W poprzednich materiałach wspominaliśmy już kilkakrotnie, że fragmenty glinianych naczyń to najliczniejsza grupa zabytków, z jaką archeolog badający wczesne średniowiecze ma do czynienia. Najliczniejsza i posiadająca – przez swoją powszechność w życiu dawnych społeczeństw i towarzyszenie człowiekowi w każdym niemal dniu jego życia – największy chyba potencjał poznawczy.

A. Buko, prezentując w swej monografii tę kategorię zabytków, zwraca uwagę na możliwości wieloaspektowego wykorzystania cech technologicznych, morfologicznych i stylistycznych dawnych wyrobów garncarskich. Najistotniejszy dla archeologa jest bez wątpienia aspekt chronologiczny, odzwierciedlający przełomowe momenty w rozwoju wszesnośredniowiecznego garncarstwa (jak np.: wprowadzenie częściowego, a następnie całkowitego obtaczania naczyń, włącznie do produkcji dwutarczowego koła garncarskiego czy przejście z techniki ugniatania do taśmowo-ślizgowej techniki formowania naczyń), możemy wnioskować na temat datowania poszczególnych typów naczyń ceramicznych.

.

Jak ugryźć ceramikę?

Innych ważnych informacji może dostarczyć badanie grup naczyń ceramicznych, wyróżnionych na podstawie podobieństw stylistycznych, jako wytworów warsztatów produkujących według tej samej tradycji stylistycznej w tym samym przedziale czasowym. Istotą tego typu dociekań, poza zadaniem systematyzowania danych, jest próba odczytania zawartych w stylu informacji  jak pisze A.Buko o:

„[…] szeroko rozumianej (społecznej, kulturowej, politycznej, ekonomicznej) afiliacji grup społecznych, będących użytkownikami analizowanych wyrobów.”

Dalej, cytując tego samego autora, dowiadujemy się, że:

„Zmienność cech naczyń przejawiająca się w technologii, morfologii oraz wystroju ich powierzchni, ma jeszcze inną zaletę dostrzeżoną przez archeologów – powoduje, że określone grupy wyrobów można przyporządkować społecznościom należącym do tej samej wspólnoty terytorialnej bądź kulturowej. W ten sposób ceramika z wykopalisk staje się wyrazistym znakiem identyfikacji grup ludzkich i – często – oznaką ich tożsamości kulturowej.”

Niech powyższe zdania wybitnego znawcy przedmiotu będą uzasadnieniem dla bliższego zaprezentowania wczesnośredniowiecznego garncarstwa słowiańskiego. Proszę wybaczyć, że dbając o to, aby zbytnio nie odbiegać od tematu i nie zanudzać Czytelnika zbędnymi w tym miejscu detalami, w prezentacji tej pominiemy skomplikowane i często nadal nierozwiązane problemy dotyczące np. związków wczesnośredniowiecznego garncarstwa z wcześniejszymi epokami, wpływu kultur świata śródziemnomorskiego na jego początki i rozwój procesów technologicznych czy szczegóły z nimi związanej.

Do niezbędnego minimum ograniczymy też informacje dotyczące osadzenia poszczególnych zjawisk i procesów, odnotowanych w rozwoju słowiańskiego garncarstwa, w bezwzględnych ramach czasowych – stały napływ nowych materiałów źródłowych i ciągle trwające studia nad ich poznaniem oraz wynikające z tego krytyczne analizy dotychczasowych ustaleń nakazują dużą ostrożność w formułowaniu ostatecznych wniosków.

Zresztą dokładna chronologia nie ma w naszych rozważaniach aż tak istotnego znaczenia. Spróbujemy się natomiast nieco bardziej skupić nad cechami użytkowymi słowiańskiej ceramiki naczyniowej i jej funkcją w ówczesnej kuchni.

DSC07961

.

„Nie święci garnki lepią”

Stałe zapotrzebowanie na produkt niezbędny w życiu codziennym oraz nader nietrwały z racji swej kruchości, jakim było ceramiczne naczynie, powodowało, że garncarstwo miało duże znaczenie w życiu wczesnośredniowiecznych Słowian.  Znane nam dziś przysłowie: „Nie święci garnki lepią”, doskonale ilustruje najstarsze słowiańskie garncarstwo.

DSC07986Początkowo większość, a być może nawet wszystkie naczynia gliniane, jakich używano w gospodarstwie domowym, lepiono we własnym zakresie. Zwykło się przyjmować, szczególnie w nieco starszych opracowaniach, że ówczesna wytwórczość garncarska stanowiła domenę kobiet, które – oprócz przyrządzania pożywienia – musiały również zadbać o to, aby było je w czym przygotować. Mężczyzna-garncarz miał się pojawić na dziejowej scenie nieco później, przynosząc ze sobą nowe narzędzia techniczne, usprawniające produkcję garncarską.

Trudno dziś ocenić, czy taki schemat można uznać za obowiązujący stan rzeczy, aczkolwiek mając na uwadze podnoszoną wielokrotnie dziejową rolę wędrownego rzemieślnika-garncarza, za którego pośrednictwem rozprzestrzeniały się nowe wzorce technologiczne i stylistyczne, jej wypełnianie należy przypisać właśnie mężczyznom.

Ale przecież gdzieś tego rzemiosła, a wcześniej umiejętności, umiejętności musieli się oni nie tylko nauczyć, ale i osiągnąć w nim dużą wprawę.

.

Surowce i możliwości

Pozostawiając rozstrzygnięcie tych dylematów przy innej okazji, należy z całą pewnością stwierdzić, że produkcja naczyń ceramicznych w warunkach domowego gospodarstwa była jak najbardziej możliwa. Złoża surowca do produkcji garncarskiej, czyli gliny, były powszechnie dostępne i z reguły łatwe w eksploatacji.

Niezbędna była jednak, wynikająca z doświadczenia wiedza o tym, które z tych złóż nadają się do wykorzystania i zapewnią pożądaną jakość produktu finalnego. Problemu nie stanowił również końcowy etap pracy, czyli wypał naczyń. Wybudowanie pieca garncarskiego nie różniło się zbytnio od wybudowania pieca np. piekarskiego, a i ten trud nie był nieodzowny, gdyż gliniane czerepy można było z powodzeniem wypalić w zwykłym palenisku otwartym, co udało się nam udowodnić w trakcie eksperymentów mających na celu odtworzenie procesu produkcyjnego ceramiki z VIII-X wieku.

Zresztą na temat palenisk i pieców już pisaliśmy, wystarczy kliknąć w podświetlone na niebiesko linki.

Wracając do tematu: ten sposób wypału naczyń mógł mieć powszechne zastosowanie właśnie w początkowym okresie wczesnego średniowiecza, gdy wytwórczość garncarska miała zaspokoić jedynie własne potrzeby garncarza. Doskonalenie i usprawnianie technik produkcji ceramiki ma niezaprzeczalny związek z procesem wyspecjalizowania się tej umiejętności i przerodzenia się jej w rzemiosło, dążące do zaspokojenia zwiększającego się zapotrzebowania na wyroby ceramiczne.

.

Opracował Jakub Napoleon Gajdziński

Źródło: Hanna i Paweł Lisowie, „Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko…”

Komentarze