Z okazji Dnia Mamy prezentujemy Wam kilka przepisów, które zostały przesłane na Prosto od Producenta. Każdy z nas ma przepisy, które kojarzą mu się z rodzinnym domem. Czasem są to potrawy uwielbiane w dzieciństwie, czasem znienawidzone, ale każda z nich ma swój urok, a ich smak pamiętamy do dzisiaj. 

.

Magdalenia Pietera:  

Mój tato robił krówki i blok czekoladopodobny ale przepisu nie zostawił.

krówki

Zośka Kozłowska 

Na brak słodyczy-kromka chleba z cukrem-wersja na bogato-kromka chleba z cukrem i śmietaną.Ja nie lubiłam kogla-mogla. Dzisiaj gdy nie ma słodkości w domu swoim dzieciom robi pyszny krem czekoladowy z kaszy jaglanej.

Mummy in the kitchen: 

Ja uwielbiałam racuchy z jabłkami, naleśniki z serem i placki ziemniaczane, jak jeździłam do babci na wieś tłuste i jeszcze ciepłe mleko prosto od krowy i pyszną drożdżówka na śniadanie. Bardzo wtedy nie lubiłam kapuśniaku z kiszonej kapusty a teraz nie wyobrażam sobie lepszej zupy rozgrzewającej jesienią i zimą 

Marzena Szkodzińska

Dla mnie wspomnieniem z dzieciństwa tym pysznym jest pieczony przez moją Mamę chleb na zakwasie, który uwielbiałam jeść z masłem i posypany cukrem – taką kanapkę mogłam jeść bez przerwy  z dań których nie cierpiałam była wątróbka i to mi zostało do dzisiaj.

Przechwytywanie

Joanna Klingsporn

Śniadanie z dzieciństwa kojarzy mi się z kaszką manną wraz z sokiem malinowym…proste i pyszne!. Wspominam również wspaniałe i wymagające wielu godzin pracy słodkości takich jak pączki, chruściki, szarlotkę. Z rozmarzeniem myślę o  zaprawach do obiadów – nie ma to jak ogórki po warszawsku, warzywach i owocach sezonowych z ogródka. To było dopiero EKO jedzenie. No i te soki wyciskane! Nie cierpiałam śledzi w śmietanie, nigdy też nie spróbowałam golonki.

 

 

Krzysztof Pieczyńskikogel mogel

Mamy kulinarny repertuar był raczej stały. Przygotowywała potrawy, do których nie potrzebowała przepisu, które znała na pamięć. Obiad składał się najczęściej z dwóch dań, zupy i drugiego dania. Rosoły choć często przetłuste były przedobre! Barszcz był równie smaczny. Gorzej z często przygotowywaną zupą jarzynową, do której musiałem być przekonywany szantażem. Drugie danie to często powtarzający się schemat: mięso, ziemniaki w wybranej formie, i jakaś sałatka. Najbardziej lubiłem kiedy mięso było chude, dobrze przyprawione, kiedy ziemniaki zastępowane były przez frytki, a surówka, którą dobrze wspominam do teraz to colesław! Niestety mama lubiła dodawać brukselkę w ramach dostawy niezbędnych witamin. Nie. Nie cierpię do teraz i nie polubię nigdy!

.

Opracowała Katarzyna Zarówna

.

Zdjęcie kogel mogel:https://przepisynaslodkiezycie.blogspot.com/

Zdjęcie chleb z cukrem: https://everydaytogether.blox.pl/

Komentarze