samic mających młode. W skrajnych wypadkach ich niepokojenie może doprowadzić do porzucenia potomstwa, które skazane zostaje wówczas na śmierć. 

Jeśli znajdziesz w lesie metalowe szczęki, druciane albo stalowe linki – usuń je! Zostały najprawdopodobniej zastawione przez kłusowników. Warto również, abyś zgłosił to odpowiednim służbom – Państwowej Straży Łowieckiej, Straży Leśnej (Lasy Państwowe) albo Policji – kontakty znajdziesz w internecie.

Nie spuszczaj psa ze smyczy w lesie, w którym żyją duże drapieżniki, takie jak rysie. Może to być niebezpieczne nie tylko dla drapieżnika i dla Twojego psa, ale również dla jego właściciela, czyli Ciebie (gdy zwierzę pogoni Twojego psa, on najprawdopodobniej przybiegnie do Ciebie).

Jeśli podróżujesz samochodem, zwolnij i jedź ostrożnie tam, gdzie istnieje ryzyko kolizji z dzikim zwierzęciem. Jeżeli jesteś świadkiem bądź uczestnikiem zdarzenia z udziałem zwierząt, powiadom policję i wypełnij specjalną ankietę na stronie www.zwolnij.wwf.pl. Jeśli chcesz dowiedzieć się co zrobić, podczas wypadku z udziałem zwierzęcia, pobierz naszą specjalną ulotkę. 

Czy uda Wam się uratować Rysie?

Robimy wszystko co w naszej mocy, ale najważniejsze jest zaangażowanie i pomoc ludzi dobrego serca. Jeszcze raz szczególnie zachęcam do ratowania rysia!

.

Rozmawiał Jakub Napoleon Gajdziński

Komentarze