Brukselka, czyli kapusta warzywna brukselska, to odmiana kapusty warzywnej. Jest to roślina dwuletnia i powstała prawdopodobnie ze skrzyżowania jarmużu i kapusty głowiastej w Belgii. W Europie Zachodniej jest uprawiana od XVII wieku. Powszechnie uznaje się ją za warzywo bardzo zdrowe, choć nie każdy jest zwolennikiem jej niecodziennego smaku. Jakie tajemnice kryje w sobie brukselka?
Jak mówiła moja babcia: „brukselka to taka mała kapustka” i trudno jej odmówić słuszności. Rośnie ona na długiej łodydze i rodzi około 80 owoców, czyli miniaturowych „główek” wielkości mniej więcej orzecha włoskiego. To właśnie tę część zjadamy. Jeśli ktoś lubi, oczywiście!
Brukselka, jak się uznaje, jest najmłodszą rośliną z rodziny kapustowatych. Pochodzi, jak łatwo zgadnąć po nazwie, ze stolicy Belgii – Brukseli. Jak głosi legenda, tamtejsi ogrodnicy starali się skrzyżować jarmuż i kapustę głowiastą, a powstały gatunek miał pełnić przede wszystkim funkcje dekoracyjne. Przejście z ogrodu do kuchni zajęło brukselce prawie dwa stulecia. Jednak, gdy już się tam dostała, zadomowiła się w niej na stałe.
Dzisiaj już nie jest tak bardzo popularna w Belgii. Swoją karierę robi obecnie na stołach Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Australii. Te kraje są również głównymi producentami kapusty brukselskiej.
.
.
Czy rzeczywiście jest taka zdrowa?
Brukselka zawiera naprawdę sporo witamin. Należą do nich witaminy A, B1, B2, B5, B6, C, E, H i K. Dzienne zapotrzebowanie witaminy C pokrywa zaledwie 150g brukselki – dlatego jest bardzo często podawana dzieciom oraz osobom starszym lub tym, którzy gorzej się czują. Witamina A, której kapusta brukselska ma pod dostatkiem, ma zbawienne działanie na problemy z narządem wzroku oraz naskórek i skórę.
W dodatku brukselka posiada również związki azotowe, które wydalają z organizmu nadmiar estrogenu. Jest to bardzo ważna wiadomość dla kobiet, ponieważ wspomniany nadmiar wspiera powstawanie nowotworów hormonozależnych sutka, macicy oraz jajników. Podobnie jest zresztą w kwestii kobiet w stanie błogosławionym, ponieważ brukselka zawiera wysoką ilość kwasu foliowego i wspiera poprawny rozwój układu nerwowego u dzieci.
Inne właściwości kapusty brukselskiej pomagają w walce z rakiem jelita grubego oraz żołądka. Oprócz tego zawiera również potas, magnez, wapń, cynk i białko oraz węglowodany. Nie wolno również zapomnieć o przeciwutleniaczach, które blokują rozwój komórek nowotworowych. Brukselka to idealny pokarm dla każdego, kto chce podnieść odporność swojego organizmu. Niestety bardzo często pomija się ją w gotowaniu. Dlaczego? Powody są dwa. Przede wszystkim chodzi o nieprzyjemny aromat, który wydziela się podczas gotowania oraz o gorzki smak. Są jednak na to sposoby!
Jednym z nich jest dodanie odrobiny mleka do gotowanej w wodzie brukselki – to powinno załatwić sprawę przykrego aromatu. Gorzkiego smaku można się pozbyć jeszcze łatwej – wystarczy dodać szczyptę cynamonu. Ot, cała filozofia!
.
Z czym to się je?
Brukselka ma wiele zastosowań w kuchni. Warzywo, przy odpowiednim przygotowaniu do złudzenia przypomina smakiem swoją większą kuzynkę. Jest jednak o wiele bardziej delikatna i bywa, znów zależnie od sposobu przygotowania, gorzka. Więcej na temat kapusty znajdziecie pod tymi linkiem: kapusta biała, czerwona i kiszona.
W Polsce ponoć najczęściej je się ją ugotowaną z zasmażką z bułki tartej i masła. W Holandii brukselkę spożywa się jako stampot, czyli zapiekaną z klopsikami, jajkami oraz serem.
Ja najbardziej lubię zdrową i pyszną brukselkę z… bekonem! Ciekawym połączeniem wydaje się również brukselka z orzechami włoskimi lub migdałami (lub tym i tym). Oczywiście kapusta brukselska może być również składnikiem zupy jarzynowej. Świetnie smakuje również na ostro, przyprawiona wyśmienitymi papryczkami piri piri.
.
Klaudia Bąk





