bednarylogoPolska, piwna scena zmienia się i rozrasta, kolejni piwowarzy domowi próbują swoich sił w profesjonalnych browarach a w nasze podniebienia trafiają kolejne receptury. Nowe browary kontraktowe mnożą się niczym drożdże – korzystanie z infrastruktury istniejącego browaru jest dla początkujących browarników dużym ułatwieniem a efekty pracy piwowara stosunkowo szybko trafiają na sklepowe półki. Cieszy to oczywiście wszystkich spragnionych nowych, smakowych wrażeń. Ale obok kontraktowców piwny rynek nieśmiało zajmują też rzemieślnicy. Rzemieślnicy warzą u siebie.

Najlepiej pracuje się we własnym warsztacie, choćby małym. Ci, którzy postawili na spełnienie marzeń i budowę swojego browaru zasługują na szczególny szacunek i wsparcie. Browar Bednary powstał w 2013 roku z inicjatywy Rafała Łopusińskiego. Wybicie browaru to 5,5 hl – przy mocach produkcyjnych olbrzymich koncernów warzelnia spod Łowicza może wyglądać na niewinne, piwne igraszki… na szczęście nie tylko o liczby tu chodzi. To doświadczenie piwowara, najlepsze składniki i serce włożonbednaryopae w projekt prowadzą nas do kufli pełnych dobrego piwa.

BROWARNICZE OBLICZA ŁOWICZA

W Bednarach powstały do tej pory 4 receptury. Najświeższym piwem z łowickiej serii jest Oatmeal Pale Ale. Po raz pierwszy w polskim browarze zdecydowano się na połączenie jasnych słodów z płatkami owsianymi. Dzięki nim treściwe, dość chmielowe piwo stało się jednocześnie delikatne i gładkie.

Piwo Łowickie ma kolor ciemnego bursztynu, pachnie owocowo i drożdżowo. Chmiele z Ameryki i Nowej Zelandii prowadzą nasze nozdrza w stronę tropików, jest tu trochę mango, nieco limonki, w tle lekko kwiatowa nuta. Delikatna, drobna piana zostaje na szkle do samego końca. A w smaku? Piwo ma mocną, słodową podstawę, ale chmiel wyraźnie się przez nią przebija. Goryczka dodaje całości charakteru, jest intensywna, ale nie zalegająca. Po chwili dołączają do niej subtelne, owocowe nuty.aleciacho

PIWNY POTENCJAŁ I PIWNA SZARLOTKA

Łowickie Oatmeal Ale to smaczne, wyważone piwo w sam raz na cieplejsze dni. To kompozycja idealna dla tych, którzy lubią chmiel, ale nie zawsze mają ochotę na 1000 IBU i goryczkę tak pełną, że aż przechodzą dreszcze.

Browar może i jest niewielki, ale na pewno ma potencjał.  Warto śledzić poczynania Rafała Łopusińskiego i raz po raz sięgać po piwa z Bednar.

A już za dwa tygodnie będziemy mogli spróbować kolejnego łowickiego specjału. Receptura konsultowana z lokalnym kołem wiejskim, starannie dobrane przyprawy i smak, dzięki któremu powróci do nas dzieciństwo – Ale Ciacho. Piwna szarlotka. Też nie możecie się doczekać?

Ania Bieńkowska

Centrala Piwna

Komentarze