O Stribogu wiadomo najpierw z „kanonu” Włodzimierzowego, a więc zapisu z końca XI wieku, gdzie mieści się między Dadźbogiem i Siemargłem. Stąd trafił do literatury homiletycznej powtarzającej, czasem z opuszczeniami, listę Powieści doroczne.

Osobne omówienie należy się Słowu o wyprawie Igora, o czym niżej. Jest też ślad, któremu nie ma powodu dawać znamienia przypadkowości, że zasięg tej nazwy był szerszy niż ziemie ruskie. Nazwa miejscowa Strzyboga pod Skierniewicami oraz Striboże jezioro i Striboż na Rusi majązakrój mitologiczny.

Stribog

Jeśliby szukać dla Striboga kontekstu wierzeniowego, to najłacniej jeszcze go znaleźć w sferze zjawisk atmosferycznych i ich deifikacji. W materiale indoeuropejskim wiatrom szkodliwym lub pożytecznym poświęca się wiele uwagi, wciągając je w religijne widzenie świata.

W XIII wieku znano pod Tczewem strumień Striboc (= Stribog). Jeśli nie przyjmiemy jowiszowej etymologii imienia Stribog pomysłu Marka Veya, trzeba rozważyć inną zaproponowaną przez Jakobsona. Rdzeń stri-pochodzić może z indoeuropejskiego*ster-, istniejącego też w łacinie w czasowniku sterno, -ere, „rozpościerać”, „rozdawać”, „rozszerzać”, „siać”. Stribog byłby więc tym, co rozdziela bogactwa, jeszcze jednym bogiem-rozdawcą, uzupełniającym czynności Dadźboga. Badacz ten sugeruje równoległość Dadźboga i Striboga z archaiczną parawedyjską Bhaga i Amęa, tudzież grecką Aisa i Póros. Stribog czuwałby więc nad częścią odpowiednią do rozdania, podczas gdy Dadźbóg byłby bogiem bogactwa. Ma to tłumaczyć związek Striboga z wiatrem: Vayu, irań-ski bóg wiatrów, woła w Aweście „jestem nazywany tym, co rozpościera”. Czy jednak bogactwa? Słowo o wyprawie Igora nazywa wiatry Stribożymi wnukami (w. 48): „Być gromowi wielkiemu, iść deszczowi strzałami od Donu (…|o ziemio ruska, jużeś zaszła za góry; oto wiatry, Striboży wnuki, wieją od morza strzałami na chrobre pułki Igorowe, ziemia tętni, rzeki mętnie cieką prochy pola przykryły, łopocą chorągwie”.

Idzie tu o osobliwe dary rozsiewane przez wiatry, bo strzały. Ale i wiatr pomyślny nazywano podobnym wyrazem -stryj, pisze Brückner, zestawiając go z rdzeniem stru-,„płynąć”. Gdzie indziej odnosił ten epitet nie do wiatrów,ale jako wezwanie do Rusi nazwanej tu „wnukami Striboga”. Porównywał z ukraińskim stribat’ „skakać” i rzucił domysł, czy to nie „bóg skakan”; czy tańcząc, skacząc, nie przypomina szamanów, a może to bóstwo wiosny i wegetacji. Pisani także widział możliwość odnoszenia wzmianki o Stribogu nie do wiatrów, ale jako apelu do Rusi, co miałoby analogię w epitecie „wnuków Dadźboga” przypisanym także (w. 64) książętom ruskim.

Jeśliby szukać dla Striboga kontekstu wierzeniowego, to najłacniej jeszcze go znaleźć w sferze zjawisk atmosferycznych i ich deifikacji. W materiale indoeuropejskim wiatrom szkodliwym lub pożytecznym poświęca się wiele uwagi, wciągając je w religijne widzenie świata. Groźny dla winobrania wiatr Vulturnus doszedł w Rzymie do osobnego święta obrzędowego. Wśród bóstw towarzyszących wielkim bogom indyjskim widnieje Väta,wymieniany wspólnie z Parjanya – „deszczem”, i ważniejszy od niego Väyu, szczodry i bogaty, szybszy od chmur, bliski Indrze. Na gruncie irańskim, o tak doniosłym znaczeniu dla Słowiańszczyzny, wiatr Väyu nabiera cech szczególnych, bo staje się wzorem wojownika. Oddaje mu się cześć jako bóstwu wojny, zmarłych, alei urodzaju, także losu dobrego i złego;bóstwo to łączy niebo i ziemię. Serbski wiatr południowy ma nazwę coravac Jednooki”, co jest swoiste demonom burzy i bóstwom jednookim (np. Odinowi); byłoby to stałe echo rozbudowanego gdzie indziej motywu mitologicznego. Bułgarski wiatrt bmićarin niesie ćmę i oślepia. Silnie działające na wyobraźnię słowiańską wichry nie cieszyły się uznaniem; lękano się zwłaszcza wirów powietrznych, wzywano piorun na pomoc, wymawiano odpowiednie zaklęcia, rzucano w nie nożem, kijem lub kamieniem. Ludowa mitologizacja wichrów umieszczała je w poczcie demonów polnych i czartów walczących ze sobą. W kręgu bułgarskim są to wiły i samodiwy, w folklorze ukraińskim znany jest Wij.

Z drugiej strony, Słowianom była właściwa koncepcja wiatru jako duszy, głównie jednak dusz ludzi zmarłych śmiercią nienaturalną, a więcporońców, dzieci przyspanych niechcąco (czyli przyduszonych w czasie snu przez matki), ludzi strutych, topielców i wisielców, źle pochowanych, potem też niechrzczeńców. Cała ta gromada toczy po śmierci ze sobą sporyi bitwy przy akompaniamencie pisków i wycia. Ale bywająidobre wiatry,nawet święte. Dochodzić może i w Polsce do antropomorfizacji wiatru, do zaklinania go, obiecywania mu kaszy, zapraszania – jak w Żywieckiem – nawet na wieczerzę wigilijną.

Konkluzja wywodu o Stribogu jest niełatwado wyprowadzenia. Bóstwo to na pewno samodzielne, nie tylko ruskie, najprawdopodobniej personifikacja siły tkwiącej w wietrze jako pomocniku bogów większych, ma nawiązania indoeuropejskie i możenależeć do starszego pokładu protosłowiańskiej adaptacji panteonu ogólnoindoeuropejskiego z wpływami jego redakcji irańskiej.

.

Źródło: Aleksander Gieysztor, „Mitologia Słowian”.

Materiał opublikowany w celach edukacyjnych.

Komentarze