Fotocooltura to festiwalowy ewenement wśród imprez fotograficznych. Dlaczego warto się tam wybrać opowiadają pomysłodawcy i organizatorzy Festiwalu – Dariusz Foetke i Kosma Walkowiak.
.
Najważniejsze w Fotocoolturze?
To przede wszystkim sama atmosfera Festiwalu. Trudno jednak mówić o atmosferze nie będąc w samym środku tego, co tam się dzieje. Jednak spróbujcie wyobrazić sobie przenikanie się środowisk fotograficznych. Ktoś, kto nie jest fotografem może dyskutować i rozmawiac z osobami, które są profesjonalistami. Najważniejszą ideą jest właśnie różny sposób pokazywania fotografii, rozmowy na różnych poziomach wiedzy. Nie ograniczamy się do przygotowania wykładu, monologu fotografa i pokazania jego prac. Stawiamy na dialog, rozmowy i dyskusje po spotkaniach, bo to przecież jest najważniejsze. Amatorzy, początkujący fotografowie, ci, którzy wiedzą coś o fotografii mogą porozmawiać z laureatami World Press Photo, z największymi sławami świata fotografii w sposób lekki, nieobciążający. To właśnie jest najważniejesze w Fotocoolturze.
.
Fotocooltura wyróżnia się…
Promowaniem ambitnej, ale przede wszystkim świadomej fotografii. Chcemy pokazywać zdjęcia, które nie zostały poprawione w programach graficznych, ale takie, które rodzą się w głowie, zanim zostanie naciśnięty spust migawki. Chcemy nauczyć ludzi patrzeć, uczyć ich wrażliwości na piękno fotografii, uczyć jak robić świadome zdjęcia, które nie potrzebują już obróbki graficznej. Festiwal jest też fenomenem na skalę polskich festiwali fotograficznych, bo łączy ze sobą fotografię i muzykę. Muzyka kreuje w głowie pewne obrazy, które przekładają się na zdjęcia. Ta ciekawa konwencja połączenia muzyki i fotografii ma sprzyjać dyskusjom ale też wywyoływać emocje, skłaniać do refleksji nad zdjęciami.
.
.
Dlaczego warto być na Festiwalu?
Każdy punkt programu ma swój konkretnt cel. Oprócz atmosfery luźnych rozmów z najlepszymi fotografami docenianymi w Polsce i na całym świecie, można wziąć udział w warsztatach dla początkujących i zaawansowanych. Podczas każdego spotkania jest szansa na wymianę opinii, pokazania swoich prac, chwalenia się nimi. To szansa uczenia się od najlepszych. Po drugie, przestrzeń zagospodarowana na wystawy fotograficzne nie ogranicza się do zamkniętych sal i pomieszczeń. Tu fotografia jest wszędzie, w plenerze, w starym kinie, na wolnym powietrzu. Można w zupełnie inny sposób spojrzeć na zdjęcia. Po trzecie ,angażujemy lokalne grupy, które zajmują się fotografią, zapraszamy ich do wspólnych projektów. Jeżeli ktoś w takiej grupie działa, może razem z nami współpracować. Warto przyjechać również ze względu na osobistości świata fotografii.
.
.
Jakich gości można się spodziewać?
Będą to artyści wielokrotnie nagradzani i cenieni w świecie fotograficznym. Witold Krassowski, laureat World Press Photo, swoje zdjęcia publikował w europejskiej prasie, Tomasz Lazar współpracujący z New York Times, fotograf niezależny, członek ZPAF. Ponadto Aleksandra Zaborowska – portrecistka i zawodowy fotograf mody, a także Marcin Kydryński, radiowiec, fotograf, producent. Jego książkę „Lizbona. Muzyka Moich Ulic”w 2013 roku opublikował National Geographic. Warsztaty z mokrego kolodionu poprowadzi Piotr Pietryga, który ma swoim koncie kilkanaście wystaw indywidualnych i zbiorowych, jak i publikacje w prasie polskiej i zagranicą. Poza tym będą również goście muzyczni czyli Mateusz Krautwurst z zespołem The Positive. Będzie to muzyka w stylu soulu, jazzu i funku. W drugi dzień festiwalu wystąpi Adam Pierończyk Trio.Adam Pierończyk to od kilku lat jeden z najwybitniejszych i najbardziej kreatywnych europejskich saksofonistów jazzowych.
.
.
Rozmawiała Katarzyna Zarówna










