Zamek Świn – legendy i podania

Z zamkiem związane są liczne podania oraz legendy. Jak pisze Ryszard Rogiński:

.
„Jedna z legend mówi, że nazwa Świny wywodzi się od miejsca, w którym rycerz Biwoj powalił potężnego odyńca, będącego postrachem całej okolicy. Inna powiada, że na szczycie zamkowej wieży była czarodziejska komnata, gdzie kasztelanka Agnieszka wśród zgromadzonych tam obrazów zobaczyła swego przyszłego męża.

Przypomina się opowieść o rycerzu Śwince i pięknej Adelajdzie Zedlitz, córce kasztelana zamku w Bolkowie. Ponieważ Świny od Bolkowa leżą w odległości około 3 km, zwyczajowe prawo nakazywało w razie niebezpieczeństwa przychodzić sobie nawzajem z pomocą. Gdy w 1345 r. Czesi nagle napadli na zamek w Bolkowie Henryk Świnka nie ruszył sąsiadom z odsieczą. Ten incydent przerodził się niebawem w konflikt zbrojny między dwiema polskimi załogami.

Świnkowie tajnym podziemnym korytarzem dostali się do fortecy bolkowskiej. Ale do walki nie doszło, napastnicy odkryli bowiem zamkniętą w komnacie córkę kasztelana, Adelajdę. Okazało się, że ukrywa ją tam ojciec przed odtrącanym pretendentem do ręki. Młody Świnka z miejsca się zakochał a waśń zbrojna zakończyła się weselem.

Zachowały się też relacje o skłonnościach do nadużywania alkoholu przez niektórych przedstawicieli rodu Świnków. Ot np. podczas biesiady na zamku jeden z nich, Konrad, miał powiedzieć: „Jeżeli czort ma mnie porwać, niech to zrobi podczas wesołego spotkania z przyjaciółmi”. W tej chwili uderzył piorun, pan na zamku padł martwy, a kielich, który akurat trzymał w ręku, został przez grom tak stopiony, że gorący metal oblał mu rękę. Pochowano go w grobie z kielichem, aby i po śmierci się z nim nie rozstawał.”

.

Poniżej galeria zdjęć autorstwa Bartosza Malaka. Więcej zdjęć na stronie: fotokomorka.com

.

zamek w świnach

zamek w świnach

zamek w świnach

zamek w świnach

.

Opracowała: KB

Fot: Bartosz Malak, Fotokomorka.com

Komentarze