Sześciomiesięczny horyzont inwestycyjny jest bardzo krótki. Zarządzający potrzebują więcej czasu, bo większość inwestycji finansowych nabiera wartości w długim okresie. Polscy inwestorzy są jednak z reguły niecierpliwi i z trudem godzą się czekać na wyniki kilka lub nawet kilkanaście lat.

Jest tylko jedna dziedzina inwestycyjna, wybierając którą godzimy się na długi horyzont czasowy – nieruchomości. Kupując nieruchomość dokonujemy prawdziwie długoterminowego aktu inwestycyjnego. Zdajemy sobie sprawę, że nie będziemy mogli handlować nieruchomością tak, jak akcjami.

Spróbujmy zastosować zasadę długoterminowości inwestycji z rynku nieruchomości do portfela akcyjnego. Dom czy mieszkanie mogą przetrwać w jednej rodzinie przez pięćdziesiąt lat. Trzeba jednak liczyć się z kosztownymi remontami, kosztami ogrzewania, koszeniem trawy, sprzątaniem ulicy itp. Tymczasem portfel akcji czy obligacji, raz kupiony i powierzony w zarządzanie, rozwija sie stopniowo, skokami, nawet bez naszej ingerencji i nie zabiera nam czasu.

1335179197logo-f-trust-i-caspar

Teraz konkretne wyliczenia – porównanie inwestycji w nieruchomości z inwestycjami w akcje. Załóżmy, że zainwestowaliśmy 1 000 zł. Roczne zwroty na akcjach oscylują wokół 8% w ujęciu wieloletnim, tzn. 8% co roku na przestrzeni wielu dziesiątek lat. To oznacza, że wartość naszej tysiączłotowej inwestycji osiągnie w pięćdziesiątą rocznicę 46 902 zł. Można powiedzieć, że co rok dochodziło nam niemal nowe 1 000 zł.

A teraz popatrzmy na inwestycje w nieruchomości. Mieszkanie kupujemy za 100 000 zł. Po pięćdziesięciu latach spodziewalibyśmy się, podobnie jak w akcjach, osiągnąć 4 690 161 zł. Czy to możliwe? Raczej nie.

Podajemy tu kilka możliwości inwestycyjnych na drugie półrocze tego roku. Zwracam uwagę na wybór w różnych klasach aktywów, dokonany w imię dywersyfikacji. To nie znaczy, że należy kupować wszystko. Staramy się pokazywać takie kierunki inwestycyjne, które mają szanse na lepszy wzrost niż inne, konkurencyjne dziedziny.

da

Nawet przy takim racjonalnym i ekonometrycznym podejściu trzeba sobie zdawać sprawę z elementu psychologicznego, który ma duży wpływ na rynki. Co gorsza, jest to wpływ trudny do przewidzenia, zwłaszcza w krótkim okresie.

Nasz wybor oparty jest w pierwszej kolejności na danych makroekonomicznych. Światowa gospodarka wyszła już z kryzysu i rośnie w tempie ponad 3% rocznie. Motorem tego wzrostu jest Azja, a przede wszystkim Chiny, których produkt krajowy brutto rośnie w tempie 7,5%. Drugą ważną lokomotywą globalnej gospodarki są Stany Zjednoczone, które stoją przed szansą dalszego przyspieszenia tempa wzrostu i dojścia do 3% rocznie.

W drugiej kolejności opieramy się na danych mikroekonomicznych, rezultatach finansowych spółek i wycenie ich wartości. Wycena wartości spółek, wskaźniki typu rentowność dywidendowa, cena do wartości księgowej czy cena do zysku, są ważnym elementem przy prognozowaniu przyszłych ruchów cen akcji. Ujęcie tych danych w sposób dynamiczny, z perspektywy historycznej, pozwala mieć nadzieję, że przed nami jest dobry okres na inwestowanie w spółki giełdowe. Wystarczy pomyśleć, że rentowność dywidendowa jest często wyższa od rentowności obligacji, nawet tych korporacyjnych. W ramach dywersyfikacji i ochrony wartości kapitału proponujemy jednak zainwestować część pieniędzy w papiery dłużne.

.

Autor jest Głównym Strategiem F-Trust. Wcześniej przez blisko dwadzieścia lat był pracownikiem szwajcarskiej firmy Capital, jednej z największych firm zarządzania aktywami na świecie.

Analityk F-Trust (więcej na stronie F-Trust)

Komentarze