milosci_fb_22

Nazwa święta – walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego, którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę. Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie.

Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej, podpisany „Od Twojego Walentego”.

Więcej niż jedno święto

swiety-walentyJednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głównie na poszukiwaniu wybranki serca (np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak współczesny dzień zakochanych – tzw. walentynek, próbować wywodzić można nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego Rzymu. Rozumienie wówczas tego święta, to raczej wynik połączenia takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd. lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny Februata).

Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book Encyclopedia: „Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (…) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody„.

Miłość dla pieniędzy?

Współcześnie walentynkom zarzuca się szczególnie komercyjny charakter. Sztucznie wykreowaną popularność, w odpowiedzi na stagnacje handlową między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą (wynik odpowiedzi handlowców amerykańskich na brak jakiejkolwiek okazji handlowej w tym okresie – stąd Walentynki szczególnie wspierane przez amerykański przemysł). Do Polski zapożyczone zostały natomiast z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku i niemal od samego początku konkurować zaczęło o miano tzw. święta zakochanych z miejscowym, rodzimym, etnicznym, słowiańskim świętem, zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie przesilenia letniego w nocy z 21 na 22 czerwca, od zarania poświęconemu urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi).

Nie nasz klimat

co-planuje-na-walentynkiZwolennicy rodzimych tradycji oraz oponenci tzw. walentynek zwracają dodatkowo uwagę na niewłaściwą lokalizację w kalendarzu tego importowanego „święta miłości”. Ustanowione bowiem zostało w środku jednego z najzimniejszych zimowych miesięcy w roku (w rzeczywistości raczej mało sprzyjającemu miłości), co dodatkowo uwidaczniać ma ślepy mechanizm, według którego zwyczaj ten został przeniesiony z zachodniej kultury masowej. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu (Sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na początku lata – w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności, kiedy to obfitość kwiatów znaleźć można na polach i w lasach, a nie wyłącznie w miejscowych kwiaciarniach…

Ratomir Wilkowski

Komentarze