Jakub Bojko, jeden z pionierów polskiego ruchu ludowego, pisał Dwóch duszach (1904), że: „Duch pańszczyźniany, duch niewolniczy, tkwi w nas wszystkich”.
Bojko miał rację. Obraz chłopa ofiary to nie wszystko. Godząc się na średniowieczny porządek we współczesnej Polsce oraz rozdźwięk między ofiarą-panem, straciliśmy też jasną stronę naszej własnej historii. To zupełnie niepotrzebne.
Z pewnością wciąż tkwi w nas duch niewolniczy, bo przecież w dzisiejszej Polsce Polak jest zaledwie lokajem dla naszych polskich i zagranicznych panów. Jak widać: dobrze nam w tej roli, więc nie ma o co drzeć kotów. Na naszych oczach Polskę zmierzono, sprzedano i ponownie odsprzedano, a my staliśmy z boku i zajmowaliśmy się Janem Pawłem i innymi pięknymi, ale pustymi sloganami. W tym czasie tak bardzo nas okradziono, że właściwie nie zostało nam już nic. Profesor Kieżun wspomina o kolejnym, ekonomiczny rozbiorze Polski. Ma rację, kiedy mówi, że nasz status bliższy jest republikom bananowym, niż temu co się nam wydaje. Sami zresztą na to zapracowaliśmy.
Ale to nie wszystko. Historia chłopstwa, chłopa zniewolonego, to również historia oporu, buntu i walki o wolność. Część tej historii jest trudna i krwawa, ale jest ona również piękna. Polecam artykuł Jana Wasiewicza z kwietnia 2014 w Le Monde diplomatique. Autor w swoim tekście wspomina najważniejsze daty i wydarzenia z „zapomnianej historii chłopskiego oporu”.
Być może nie doszło na terenach I, II, III i Ludowej Rzeczpospolitej do buntów na miarę niemieckiego 1525 roku czy węgierskiego 1514. Nie mieliśmy swojego Pugaczowa, ale mieliśmy coś o wiele bardziej cennego. Bunt Miecława, czyli tak zwana reakcja pogańska, to właśnie przejaw wojny o wolność, niezależność i niepodległość, prawo do swojego własnego stylu życia a nie narzuconego przez elitę chrześcijaństwa, które wprowadziło faktyczny podział na lepszych i gorszych, a potem doprowadziło do jego prawnego usankcjonowania. Był jeszcze bunt pod wodzą chłopa Muchy (1491), Łętowskiego i Napierskiego z 1651, rabacja galicyjska z 1846, Wielki Strajk Chłopski z 1937, czyli okresu II Rzeczpospolitej, którą tak kochamy idealizować. I tak dalej, i tak dalej.
.



