Podlaskie słodycze i alkohole

Do smakołyków regionu należy zaliczyć przede wszystkim przepyszne sękacze, racuchy drożdżowe, strucle makowe czy pączki serowe. Nie wolno też zapominać o niezwykłych słodyczach, które tworzą miejscowi Lipkowie. 

Jednym z najlepszych sękaczy jest ten sękacz z suchowoli. Przepis na sękacz znajduje się w najbardziej znanych dawnych polskich książkach kucharskich, np. w „Kucharce litewskiej” Wincentyny Zalewskiej, czy wydanej po raz pierwszy w 1817 roku w Kijowie „Współczesnej kuchni domowej” Aliny Gniewkowskiej.

Sękacz.

W zależności od miejsca wypieku, widoczne są niewielkie różnice w wyglądzie tego najbardziej popularnego na Podlasiu ciasta. Nie mniej jednak podstawowa receptura pozostała ta sama od wieków i kultywowana jest przez mieszkańców województwa podlaskiego.

Specyfiką sękacza jest niewątpliwie metoda wypieku – ciasto pieczone jest na obracającym się nad ogniem wałku, a ściekające jego krople zastygają na powierzchni ciasta jak sople, tworząc charakterystyczne sęki, upodabniające je do drzewa (stąd też jego nazwa). Kolejne, zapieczone warstwy przypominają słoje ściętego drzewa. Sękacz suchowolski jest ciastem, które od wielu lat jest obecne w tej miejscowości.

Pojawia się na stołach mieszkańców Suchowoli podczas uroczystości rodzinnych, m.in. na weselach, chrzcinach, komuniach. Również właśnie to ciasto jest częstym prezentem, które wręcza się gościom odwiedzającym Suchowolę, z uwagi przede wszystkim na jego walory smakowe oraz trwałość.

Do przygotowania sękacza z Suchowoli potrzebne są jaja, kwaśna śmietana, mąka, cukier, masło, margaryna, cukier waniliowy oraz aromat waniliowy. Masę wyrobioną z powyższych składników nakłada się warstwowo na odpowiednio ogrzany wałek/formę. Poszczególne warstwy przypieka się na złoty kolor na obracającym się nad ogniem wałku, a ściekająca masa zastyga na powierzchni ciasta jak sople, tworząc charakterystyczne sęki. Całość należy na końcu zapiec na złoto-brązowy kolor. Cały wypiek trwa około godziny.

Po zdjęciu sękacza z formy należy go odstawić do odparowania na kilka godzin. Sękacz z Suchowoli różni się od innych sękaczy wytwarzanych w regionie m.in. konsystencją ciasta, które w przypadku sękacza z Suchowoli jest gąbczaste i przypomina ciasto biszkoptowo-tłuszczowe, ponadto wyczuwalna jest wyraźna nuta wanilii dzięki stosowaniu cukru i aromatu waniliowego. Więcej zdjęć z produkcji sękacza znajdziecie pod tym linkiem: sękacz i mrowisko.

Kuchnia Podlasia to również alkohole. To właśnie w Białymstoku znajduje się Muzeum Bimbrownictwa. Podczas rozmowy z naszym portalem, Hubert Czochański, kustosz muzeum, mówił tak: 

Podlasie od zawsze należało do czołowych regionów, w których produkowano bimber. Składa się na to kilka czynników, z których dwa są najistotniejsze. Po pierwsze czynnik historyczny. W 1894 roku w państwie carów wprowadzona została prohibicja. W związku z tym podaż alkoholu była niewystarczająca. Po drugie czynnik geograficzny. Rozległe i zwarte kompleksy leśne stanowią blisko 30% powierzchni województwa podlaskiego w jego aktualnych granicach administracyjnych. Puszcze Augustowska, Knyszyńska i Białowieska wciąż stwarzają dogodne warunki do produkcji bimbru w ukryciu. Niezwykle ważną kwestią, o której koniecznie trzeba wspomnieć, jest również prawie nieograniczony dostęp do naturalnych źródeł wody. Czysta woda jest niezbędna w procesie destylacji. Ma ogromny wpływ na walory smakowe podlaskiego bimbru. Tutejsza źródlana woda odznacza się świeżością zapachu, przejrzystością i „pijalnością”.

Cały wywiad dostępny jest pod tym linkiem: Bimbrownictwo to zjawisko głęboko osadzone w kulturze.

.

bimbrownia1

Wystawa „Leśna bimbrownia” Muzeum Wsi w Białymstoku.

.

Oprócz bimbru, Podlasie to region, gdzie powstają i powstawały aromatyczne wódki i tradycyjne nalewki. Najbardziej znanym specyfikiem, poza „Duchem Puszczy” oczywiście, jest Żubrówka. To wódka, którą przygotowuje się z dodatkiem aromatycznej trawy żubrowej, która rośnie tylko w Puszczy Białowieskiej. 

Jeśli chodzi o nalewki to Podlasie może pochwalić się przede wszystkim Kiermusianką. To cudo wytwarza się według ściśle chronionej receptury już od 500 lat. Wiemy tylko, że do składników można zaliczyć śliwki węgierki, goździki, kwiaty lipy, korę cynamonowca oraz przeróżne zioła. Oprócz Kiermusianki wytwarza się tu także nalewki żurawinowe czy jałowcowe. Oczywiście tradycyjnie, bo współcześnie trudno zliczyć ilość i rodzaj nalewek wytwarzanych w całej Polsce, nie tylko na Podlasiu.

Nie wolno również zapomnieć o nadbużańskiej kawie żołędziowej

.

Gościnność, gościnność, gościnność!

Region ze stolicą w Białymstoku słynie z gościnności. Muszę powiedzieć, że przeżyłem to na własnej skórze, gdy swego czasu podróżowałem przez Podlasie na rowerze z namiotem „na bagażniku”. Zaproszeń na sękacz i herbatę, nalewkę i „Ducha Puszczy” nie sposób było policzyć. Nie z każdego mogłem skorzystać, ale muszę przyznać, że te kilka na które przystałem, to niezapomniane wspomnienia – zarówno kulinarne jak i niezwiązane z kuchnią.

Kuchnia Podlasia to niezwykłe zjawisko, zbieg różnych smaków i tradycji kulinarnych. Do jej podstawowych dań należą kiszka ziemniaczana, kołduny z mięsem, sękacz, kindziuk, kiełbasa suszona, Duch Puszczy i Żubrówka. 

Bardzo silne są tu wpływy litewskie wraz ze swymi wiejskimi chlebami, kiełbasami i serami. Można tu znaleźć dania z kuchni rosyjskiej oraz żydowskiej, cudowne kartacze i placki ziemniaczane; zupy o których w pozostałych regionach kraju nikt nic nie wie. Jeśli zastanawiasz się czy warto odwiedzić Podlasie, aby zakosztować tamtejszej kuchni, podpowiem Ci jedno: przestań się zastanawiać i jedź. Naprawdę warto!

A Wy co myślicie o kuchni Podlasia?

.

Jakub Napoleon Gajdziński

Komentarze