No bo kto nie lubi szarych klusek i to podsmażanych z cebulką?!

Autorem przepisu jest Bartosz Konieczny, nowotomyski restaurator, właściciel Restauracji Sandra!

Szare kluski podawano już w XIX wieku, kiedy to w Wielkopolsce spopularyzowały się ziemniaki. Szare kluski to tradycyjne dla kuchni wielkopolskiej. Kluski, przygotowywane ze startych, surowych ziemniaków. Ich nazwa pochodzi od charakterystycznej barwy, jaką nadaje im ten składnik.

Potrawę tradycyjnie przygotowuje się, mieszając starte surowe ziemniaki  z mąką, jajkami i solą, a następnie powstałą masę zrzuca się łyżką na osolony wrzątek. Otrzymane w ten sposób kluski są szare, mają nieregularny kształt i powierzchnię oraz zbitą, półtwardą konsystencję. Podaje się je zazwyczaj wymieszane z pokrojonym w drobną kostkę i podsmażonym boczkiem i cebulą. Tradycyjnym dodatkiem do szarych klusek jest zasmażana kapusta kiszona. Tuż po II wojnie światowej zamiast kapusty używano brukwi.

.

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • 20 dkg boczku wędzonego
  • 2 cebule
  • 2/3 łyżki oleju
  • sól, pieprz

Składniki – kapusta:

  • 1 kg kiszonej kapusty
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • pieprz, szczypta kminku
  • pół łyżeczki cukru

.

Sposób przygotowania:

Przygotowanie rozpocznijcie od kapusty (ona potrzebuje odrobiny więcej czasu). Posiekajcie ją, włóżcie do garnka, dodajcie liście laurowe, ziele angielskie, trzy szczypty pieprzu, cukier, szczyptę kminku, zalejcie wodą i gotujcie ok. 1 godziny. I to na tyle!

Teraz zabieramy się za kluski.

Obierzcie cebulę, pokrójcie ją w drobną kostkę i podsmażcie na patelni na złoto w 3 łyżkach oleju. Niecałą połowę przełóżcie do gotującej się kapusty, a do drugiej połowy dołóżcie pokrojony w kostkę boczek, przemieszajcie i podsmażcie (delikatnie).

Następnie obierzcie ziemniaki i zetrzyjcie je na drobnej tarce (uwaga na palce!). Starte ziemniaki przełóżcie na sito i dobrze odsączcie z nadmiaru wody. Kiedy woda z ziemniaków się ustoi, zlejcie ją, a do gęstej pozostałości zwanej „krochmalem” przełóżcie starte ziemniaki. Wbijcie jajko, dodajcie mąkę, pieprz, sól i wyróbcie łyżką (ja wolę dłonią) na gęstą masę. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie dosypcie mąki. Ciasto nie ma prawa mieć konsystencji płynnej (przysłowiowa łyżeczka powinna w nim powolutku opadać). W sporym garnku zagotujcie wodę (ok. ¾ wysokości) i dosypcie do niej 1 łyżeczkę soli. Część ciasta przełóżcie na jego pokrywkę i trzymając ją w jednej dłoni drugą (małą łyżeczką) nabierajcie ciasto i wrzucajcie do wrzątka (za każdym razem zanurzcie łyżeczką w wodzie – ciasto będzie lepiej się oddzielało). Tak samo potraktujcie resztę ciasta. Kluski powinny być dość małe bo w czasie gotowania będą lekko rosły. Kluski gotujcie na małym ogniu 7-10 min. (w zależności od ich wielkości). Żeby sprawdzić czy są już gotowe wyciągnijcie jedną i przekrójcie na pół.

Ugotowane kluchy odsączcie z wody i… są one już gotowe do podania. Choć ja osobiście proponuję przełożyć je na patelnię z boczkiem i cebulką, wszystko razem wymieszać i chwilę podsmażyć – stają się wtedy doskonałe. Oczywiście podajemy je z ugotowaną kapustą.

.

Do dzieła i… smacznego! 

Bartosz Konieczny

Restauracja Sandra

Komentarze