Wśród kuchennych tańców, rozmów, perfekcyjnych pań, programów śniadaniowych, kryminalnych seriali, w których miasta wyludniają się po setkach popełnianych w nich morderstw, pojawiają się oni – faceci z krwi i kości. Mieszkają na wsi, pracują tam i poszukują kandydatki na żonę. Chwilę walczyłam z myślami, kilka razy się uśmiechnęłam ale obejrzałam pilotażowy odcinek do końca.

.

Kto na wsi szuka żony? 

Już niedługo całą serię show ‚Rolnik szuka żony’ będzie można zobaczyć w telewizyjnej jedynce. Ośmiu kandydatów opowiada o swoim życiu, pracy na wsi, ale co najważniejsze o swoim marzeniu – znalezieniu żony. Panowie są w różnym wieku, mają swoje pasje i podkreślają, że dzisiejsze wyobrażenia ludzi o wsi nie mają z rzeczywistością wiele wspólnego. Wieś jest nowoczesna, kandydaci w większości mają wyższe wykształcenie, niektórzy odziedziczyli gospodarstwo po rodzicach, a niektórzy jak pan Wiesław uciekli na wieś z Warszawy w poszukiwaniu spokoju. -Myślę, że dziewczyny się nie boją wsi, zwłaszcza widać to teraz w związku z Unią Europejską. Rolnicy uwierzyli, że można coś zmienić, że można coś zrobić i postanowili to wykorzystać – mówi jeden z uczestników programu.

3

.

Dlaczego na wsi mężczyznom brakuje kobiet?

Telewizyjny show o nazwie ‚Farmer wants a wife’ po raz pierwszy pojawił się w Wielkiej Brytanii i szybko przypadł do gustu producentom w innych europejskich krajach jak i najbardziej zainteresowanym przedsięwzięciem – paniom. W Polsce, jak podaje portal Wirtualnemedia.pl do programu zgłosiło się 2 tys kobiet, których listy zostały wnikliwie przeczytane przez panów a Ci, którzy otrzymali najwięcej listów zostali zakwalifikowani do kolejnych odcinków.4 Tak więc, pięciu rolników ma szansę na znalezienie swojej drugiej połówki. Z badań, które przeprowadziła prof. Joanna Sawicka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wynika, że na polskich wsiach od kilku lat przybywa kawalerów. Kobiety przenoszą się do miast, często na studia, a przywiązani do tradycyjnej pracy „na roli” mężczyźni są mało atrakcyjni dla potencjalnych partnerek. Jednak jak można przeczytać na stronach zagranicznych edycji programu na kilkadziesiąt skojarzonych par tylko kilka z nich przetrwało próbę czasu. Jak będzie w Polsce?

.

.

Jaka powinna być żona rolnika?

Oto kilka słów na temat wymagań panów:

‚Ma być skromna, nieważne czy blondynka czy brunetka.’

‚Szukam przebojowej, nietuzinkowej osoby.’

‚Chciałbym poznać dziewczynę swojego życia i żeby mnie kochała.’

‚Moją osobą mogą być zainteresowane kobiety, które kochają sztukę chodzą do teatru, do kina, czytają książki, wiedzą kto to jest van Gogh.’

‚Zawsze marzyłem, że ze swoją dziewczyną będę chodził na swoje pola. To tak nie cieszy, jak się nie ma z kim podzielić, tym co się ma. Jakby by czasem obiad do ciągnika przyniosła to byłoby fajne. Jakby prowadziła dom to byłbym szczęśliwy, to jest coś wspaniałego.’

‚Mój ideał kobiety? Powiem tak: żeby miała czym oddychać i na czym siedzieć. Szukam kobiety z krwi i kości, z którą można przysłowiowe konie kraść.’

.

Co na to publiczność?

5

Wieść gminna niesie, że Internauci są oburzeni kolejnym beznadziejnym show w polskiej telewizji i proponują stworzenie innego zatytułowanego: „Polacy szukają pieniędzy z podatków”. Inni twierdzą, że jak zawsze w tego typu programach wszystko jest reżyserowane i nie ma nic wspólnego z prawdziwym wiejskim życiem rolnika. Reżyser programu Anna Więckowska zapewnia jednak, że nic nie jest reżyserowane, a ekipa telewizyjna jedynie opiekuje się uczestnikami. Otóż założeniem programu jest to, by każdy z rolników znalazł swoją drugą połówkę, znalazł prawdziwą miłość. Jak jednak będzie zobaczymy dopiero we wrześniu i przekonamy się czy z oglądaniem programu będzie tak jak z piosenkami disco polo – nikt nie słucha każdy zna.

.

Katarzyna Zarówna

Źrodło badań: Na temat.pl

Komentarze