Rugijczycy od dawna już naprzykrzali się Duńczykom poprzez swoje łupieżcze wyprawy. Wojna o sukcesję w Danii tylko rozochociła ich do dalszego korsarstwa, nic więc dziwnego, że po zakończeniu walki o tron, priorytetem było rozwiązanie sprawy piractwa.

Tron i władzę nad Danią zdobył Waldemar, wspierany przez swojego wiernego przyjaciela biskupa Absalona, razem od 1157 roku kierowali osłabionym państwem. Zebrane wojsko i flota były gotowe do wyprawy na Rugię już w 1158 roku, ale obawa możnych przed Słowianami uniemożliwiła im wypłynięcie. Przez rok Waldemar i Absalon przygotowywali się do starcia. Rugijczycy dowiedzieli się o planach Duńczyków i wysłali ekspedycję rozpoznawczą, składającą się z 24 okrętów w Lorenz_Frölich_-_Harald_Wartoothrejony wyspy Falster. W tym samym czasie Waldemar zdołał skoncentrować flotę złożoną z 260 okrętów gotowych do boju ze Słowianami. Biskup Roskilde wyruszył na czele 18 okrętów na spotkanie Rugijczykom i na wodach Wielkiego Bełtu rozgromił wrogów61. W królu obudziła się nadzieja, że może jednak uda mu się rozprawić z korsarzami, dlatego zachęcony zwycięstwem wyrusza w bój.

Załoga musiała się mocno napracować, ponieważ Absalon i Waldemar postanowili zaskoczyć mieszkańców wyspy, dlatego rozkazano posługiwać się wiosłami, aby żagle nie ostrzegły wroga. Biskup Absalon, na czele zwiadu złożonego z 7 okrętów wysforował się przed flotę, ponieważ chciał znaleźć dobre miejsce do przycumowania u wybrzeży wyspy, widząc jednak odwrót wojsk, również zawrócił, nie chcąc narażać się na pogrom ze strony wyspiarzy. Okazało się, że król Waldemar, postanowił nie atakować, na skutek waśni możnowładców i obawy o losy ekspedycji. Waldemar nakłonił ich jednak do zmiany zdanie, możni zgodzili się na penetrację lądowych posiadłości Rugjczyków. Okazało się jednak, że siły zostaną uszczuplone o 200 okrętów, na co król wyraził zgodę. 60 okrętów w pełnych żaglach dopłynęło do Hyciny, skąd przypuszczono atak na prowincję Bardo, zaskakując mieszkańców i plądrując parę wiosek.

Rugijczycy już od minięcia Hyciny obserwowali ruchy wroga, a podczas łupienia przez Duńczyków lądowych posiadłości, postanowili uderzyć flotą na okręty wroga. Wojsko pozostające na okrętach podjęło rękawicę i w wąskiej cieśninie przetrzymywało napór pogan. Wojownicy Waldemara i Absalona zdążyli, objuczeni łupami dotrzeć na swoje łodzie, zanim Słowianie uwinęli by się z wrogiem w cieśninie. Spłoszeni Duńczycy, widząc nieuchronną klęskę, przerwali bitwę i uciekli w stronę Danii, pozostawiając pod Bardo Waldemara i Absalona na czele 7 okrętów, którym tylko dzięki niezwykłym żeglarskim zdolnościom, zdołali dotrzeć do domu.

Komentarze