Telewizja i internet huczy ostatnimi czasy o spadku spożywania chleba przez Polaków. Według danych podawanych przez media,w latach 90’ spożywaliśmy około 100kg chleba na osobę rocznie. Po upływie lat 20 spożywamy go w ilości około 50kg na osobę wciągu roku. Bystry czytelnik szybko obliczył, że to spadek o połowę, więc sporo. Jednak nie zagadnieniem spadku spożycia polskiego pieczywa chciałem się zając. Jak media głośno nie mówiłyby o kryzysie w przemyśle piekarskim wiem jedno – Polak kocha chleb i zjada go na przeróżne sposoby.

.

Tradycyjne smarowidła.

smalecJedną z tradycyjnych opcji dodatku do chleba jest smalec ze skwarkami. Przetopiona słonina z dodatkiem smażonego boczku, która odstała swoje. Takim smalczykiem Polak smaruje chleb, soli go i przygryza własnej roboty kiszonym ogórkiem. To jest kwintesencja polskości. Innym, ale nie gorszym dodatkiem jest pasztet. Ugotowane, zmielone, a następnie upieczone mięso świetnie smakuje z chlebem. Oczywiście, do kanapki z pasztetem również doskonale pasuje ogórek kiszony. Jakby mogło być  inaczej? Poza smalcem i pasztetem jest jeszcze jedno tradycyjne smarowidło. Jest, nim masło. Nie mówię tu o wyrobach masłopodobnych, czy margarynach, którymi gardzę. Prawdziwe masło jest godną podstawą do kanapki na którą kładziemy kolejne elementy smakowej kompozycji. Często jednak staje się jedynym elementem współgrającym z chlebem. Jest to wytłumaczalne, ponieważ nic tak nie smakuje, jak świeży chleb z masłem.

.

Podejście Nowoczesne

pastaCoraz częściej, jednak Polacy odchodzą od tradycyjnych “obkładów” chleba. Poszukują czegoś nowego z rożnych powodów. Bo chcą jeść  zdrowiej, bo nie smakują, im tradycyjne rozwiązania. W pogoni za nowym rozwiązaniami natrafiają na przeróżne opcje.Jedną z nich są różnej maści pasty. Popularne ostatnio stało się mieszanie ryb wędzonych z białym serem twarogowym. Ryby i tego typu sery uchodzą za bardzo zdrowe. Razem tworzą, więc idealne połączenia. Pasta jajeczna też cieszy się sporym powodzeniem. Chociaż ta nie jest już tak zdrowa ze względu na udział majonezu. Dużą popularnością cieszą się również sery francuskie. Brie, czy Camembert możemy dostać  już w każdym sklepie. Połączenie tych serów z polskim chlebem i odrobiną dżemu żurawinowego uwiodło nie jednego Polaka. Na polskim chlebie można dostrzec też kuchnię hiszpańską. Pochodząca z Hiszpanii kiełbasa Chorizo zawitała do polskich domów i najprawdopodobniej szybko ich nie opuści. Podobnie jak Jamon, czyli rodzaj hiszpańskiej szynki.

W moim odczuciu nie powinniśmy być  przywiązani do żadnej z opcji. Najważniejsze, to być  otwartym na nowe doświadczenia kulinarne nie zapominając o tradycyjnych rozwiązaniach. Ważne, żeby urozmaicać sobie posiłki na różne sposoby i nie pozwolić ,by monotonia wkradła się do naszego menu. Opcji na jedzenie ukochanego przez nas chleba jest wiele. Wystarczy je tylko wykorzystać .

.

Maciej Zachwieja

Komentarze