Sklawenowie zamieszkują od miasta Nowietunum i jeziora zwanego Mursiańskim aż do Danastru, a na północ aż do Wiskli; ci w miejsce miast mają błota i lasy

świadectwo Jordanesa, VI wiek.

Smaki z PolskiTak o naszych przodkach napisał wspomniany powyżej Jordanes. Taki obraz Słowiańszczyzny, pomimo rozwoju osadnictwa i powiększającej się powierzchni ziem uprawnych można uznać za dominujący we wczesnym średniowieczu. Tereny na których mieszkali nasi przodkowie rzeczywiście obfitowały w zwierzynę łowną i łatwo pokusić się o wniosek, że zwierzyna ta była szeroko eksploatowana.

Niestety Jordanes i mu podobni nie mieli racji. Zachód zajęty swoimi sprawami nie znał dobrze Słowiańszczyzny i z pewnością dobrze jej nie rozumiał. 

Archeologia demaskuje wizję dawnych Słowian jako dzikusów uganiających się za zwierzyną po lasach i mokradłach

Świadczą o tym wyniki analiz materiałów kostnych pochodzenia zwierzęcego, które odkrywa się podczas wykopalisk archeologicznych. Badania dowodzą, że udział zwierzyny łownej czy dzikiej nie przekracza z reguły nawet 10%. W Gnieźnie ten odsetek wynosił zaledwie 7,6% dla wyliczeń uwzględniających przeciętną liczbę kości poszczególnych osobników. Dla liczb bezwzględnych to było zaledwie 0,2%. 

Oczywiście nie wszędzie tak było. Odstępstwem od tej reguły był Gdańsk, gdzie kości dzikich zwierząt stanowiły aż 1/3 materiału kostnego, a w Berlinie odsetek ten wahał się wokół 50%. 

Ogólnie przyjmuje się, że mięso zwierzyny łownej stanowiło około 1/5 ogólnej ilości konsumowanego mięsa. W. Hensel dodaje, że procentowy udział szczątków kostnych dzikiej zwierzyny jest wyższy dla obszarów wiejskich a niższy, siłą rzeczy, dla grodów i grodów-miast.

Piastowskie reguły w zakresie polowań

599314_22655915Żadną miarą nie można uznać, że łowiectwo nie stanowiło podstawy wyżywienia dawnych Słowian. Nie znaczy to jednak, że nie było popularne. Zwłaszcza w okresie wczesno-państwowym doceniono jego  znaczenie dla gromadzenia bogactwa. Wyrazem tego podejścia było książęce regale w zakresie łowiectwa, ustalające zasady dotyczące polowań, wprowadzone na ziemie polskie przez pierwszych Piastów.

Pozwalało ono ludności uboższej polować na drobniejszą zwierzynę: sarny, lisy, zające, kuny, wiewiórki itp., przy czym skórki upolowanych sztuk należało oddawać jako daninę; możnym zaś dawało przywilej polowania na grubą zwierzyną: tura, dzikiego konia, łosia, jelenia czy niedźwiedzia. W wieku XIII ludność wiejska całkowicie utraciła prawo do polowania w pańskich lasach.

Hanna i Paweł Lisowie

Łowiectwo jako sposób zaopatrywania w dodatkowe mięso

Odłóżmy na chwilę ekonomiczno-prawny aspekt łowiectwa i spójrzmy na nie jako na sposób zaopatrywania w dodatkowe mięso. Patrząc na łowiectwo pod tym kątem musimy od razu dojść do wniosku, że nie wszystkie zwierzęta, na które polowano, miały służyć celom „spożywczym” czy raczej żywieniowym. Na część zwierzyny polowano dla futer lub właściwości leczniczych. Przykładami mogą być choćby tzw., „niewdźwiedzie sadło” czy bobrowy „skrom”. Do tych zwierząt, na które polowano w celu zdobycia mięsa należy zaliczyć przede wszystkim:

  • 848159_73566211tura
  • żubra
  • łosia
  • jelenia
  • sarnę
  • dzika
  • zająca
  • niedźwiedzia (zjadano jego łapy)
  • bobra (zjadano ogon)

Do listy tej należy zaliczyć również dzikie ptactwo:

  • images (1)różne gatunki kaczek
  • kuropatwy
  • łabędzie
  • głuszce
  • kruka
  • drozda
  • krogulca
  • kormorana
  • jastrzebia
  • wrony

Nie sposób wykluczyć, że zwierzęta na które polowano z innych przyczyn również czasami były zjadane. Do tych trzeba zaliczyć:

  • 955322_46610367lisy
  • żbiki
  • sobole
  • borsuki
  • tchórze
  • susły
  • wiewiórki
  • chomiki
  • wydry
  • bobry
  • rysie
  • wilki

Jak wyglądały polowania we wczesnym średniowieczu?

Bardzo różnie w zależności od tego kto i na co polował :)

pobrane (1)W źródłach pisanych zachowały się stosunkowo liczne opisy łowów, w których brali udział możni ówczesnego świata. Relacja Galla Anonima opisuje malowniczo polowanie młodego Bolesława Krzywoustego na dzika, w którym udział brała oczywiście nagonka i z całym orszakiem.

Podczas polowania używano również ogarów, a już od IX wieku urządzano łowy z sokołami, jastrzębiami i być może krogulcami. Przy czym z jastrzębiem polować mógł jedynie książę. 

W łowach na grubego zwierza używano łuków, toporów, oszczepów i noży. Uboga ludności polująca na drobną zwierzynę wykorzystywała proce, pałki – maczugi, dmuchawki (takie jak Indiane z Doliny Amazonki) oraz, co wielce prawdopodobne, niezliczoną ilość sprzętów wedle własnego pomysłu i uznania. Należy tu wymienić doły łowieckie, sidła, pułki aktywne: paści, zwane słopami (spadające kłody), klepce z zatrzaskującymi się ramionami, czy też działające na tej samej zasadzie drewniane stępice, uruchamiane przez stąpnięcie. Ich „drzwiczkowe” odmiany znamy z wykopalisk na terenie Polski (choćby Adamowo koło Sypniewa) i ruskiej Ładogi Starej.

Do bardziej wyrafinowanych urządzeń należały samostrzały, który wykorzystywały łuk oraz potrzaski w potrzaski w postaci zamykających się klatek. Do polowań na ptaki powszechni stosowano sieci oraz znanego z czasów antycznych lepu, wyrabianego z jemioły, siemienia lnianego i pączków róży.

Opracował: Jakub Napoleon Gajdziński

Źródło: „Kuchnia
Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko…” H. i P. Lis

 

Komentarze