Weles należy do grona najważniejszych bogów słowiańskich. Zarówno Bruckner, jak i Gieysztor umiejscawiają go w hierarchii zaraz po Perunie. Przy opisie mitologii Słowian Welesa wiązano z zapewnieniem płodności siły przyrody w służbie człowiekowi. Za przydziałem tym świadczą 3 argumenty:
1. Po pierwsze przemawia za tym etymologia bóstwa, którą Toporow rozumie jako pochodną lub równoległą do *volstь w znaczeniu „włość”, czyli mienie należące do wspólnoty.
2. Po drugie, najstarsza kronika ruska „Powieść doroczna” dorzuca temu bóstwu epitet „skotij bog”, czyli bóg bydła.
3. Po trzecie również z „Powieści dorocznej” dowiadujemy się, że w czasie zawierania traktatu z Grekami w roku 971 „vsja Rusь”-„wszystka Ruś”, klęła się na to bóstwo, podczas gdy wojownicy przysięgali tylko na Peruna.
W mitologiach słowiańskich Weles przede wszystkim określany jest jako „bóg bydła”, czyli jego władza ograniczona zostaje do czynności gospodarskich. Funkcji tej sprzeciwia się stanowisko przyjęte przez Aleksandra Brucknera. Badacz wskazał na podobieństwo imienia bóstwa do imienia świętego Własa, czyli św. Błażeja, który dla prawosławnych Słowian jest opiekunem bydła. Mimo iż Weles uważany był za opiekuna bydła, nie składano mu ofiar ze zwierząt, przyjmował jedynie ofiary roślinne. Weles to nie tylko opiekun bydła, dla Słowian to także bóg magii, przysięgi i zaświatów. Ludzie, którzy nie dochowali wiary Welesowi, oświadczali gotowość, aby poddać się jego zemście. Skazani byli wówczas na śmiertelne cierpienia wywołane przez gruźlicę gruczołów chłonnych, wtórną gruźlicę skóry, skrofulodermę powodujacą żółtaczkę chorego.
Weles jest zawsze na drugim miejscu po Perunie, jeśli liczbę bóstw słowiańskich ogranicza się do dwóch są nimi zawsze Perun i Weles, dlatego dziwi nieobecność Welesa w panteonie Włodzimierzowym. Czy jest to nieumyślne przeoczenie? Możliwe, że takowy był zamiar książęcy, aby skoncentrować panteon wokół Peruna z dodaniem bóstw pomniejszych. Ciekawych informacji o Welesie dostarcza także zabytek literatury staroruskiej „Słowo o wyprawie Igora”, gdzie wieszcza-poetę Bojana określa się wnukiem, a więc potomkiem Welesa: „welesowe wnuczę”. Dorzucałoby to obok magii klątwy jeszcze jeden rys bóstwa opiekę nad wieszczami, co odpowiada zachodniemu krańcowi kultury indoeuropejskiej staro islandzkim fili-jasnowidz, poeta i indoeuropejskiemu rdzeniowi *wel- widzieć. Taki obraz pozwala na odszukanie jeszcze jednej możliwości prardzenia imienia Welesa. O wysokiej randze bóstwa świadczy zniszczenie w końcu XI wieku w Rostowie posągu Wołosa. O rozpowszechnieniu kultu boga mogą świadczyć nazwy miejscowe.
Źródło: A. Gieysztor, Mitologia Słowian.
A. Bruckner, Mitologia słowiańska i polska.



