Ta polska nalewka należała do mocnych trunków (miała około 40%). Powstała prawdopodobnie około XIX wieku w jednej z małopolskich gorzelni. Nazwa nalewki wywodzi się od kontuszu, czyli staropolskiego ubioru, który razem z żupanem stanowił rodzaj odświętnego narodowego Polaków.
Jednym z głównych składników naszej nalewki jest lawenda, która nadaje jej unikalny smak.
Lawenda jest popularnym i dobrze znanym ziołem pochodzącym z rejonów Morza Śródziemnego, rozpowszechnionym w całej południowej Europie.
Lawenda angielska jest jedną z najczęściej używanych odmian lawendy w kuchni. Ma słodki smak z lekko cytrusowo-kwiatową nutką. Suszona lawenda może mieć bardzo silny aromat i może zabić smak potrawy, dlatego należy używać jej z umiarem. Lawenda występuje często w połączeniu z innymi ziołami i przyprawami do potraw mięsnych, główne z baraniny lub dziczyzny. Świeże kwiaty lawendy można wykorzystać jako jadalny dodatek dekoracyjny.
Lawenda jest członkiem rodziny mięty i jest blisko spokrewniona z rozmarynem, szałwią i tymiankiem – może być zatem wykorzystana w większości przepisów zamiast tych przypraw. Suszone kwiaty można umieścić w cukrze i trzymać w zamknięciu przez kilka tygodni – powstanie cukier o silnym zapachu lawendy, który można wykorzystać jako dodatek do ciast i kremów.
.
Składniki
- 20 g suszonych liści lawendy
- 20 g owoców anyżu
- 20 g anyżu gwiazdkowego
- 20 g kolendry
- 1 l spirytusu
- 1,2 l wody
- 300 ml miodu
.
Sposób przygotowania
Nasiona rozgniatamy w moździerzu, wrzucamy do słoja i zalewamy spirytusem połączonym z wodą. Odstawiamy na 2 miesiące w ciepłe miejsce. Po tym czasie nalewkę filtrujemy, dodajemy miód, dokładnie mieszamy i rozlewamy do butelek. Odstawiamy na minimum 4 miesiące.
.
Smacznego!
Klaudia Bąk



