714723_81683268Tłem dla historii o walentynkach niech będzie spływające krwią, Wieczne Miasto, nad którym w tamtym czasie panował Klaudiusz II Gocki. Według kościelnych historyków nie był to dla chrześcijan szczególnie ciężki czas, ale jeden z bohaterów tego tekstu zapewne  nie zgodziłby się z tą opinią.

Legenda głosi, że Walenty zginął śmiercią męczeńską za to, że pomagał zakochanym w zawieraniu małżeństw. Klaudiusz zakazał tego pod wpływem swoich doradców, którzy uważali, że żołnierz, który nie ma żony lepiej walczy niż ten, który chce wrócić do swojej ukochanej. Jak łatwo się domyślić, mężczyźni nie byli specjalnie zachwyceni tym pomysłem.

Walenty zdecydował się potajemnie udzielać śluby wojownikom i ich wybrankom. Skończyło się to w jeden możliwy sposób – kapłana zabito na mocy dekretu cesarza. Wdzięczni żołnierze wraz z jeszcze bardziej wdzięcznymi żonami, zaczęli świętować dzień jego egzekucji. Z czasem obchody śmierci Walentego rozwinęły się w kult, a Kościół ustanowił kapłana świętym.

Inna historia związana z Walentym mówi o tym, że wtrącony do więzienia, zakochał się w niewidomej córce strażnika, a ta pod wpływem jego wielkiej miłości odzyskała wzrok. Wysłał jej również liścik, podpisując go „Od Walentego”. Zginął w 269 roku.

Minolta DSCWalentego wymienia się także jako biskupa Terni, w Umbrii oraz biskupa Rzymu, właśnie tego skazanego na śmierć. Jak podają legendy, właśnie Walenty z Umbrii, jako pierwszy duchowny pobłogosławił związek poganki z chrześcijaninem. Zginął za nawracanie pogan w roku 273.  Ze względu na fakt, że źródła są nierzadko jedynie sugestią do interpretacji historii, uznaje się, że Walenty z Rzymu i z Terni to jedna i ta sama osoba!

Niemniej jednak, dzień śmierci Walentego – 14 lutego, stała się kluczowa dla katolickiego kościoła i uznana jako Dzień Świętego Walentego w roku 496. 

Katarzyna Zarówna

Komentarze