Pojezierze lubuskie słynie z wielu przepięknych jezior i urokliwych rzek. W południowej części tego pojezierza w kotlinie Kargowskiej znajdują się jeziora Wojnowskie – Zachodnie i Wschodnie. W dawnych czasach jeziora te nosiły nazwy jeziora Kramskiego i jeziora Tuchola.

Jeziora te zasilane są Gniłą Obrą dawniej zwaną Obrą Leniwą i stanowią doskonałe miejsce rozrodu i rozwoju wielu gatunków ryb, dlatego też od dawien dawna na tych jeziorach prowadzono gospodarkę rybacką. Z bogatej tradycji rybackiej oraz kulinarnej słynie również mała miejscowość położona w Gminie Kargowa – Wojnowo.

W Wojnowie podstawowym i powszechnym sposobem przetwarzania ryb oprócz wędzenia było przygotowanie ryb na kwaśno, czyli w zalewie octowej. Skład wojnowskiej ryby na kwaśno był bardzo prosty: ryba, ocet, woda i przyprawy. Do jej przyrządzenia wykorzystywano różne gatunki ryb w zależności od połowu, najczęściej jednak takie jak: płoć, leszcz, boleń, tołpyga, jaź, karp, szczupak.

Po wyczyszczeniu, wypatroszeniu i poporcjowaniu ryb na dzwonka, tusze lub filety, doprawiano je i pozostawiano na około 3 godziny w celu uzyskania odpowiedniego smaku. Następnie panierowano je, smażono i układano w słoikach typu wek. Całość zalewano gorącą zalewą z przyprawami i pasteryzowano. Po kilku dniach stania w ciemnym i chłodnym miejscu powstawało gotowe danie. Dziś z sentymentem starzy mieszkańcy okolic wspominają jak smażono i wkładano do glinianych garnków ogromne ilości ryb.

Tak przetworzone ryby gościły na stołach nie tylko przy okazji świąt czy wesel, ale zajadano się nimi niemal codziennie. Przepis na rybę na kwaśno nadal gości w domach tutejszych mieszkańców i okolicznych wiosek.

.

Składaniki:

Ryba

  • Ryba – 2kg (płoć, leszcz, boleń, tołpyga, jaź, karp, szczupak)
  • Cebula – 3 sztuki
  • Bułka tarta
  • Olej rzepakowy
  • Sól
  • Pieprz

.

Zalewka:

  • Woda – 4 szklanki
  • Ocet spirytusowy – 1 szklanka
  • Sól
  • Pieprz
  • Liście laurowe – 6 sztuk
  • Ziele angielskie – 10 sztuk

.

Sposób przygotownia:

Przygotowanie ryby na kwaśno jest bardzo proste. Zaczynamy od podzielenia ryb na mniejsze kawałki, posolenia i popieprzenia. Następnie odstawiamy na godzinę, po czym obtaczamy w bułce tartej i mące. 

Ryby smażymy na oleju rzepakowym i wkładamy do naczynia. Przekładamy każdą warstwę ryb pokrojoną w plastry cebulą. 

W międzyczasie przygotowujemy zalewę, a zatem gotujemy wszystkie jej składniki. Odstawiamy na chwilę, by całość choć trochę się ostudziła i zalewamy ryby. Przykrywamy naczynie i odkładamy w chłodne miejsce (piwnica, komórka- raczej nie lodówka). 

Ryby będą gotowe następnego dnia!

.

Smacznego!

Klaudia Bąk

Komentarze